Akcja „Movember” czyli noś wąsy i zbadaj swoje… jaja

Listopad to miesiąc poświęcony profilaktyce męskich nowotworów. W tym czasie prowadzone są różnego rodzaju akcje, które mają zwiększyć świadomość zdrowotną mężczyzn.

Jak choćby „Movember”, którego idea narodziła się w Australii w 2003 roku, a symbolem ruchu stały się… wąsy. Zasada jest prosta: listopad należy poświęcić na wyhodowanie bujnych wąsów. Panowie zapuszczają je od pierwszego dnia miesiąca. W tym przypadku są one symbolem męskości i walki z rakiem prostaty i jąder.

#MaszJajaIdźNaBadania

Do badań zachęca m.in. Krzysztof Danków, inicjator akcji #MaszJajaIdźNaBadania, który sam wygrał z nowotworem jądra.

– Jestem triathlonistą, dużo jeżdżę na rowerze. Kiedy pojawiły się bóle myślałem, że to otarcia po wielokilometrowych trasach… jednak kiedy po dłuższym czasie nadal czułem dyskomfort, postanowiłem udać się do lekarza – nie kryje nasz rozmówca. – Liczyłem, że będzie to kontuzja związana z kolarstwem, ale usłyszałem diagnozę: to nowotwór. Wtedy ugięły się pode mną kolana. Był to bardzo trudny moment, ale postanowiłem się z tym zmierzyć i działać jak najszybciej.

Jak zaznacza Danków, postrzeganie chorób i badań profilaktycznych wśród mężczyzn się zmienia.

– Nie jest to zmiana diametralna, ale sukces można osiągnąć małymi kroczkami. Mówimy o badaniu, jak o normalnej sprawie, która może uratować nasze życie. Dużo pracy trzeba wykonać, aby dotrzeć do jak największej liczby osób. Często kieruję się porównaniami – tłumaczy i obrazuje sytuację. – Pytam wówczas: dbasz o samochód? Co roku sprawdzasz jego stan, a kiedy coś w nim trzeszczy, od razu diagnozujesz, naprawiasz. Dlaczego nie robisz tego dla siebie? Widzę jednak, że z roku na rok, coraz więcej mężczyzn odpowiada na zaproszenie do badań. Dostaję też wiele wiadomości, w których dziękują za namówienie do ich przeprowadzenia. To znak, że mężczyźni zaczynają wdrażać profilaktykę. To synonim chęci życia – badam się, bo lubię żyć i chcę żyć jak najdłużej – przekonuje.

W akcję włączyły się też klubu sportowe z całego regionu. Badania promują m.in.: szczypiorniści Gwardii Opole, siatkarze Zaksy Strzelce Opolskie, Mickiewicza Kluczbork, a także osoby prywatne i zakłady pracy.

– Wielu mężczyzn boi się poprosić o pomoc – przyznaje Danków. – Obawa przed badaniami wynika ze wstydu: przed nagością, pokazaniem swoich narządów w gabinecie, a także ze wstydu związanego z odebraniem wyników i, niejednokrotnie, konfrontacją z problemem zdrowotnym. A jeśli się badamy, jesteśmy w stanie wyprzedzić choroby nowotworowe, cywilizacyjne.

Męskie choroby

Rak jąder jest najczęściej występującym nowotworem wśród mężczyzn pomiędzy 20 a 44 rokiem życia. W tej grupie wiekowej stanowi aż 25 procent zachorowań nowotworowych i od ostatnich 30 lat ma tendencję wzrostową. Raka prostaty diagnozuje się u około 16 tys. panów rocznie, z czego 5-6 tys. to przypadki śmiertelne. Ryzyko zachorowalności wzrasta wraz z wiekiem. Najczęściej dotyka ono mężczyzn  pomiędzy 60 a 70 rokiem życia. Ale w grupie ryzyka są też młodsi panowie.

– Kluczowa jest profilaktyka. Męskie choroby są szybko wyleczalne, ale bardzo szybko się też rozprzestrzeniają. Im szybciej zadziałamy, tym większe szanse mamy na wyleczenie i późniejsze spokojne życie – wpaja Danków. – Męstwo przejawia się tym, że dbam o siebie. Mam odwagę i idę na badania, które mogą być wstydliwe, których się obawiam. Jestem mężczyzną, więc dbam o swoje męstwo. A męstwo to też podejmowanie trudnych decyzji. Dla wielu z nas, taką decyzją jest wejście do gabinetu lekarskiego – przyznaje.

W przypadku profilaktyki raka prostaty ważne jest zachowanie czujności i wykonanie podstawowych badań – przesiewowego PSA, które pozwala na szybkie wykrycie nowotworu, a także badania per rectum (przez odbyt), które przeprowadza urolog. Obie te procedury należy wykonywać przynajmniej raz w roku po skończeniu 40 lat.

W przypadku profilaktyki raka jąder podstawowe są samobadania, które można przeprowadzać raz w miesiącu. Specjaliści zalecają, aby wykonywali je już ok. 15-letni chłopcy. Raz w roku należy też skorzystać z wizyty u urologa.

Wąsaty bieg na Biskupią Kopę

Tymczasem w sobotę 20 listopada zaangażowane w akcję osoby wspólnie wbiegną na Biskupią Kopę. O godz. 10 rozpocznie się „Bieg z jajem dla wąsaczy”. Warunki są dwa: trzeba być mężczyzną i mieć… wąsa.

– To propagowanie profilaktyki, zwrócenie uwagi na swoje zdrowie, a także propagowanie aktywności fizycznej. Co do wymogów, to jeśli ktoś nie ma naturalnych wąsów, przygotowaliśmy specjalne, które będzie można nakleić – śmieje się organizator akcji. – To ma być głównie spotkanie dla mężczyzn, aby w takim gronie poruszyć tematy tabu: byłem chory, wyzdrowiałem, byłem się przebadać, uprzedziłem nowotwór. Zależy mi na szczerych, otwartych rozmowach – dodaje i zaznacza, że na szczyt wybierze się także urolog dr Rafał Olejnik, tym samym  będzie to też okazja do swoistego rodzaju konsultacji urologicznych, na podstawie, których będzie można wstępnie zdiagnozować dolegliwości. – Po zejściu chcemy przeprowadzić też prezentację, jak mężczyźni powinni wykonywać samobadania – podkreśla.

Natomiast tydzień później, 27 listopada, w klinice NOWA w Kędzierzynie-Koźlu odbędzie się tzw. biała sobota. W godz. 8-14 bezpłatnie będzie można wykonać konsultacje połączoną z USG jąder, skonsultować z lekarzem i zasięgnąć porad specjalistów. Na badania obowiązują wcześniejsze zapisy. Szczegóły na FB @MaszJajaIdzNaBadania.