Dzieci na Horyzoncie
Co dziś jest największym problemem młodych? Wojciech Zabrocki, szef Fundacji Pomocy Dzieciom i Rodzinie Horyzont nie ma wątpliwości: Największym utrapieniem jest samotność.
Samotność rozumiana jako konieczność radzenia sobie z traumami w pojedynkę. Dorośli nie mają dla młodych czasu. Nie zawsze rozumieją, że problemy ich dzieci są równie ważkie jak te, które przynosi dorosłe życie. Jakoś sobie poradzisz, jakoś tam będzie – rzucają w stronę młodych obojętnością, nieuważnością.
A młodzi – widzi to dobrze Wojciech Zabrocki- odczuwają dużą presję związaną z nauką w szkole. Nie wytrzymują presji rówieśniczej, wśród której coraz więcej jest przemocy, hejtu, ostracyzmu.
Te spostrzeżenia potwierdzają badania. Według badań Global Wind 40 procent młodych ludzi przyznaje, że doświadczyło jakiejś formy hejtu, najczęściej w sieci. Czasem hejtem jest wydawać by się mogło niewinna uwaga dotycząca czyjegoś wyglądu, nie zawsze to jest słowna agresja. Mur nieakceptacji, ostracyzm też mogą być jej formą.
Agresja, uważa Wojciech Zabrocki, bierze się często z braku dialogu, rozmów, braku wyjaśnienia. Przebodźcowany, samotny przed ekranem komputera dzieciak, nawet nastolatek, nie radzi sobie z tym dobrze. Znikąd wsparcia, bo rodzice zalatani, podwórkowa solidarność to już odlegle wspomnienie, bo życie nie toczy się już na podwórku, które uczyło wspólnego rozwiązywania kłopotów. A algorytmy w sieci nie pomagają, wręcz przeciwnie, dostarczają serię bodźców, które niektórym trudno potem ogarnąć.
W świetlicy Fundacji Horyzont, przy Sienkiewicza 20 dzieci mogą liczyć na wsparcie. Po pierwsze na wysłuchanie, co tam dzisiaj w szkole. Na rozmowę, na pomoc. Były takie sytuacje, że konieczna była interwencja na policji, gdy opowieść o rówieśniczej przemocy przekraczała granice zwykłej sprzeczki. Zawsze o zgodę pyta się oczywiście rodziców, czy wiedzą, czy się zgadzają, bo trzeba interweniować.
– Mieliśmy taki przypadek – przyznaje szef świetlicy Horyzont. – Dzieci skarżą się na przemoc wtedy, gdy czują, że granice zostały przekroczone. Bo nie łatwo jest się poskarżyć, bo najpierw trzeba pokonać strach przed pogróżkami, że jak coś powiesz, to będziemy się nad tobą znęcać jeszcze bardziej.
Często młodzi hejterzy nie zdają sobie sprawy z tego, że to co robią to jest zwyczajne przestępstwo. Czasem uświadamia im to policja, kurator, sąd, a pierwsi to jednak rodzice. Najlepiej gdy na interwencji ich i szkoły może się zakończyć.
Z zajęć w Horyzoncie korzystają też dzieci z Ukrainy, Ukrainką jest pani Ania, która ich na co dzień wspiera. Chce to robić jeszcze lepiej i bardziej fachowo, dlatego kontynuuje studia pedagogiczne na UO, żeby mieć też polski dyplom. To jest zupełnie inny rozdział inna skala problemów, przed wojną związana z akceptacją i aklimatyzacją w nowym środowisku, w nowej szkole, mieście, wśród nowych rówieśników. A wraz z napływem migracji wojennej doszły do tego wojenne traumy.
Do świetlicy przy Sienkiewicza 20 uczęszcza 27 dzieci, nie wszystkie codziennie, w ten sposób udało się nieco rozciągnąć dwudziestoosobowy limit uczestników, spełniając wymogi Sanepidu łamane przez świetlicową powierzchnię. Na miejscu dzieci odrabiają lekcje, na miejscu odbywają się zajęcia muzyczne, wokalne, teatralne, taneczne, sportowe, organizowane są dla nich wycieczki, można po szkole zjeść kanapkę. Pomagają wolontariusze.
Co do zajęć teatralnych, prowadzony przez Horyzont Opolski Festiwal Spektakli Profilaktycznych miał już trzynastą edycję, wyróżnioną zresztą miejską nagrodą im. Jana Całki na ostatniej Gali Inicjatyw Społecznych.
– Na początku te festiwale organizowaliśmy wspólnie z panią Dorotą Spierewką, ze Stowarzyszenia Serce dla Serca, teraz robimy to sami – wyjaśnia Wojciech Zabrocki.
To pani Dorota była pomysłodawczynią, by o swoich problemach młodzież wyrażała się poprzez wypowiedź teatralną, diagnozowała problemy poprzez autorskie spektakle. Młodzi to kupili, najlepszy dowód, że festiwal funkcjonuje cyklicznie już od 2011 roku.
Co roku festiwal wspiera Urząd Miasta są też inni sponsorzy, Orlen na przykład. Zaproszenie na festiwal trafia do wszystkich szkół w Opolu, do placówek wsparcia dziennego, takich jaką jest też świetlica Horyzont.
– Te spektakle to forma profilaktyki rówieśniczej, gdzie dzieci i młodzież razem ze swoimi wychowawcami, psychologami, pedagogami szkolnymi rozmawiają o problemach, które ich dotykają – wyjaśnia szef Horyzontu. – Wybierają sobie temat, o którym chcą opowiedzieć rówieśnikom i przenieść opowieść na scenę. Wspólnie z opiekunami pracują nad scenopisem i spektaklem, który potem prezentują na naszym festiwalu w prawdziwym teatrze, na scenie Opolskiego Teatru Lalki i Aktora.
W tym roku spektakle bez wyjątku zostały nagrane i przekazane do wszystkich opolskich szkół. Tematyka różnorodna: przemoc, samotność, agresja w rodzinie. Po raz pierwszy jeden ze spektakli poruszał kwestię równości płci, akceptacji dla związków jednopłciowych.
Myślicie, że to przesada, że to przewaga formy nad treścią i sensem? To zajrzyjcie do statystyk samobójstw wśród młodych: W roku 2025 w grupie 13-18 lat wzrost samobójstw wynosił 37 procent w stosunku do 2024. Liczba zarejestrowanych wśród nieletnich prób samobójczych od 2021 roku wzrosła o 77 procent. Najczęściej postanawiają ze sobą skończyć dziewczyny, w ich grupie liczba prób samobójczych, które na szczęście nie wszystkie kończą się zgonem, w tym czasie wzrosła aż o 101 procent.
Fundacja Horyzont rzuca im koło ratunkowe. Jedno z wielu, ale ciągle jak widać przydałoby się ich więcej
Ryszard Rudnik





![Centrum Zdrowia rusza z nowym programem dla dzieci i młodzieży z Opola [WIDEO] Bez nazwy](https://czasnaopole.pl/wp-content/uploads/2026/04/xBez-nazwy-2-150x150.jpg.pagespeed.ic.gtPomR2gYX.jpg)


![„Zdrowe brzuszki naszych dzieci”, czyli atrakcyjne fanty na licytacji WOŚP [ZDJĘCIA] 614012219_904432618591954_5965435693188369028_n](https://czasnaopole.pl/wp-content/uploads/2026/01/x614012219_904432618591954_5965435693188369028_n-150x150.jpg.pagespeed.ic.I69XCOFBG4.jpg)