Aleja Gwiazd. Kasia Sobczyk (25)

Piosenkarka muzyki rozrywkowej, popularna głównie w okresie bigbitu. Karierę muzyczną rozpoczęła w 1961 r. w amatorskiej grupie Biało-Zieloni, działającej przy koszalińskim Wojewódzkim Domu Kultury.

Dwa lata później odniosła sukces na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie i znalazła się w Złotej Dziesiątce. W latach 1964-1972 występowała z zespołem Czerwono-Czarni i to z nim odnosiła największe sukcesy. Następnie śpiewała z mężem Henrykiem Fabianem i zespołem Wiatraki. Na początku lat 90. wyjechała do USA, gdzie mieszkała, koncertowała i nagrała dwie solowe płyty. Do Polski wróciła w pierwszej dekadzie XXI w. Kasia Sobczyk zmarła 28 lipca 2010 r. po długiej i ciężkiej chorobie.

Do jej najpopularniejszych przebojów należą m.in. piosenki: „Mały książę” (muz. Ryszard Poznakowski, sł. Krzysztof Dzikowski), „Nie bądź taki szybki Bill” (muz. Jerzy Matuszkiewicz, sł. Ludwik Jerzy Kern), „O mnie się nie martw” (muz. Józef Krzeczek, sł. Kazimierz Winkler), „Biedroneczki są w kropeczki” (muz. Adam Markiewicz, sł. Agnieszka Feill, Artur Tur), „Trzynastego” (muz. Ryszard Poznakowski, sł. Janusz Kondratowicz).

Kasia Sobczyk w latach 60. z powodzeniem występowała na festiwalu w Opolu. W 1964 r., na II KFPP, za wykonanie utworu „O mnie się nie martw” otrzymała I nagrodę w kategorii piosenki rozrywkowej i tanecznej. Dostała także Nagrodę redaktora naczelnego III Programu PR Edwarda Fiszera za interesujący debiut – rzeźbę indonezyjską. Rok później artystka triumfowała w kategorii piosenki rozrywkowej – za zaśpiewanie „Nie wiem czy to warto” (muz. Zbigniew Bizoń, sł. Krzysztof Dzikowski) otrzymała I nagrodę (kryształowy wazon). Natomiast na V KFPP w 1967 r. za utwór „Trzynastego” swoją nagrodą wyróżniło ją Towarzystwo Przyjaciół Opola.

Symboliczną gwiazdę Kasi Sobczyk w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki na opolskim rynku odsłonił w 2010 r. syn wokalistki, Sergiusz Fabian, wraz z żoną. Podczas tej uroczystości powiedział: „Bardzo się cieszę, że tak wielu ludzi zaszczyciło swoją obecnością tę uroczystość. Mama była wokalistką zjawiskową, nie tylko na skalę polską, ale i światową, nie gorszą niż legendarna Aretha Franklin. To wielka szkoda, że nie nagra już nic więcej”. „Ta artystka miała zasadniczy wpływ na rozwój polskiej muzyki rozrywkowej i opolskiego festiwalu, więc jej obecność w tej alei jest czymś naturalnym” – dodał ówczesny prezydent Opola Ryszard Zembaczyński.

Materiały ze zbiorów Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu

Fot główne Jerzy Płoński/Forum

Autorzy zdjęćponiżej: Ryszard Łabus, Marek Karewicz

Najnowsze artykuły