Fałszywy alarm na kampusie Uniwersytetu Opolskiego. Policja dementuje doniesienia o mężczyźnie z nożem
Zgłoszenie o mężczyźnie z nożem na kampusie Uniwersytetu Opolskiego wywołało niepokój wśród mieszkańców i studentów. Policja stanowczo uspokaja – nie doszło do żadnego ataku, a informacja o obecności napastnika na kampusie została zdementowana.
Po godzinie 10:00 do Komendy Miejskiej Policji w Opolu wpłynęło anonimowe zgłoszenie o mężczyźnie, który miał poruszać się ulicą Oleską z nożem. Informacja wskazywała, że mógł znajdować się w okolicy sklepu spożywczego.
Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji – zarówno prewencji, jak i służby kryminalnej. Funkcjonariusze rozpoczęli sprawdzanie terenu, w tym rejonu kampusu Uniwersytetu Opolskiego oraz pobliskich ulic.
– Chciałbym przede wszystkim uspokoić, bo teraz jakaś panika przeszła przez miasto. Po godzinie dziesiątej mieliśmy anonimowe zgłoszenie, że ulicą Oleską ma iść mężczyzna z nożem. Na miejscu od razu pojawili się policjanci zarówno prewencji, jak i służby kryminalne – podkreśla Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu, asp. Przemysław Kędzior
Jednocześnie policja kategorycznie zaprzecza, by podejrzany miał znajdować się na terenie uczelni.
– Muszę kategorycznie zdementować informację, że ten mężczyzna miał kręcić się po kampusie. Nikt ze studentów ani władz uczelni nie miał kontaktu z taką osobą – dodaje rzecznik miejskiej policji.
Funkcjonariusze sprawdzili także wskazywaną w zgłoszeniu okolicę sklepu oraz pobliskie ulice.
– Ani w okolicach sklepu, ani na ulicach przyległych policjanci nie ujawnili takiej osoby. Nie ma żadnego sprawcy – ani na terenie kampusu, ani w jego pobliżu– informuje asp. Kędzior.
Jak wynika z ustaleń, nikt z przepytywanych świadków nie widział osoby odpowiadającej opisowi ze zgłoszenia. Dodatkowo osoba, która poinformowała policję o zdarzeniu, przestała odbierać telefony.
Służby apelują również o rozwagę w udostępnianiu informacji w internecie.








