Awaria w Krainie Bioróżnorodności, pomoc przyszła w 20 minut

To była nadzwyczajna kumulacja awarii. W pawilonie Krainy Bioróżnorodności w zoo w nocy z soboty na niedzielę wysiadło ogrzewanie i prąd. W pomieszczeniu gdzie panować muszą tropikalne warunki temperatura spadła do 10 stopni Celsjusza, spadła również odpowiednia wilgotność, bo zraszacze straciły zasilanie.

Konkretnie wysiadł jeden z kotłów gazowych. Pogotowie Gazowe odcięło nam gaz, w tym czasie nastąpiła również awaria prądu – relacjonuje prezes zoo Aleksandra Czechowska. – Skontaktowaliśmy się z zarządzaniem kryzysowym urzędu miasta. Zareagował natychmiast, w 20 minut przyjechali strażacy z dwiema spalinowymi nagrzewnicami, zabezpieczyliśmy je siatką, by wyizolować je od  zwierząt, które mieszkają w pawilonie. Dzięki temu szybko wyrównaliśmy temperaturę, w poniedziałek naprawiliśmy kocioł, jeszcze wczoraj uzupełnialiśmy ich pracę nagrzewnicami. Ale dziś wszystko wróciło do normy a nagrzewnice do straży.

W pawilonie oprócz zwierząt tropikalnych znajduje się tropikalna roślinność, bez pracy nawilżaczy nie sposób utrzymać odpowiednią wilgotność w obiekcie.

– Dzięki strażakom, gazownikom i elektrykowi, szybko opanowaliśmy sytuację. Najważniejsze, że zwierzętom nic złego się nie stało, choć taka obniżka temperatury otoczenia była dla nich zagrożeniem – przyznaje szefowa zoo.

Po tym zdarzeniu zoo zaopatrzy się w odpowiednią aplikację, która zdalnie będzie mogła monitorować pracę systemów w Pawilonie Bioróżnorodności, podobną do tej, która funkcjonuje już w Akwarium. System zakupiono w ubiegłym roku z pieniędzy Urzędu Miasta.

Najnowsze artykuły