Bank Żywności jest także w Opolu

O niemarnowaniu jedzenia, o szerokim spektrum działania organizacji oraz jej nowej siedzibie w mieście rozmawiamy z Edwardem Ambickim – wiceprezesem oraz dyrektorem Banku Żywności w Opolu*.

Idą święta. W tym czasie robimy większe zakupy i często nie jesteśmy w stanie przejeść przygotowanego jedzenia. Ile żywności marnujemy w naszym kraju w skali całego roku?

– Najnowsze obliczenia ze Światowego Dnia Żywności opracowane przez Federację Banków Żywności w Warszawie wskazują, że mamy 4,8 miliona ton żywności, która marnuje się w Polsce.

Te liczby pokazują masową skalę tego zjawiska, a jednocześnie spotykamy się z niedożywieniem i ubóstwem żywieniowym. Na jakiej podstawie i w jaki sposób działa Bank Żywności?

– Banki Żywności są to związki stowarzyszeń działające na terenie całego kraju, na czele których stoi Federacja Polskich Banków Żywności. W Polsce istnieje 31 takich organizacji, a w naszym województwie jesteśmy jedynym Bankiem Żywności z siedzibą w Opolu. Jesteśmy organizacją non profit, której główną misją jest przeciwdziałanie ubóstwu we wszystkich jego formach oraz eliminacja głodu i osiągnięcie bezpieczeństwa żywnościowego wśród najbardziej potrzebujących. Główne nasze działanie polega na realizacji Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa 2014-2020 współfinansowanego ze środków europejskich. Pozyskujemy żywność od producentów żywności – na ogół są to produkty z długim terminem ważności i przekazujemy je organizacjom pozarządowym, które bezpośrednio docierają do indywidualnych osób. W skali całego województwa współpracujemy ze 120 organizacjami i instytucjami samorządowymi, przy których takie organizacje działają. W Opolu współpracujemy z 20 NGO.

Jakie kryteria brane są pod uwagę przy udzielaniu pomocy?

– Przede wszystkim kryteria dochodowe. Osoby będące w trudnej sytuacji życiowej i zgłaszające się do Ośrodka Pomocy Społecznej w pierwszym etapie diagnozowane są pod kątem kryterium dochodowego, które wynosi 1542,60 zł dla osoby samotnej i 1161,60 zł na osobę w rodzinie. Osoby spełniające te kryteria otrzymują skierowania do konkretnej organizacji czy instytucji, która udziela im pomocy. Organizacje zgłaszają się do nas do Banku Żywności po odbiór paczek żywnościowych i przekazują je bezpośrednio indywidualnym osobom.

Z czego składa się taka paczka żywnościowa?

– Paczka obejmuje 21 produktów żywnościowych dostępnych w ramach programu, począwszy od makaronu poprzez ryż, kasze, produkty pochodzenia mącznego, konserwy, powidła, ser, mleko itd. i zamyka się w 50 kilogramach. Taką pulę wydajemy sukcesywnie w określonym czasie, czyli od stycznia do września. Nie jednorazowo tylko w zrównoważony sposób w porozumieniu z organizacjami, z którymi współpracujemy. W tym roku wydaliśmy już paczki żywnościowe dla 21 tysięcy osób. Najwięcej podopiecznych, bo aż 1700 osób pochodziło z Kędzierzyna-Koźla, w Opolu objęliśmy pomocą 780 osób.

Czy to jedyny obszar, którym się Państwo zajmujecie?

– Absolutnie nie. Działamy na wielu polach i drugą działką, którą się zajmujemy na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności jest odbieranie żywności z darowizn z dużych sieci handlowych typu Biedronka oraz od mniejszych producentów typu Lewiatan czy sklepy Matejka. Produkty muszą posiadać co najmniej dwudniowy termin ważności. W Opolu otrzymujemy bardzo dużo żywności od firmy Pasta Food. W tym roku przekazaliśmy już łącznie ponad 2 tysiące ton żywności osobom potrzebującym (zarówno w ramach programu operacyjnego oraz w ramach pozyskiwania żywności w formie darowizn).

Czy osoby fizyczne także mogą udzielić pomocy?

– Bardzo indywidualnie podchodzimy do takich zgłoszeń, jednak nie ma ich zbyt wiele. Staramy się kontaktować osoby zgłaszające pomoc z organizacjami charytatywnymi działającymi na danym obszarze, by stworzyć możliwość przekazania żywności w transparentny sposób. Chcemy, żeby pomoc otrzymywali Ci, którzy jej najbardziej potrzebują.

Co możemy zrobić, żeby tak duże ilości jedzenia nie trafiały do kosza?

– Nasi podopieczni, oprócz uzyskiwania materialnej pomocy w postaci artykułów spożywczych lub posiłków, otrzymują edukację w postaci udziału w warsztatach kulinarnych, w zajęciach edukacyjnych na temat prawidłowego żywienia oraz w edukacji ekonomicznej. Zatrudniamy profesjonalistów w swoim fachu, czyli dietetyków i ekonomistów. Warsztaty mają walory praktyczne, przywozimy produkty, a uczestnicy gotują i degustują dania. Promujemy zdrową kuchnię zgodną z piramidą żywienia. A główną ideą jest racjonalne podejście do żywności. Przeszkoliliśmy ok. 2000 – 2500 osób w ciągu roku z województwa opolskiego począwszy od 2014 roku do chwili obecnej.

Jakie są główne rady związane z racjonalnym robieniem zakupów?

– Przede wszystkim robienie zakupów z listą, nie chodzenie na zakupy będąc głodnym, nie uleganie licznym promocjom.

Przygotowując potrawy na święta zawsze znajdzie się danie, które zalega w lodówce. Czy możemy taką nadwyżkę własnoręcznie przygotowanych dań przekazać do Państwa?

– My jako Bank Żywności nie odbieramy przygotowanych dań dlatego, że nasze produkty pochodzą ze sprawdzonych źródeł. Bardzo dobre i chwalebne jest działanie lodówek społecznych. W Opolu mamy już takie dwie i popieramy ich funkcjonowanie. W takiej sytuacji najlepiej działa pomoc sąsiedzka i obdarowywanie się potrawami wśród potrzebujących najbliższych sąsiadów.

Gdzie macie Państwo swoją siedzibę?

– Do tej pory wynajmowaliśmy magazyn w Luboszycach. Naszym aktualnie największym projektem jest budowa nowej siedziby na Metalchemie, która zakończy się do końca tego roku. Rozpoczęcie budowy było możliwe dzięki Panu Prezydentowi Arkadiuszowi Wiśniewskiemu, któremu z tego miejsca chciałem bardzo podziękować w związku z tym, że rozumiejąc nasze potrzeby, użyczył nam działkę budowlaną. Bez tego staranie się o dotację i rozpoczęcie budowy nie byłoby możliwe. Całość inwestycji została sfinansowana z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

*Wywiad ukazał się w grudniowym wydaniu magazynu „Opole i Kropka”.