Gapowicze płacą od razu

Około 13% pasażerów opolskiego Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Opolu jeździ na gapę. Tylko w kwietniu w czasie ponad 18,5 tysiąca kontroli opłaty dodatkowe zostały wystawione 2 412 pasażerom. Aż 40% z nich zostało zapłaconych na miejscu.

– Możliwość zapłaty na miejscu wprowadziliśmy w 2017 roku, kiedy do zaczęliśmy używać specjalnych czytników, które umożliwiają nie tylko przeprowadzenie kontroli i sprawdzenie biletów, ale także wystawienie opłaty i pobranie jej z karty płatniczej – mówi Donata Wnuk z sekcji kontroli biletowej MZK. – Widzimy, że osoby, na które została nałożona opłata dodatkowa, często decydują się na zapłatę jej od razu. Być może, aby nie zapomnieć. Jeśli bowiem pasażer nie uiści zapłaty w terminie wdrażana jest procedura odzyskiwania długu. Sprawa kierowana jest do e-sądu, a następnie do komornika.

Od lat liczba pasażerów, która decyduje się na jazdę na gapę oscyluje na podobnym poziomie, około 13%. Jednocześnie zauważamy, że rośnie liczba młodych osób jeżdżących bez biletu  – mówi Ewelina Laxy, rzeczniczka MZK. – Niektórzy od lat nie regulują płatności. Jedna z dłużniczek zalega z karą na ponad 20 tysięcy złotych.

Kontrolerzy biletowi MZK Opole w zeszłym roku wystawili ponad 7 800 tysięcy opłat dodatkowych.

– Są to opłaty nie tylko za brak biletu, ale również za jazdę bez ważnego dokumentu poświadczającego uprawnienia do ulgowych lub bezpłatnych przejazdów, za spowodowanie przez podróżnego zatrzymania lub zmiany trasy autobusu, albo za naruszenie przepisów o przewozie środkami miejskiego transportu zbiorowego – wyjaśnia Donata Wnuk. – Jednocześnie widzimy, że w okresach, w których realizowanych jest więcej kontroli, odnotowywana jest również wyższa liczba wystawianych opłat dodatkowych.

Najczęściej jednak wystawiane są opłaty za brak ważnego biletu. Jej wysokość stanowi 50-krotność ceny biletu normalnego miejskiego jednokrotnego kasowania, czyli 210 zł.

Najnowsze artykuły