Gawędziarz historii i kronikarz Śląska

Dzisiaj przypada 140. rocznica urodzin Stanisława Wasylewskiego – wybitnego polskiego dziennikarza, pisarza, krytyka literackiego i tłumacza, autora książki „Na Śląsku Opolskim”. Ten fascynujący człowiek o niesamowicie krętym życiorysie pochowany został na cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej, a obecnie spoczywa w Alei Zasłużonych w Opolu-Półwsi. Tak się składa, że także dzisiaj w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej (godz. 17:00) będzie spotkanie poświęcone m.in. Wasylewskiemu, ale także Janowi Klichowi, o którym także przeczytacie w tym tekście. 

Wasylewski był polskim pisarzem, eseistą, krytykiem literackim, dziennikarzem, tłumaczem, a także epizodycznie bibliotekarzem. Pomimo bogatego i różnorodnego dorobku literackiego, jego nazwisko pozostaje dziś w dużej mierze zapomniane. Rok 2025, w którym przypada 140. rocznica urodzin autora, jest doskonałą okazją, by przypomnieć tę niezwykłą postać polskiej kultury i literatury.

Szkolny kolega Makuszyńskiego

Uczył się w gimnazjach w Stryju i we Lwowie, w tym samym co rok starszy Kornel Makuszyński (obaj zmarli w lipcu 1953 roku). Studiował historię i polonistykę na Uniwersytecie Lwowskim, a następnie pracował w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich (1905–1910).

We Lwowie redagował Gazetę Poranną, Szczutka i Słowo Polskie. W 1927 roku przeniósł się do Poznania, gdzie był kierownikiem literackim Wydawnictwa Polskiego R. Wegnera i współpracował z radiem. W 1932 roku obronił doktorat na Uniwersytecie Poznańskim. Był laureatem Nagrody Literackiej Miasta Poznania (1937) i Złotego Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury, odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1938).

Zakochany w książkach i literaturze

Już w młodości Wasylewski wykazywał głębokie zainteresowanie literaturą i kulturą. Jako uczeń piątej klasy gimnazjum należał do tajnego kółka klasowego poświęconego rozwojowi duchowemu i postępowi ludzkości. To wtedy zetknął się z powieścią Stefana Żeromskiego Syzyfowe prace, która wywarła na nim największe wrażenie. Wspomnienia młodości, pełne fascynacji literaturą i książką, na zawsze ukształtowały jego podejście do pracy twórczej i krytycznej.

Romanse obrazkowe

Po I wojnie światowej Wasylewski zaangażował się w działalność dziennikarską i publicystyczną. Wspólnie z Alfredem Altenbergiem prowadził tygodnik polityczno-satyryczny Szczutek, którego był redaktorem literackim, a w praktyce także naczelnym. W czasopiśmie publikowali m.in. Jan Kasprowicz i Kornel Makuszyński, a Wasylewski wprowadzał nowatorskie formy satyry i humoru, w tym „romanse obrazkowe”, które później przekształciły się w popularny dwutygodnik dla dzieci Grześ. Bohater tej serii – Grześ – bawił czytelników, jednocześnie komentując aktualne wydarzenia społeczne i polityczne.

Był również recenzentem teatralnym, współpracując z lwowskimi gazetami. Jego recenzje wyróżniały się szybkim i bezpośrednim komentarzem po premierach spektakli, czasem prowadząc do rywalizacji z bardziej doświadczonymi kolegami, jak Kornel Makuszyński. Znany był z ciętego humoru i dowcipu, który pozostawał w pamięci czytelników i współpracowników.

Na Śląsku Opolskim

Twórczość literacka Wasylewskiego była ściśle związana z kulturą, językiem, folklorem i historią regionów Polski. Jego pierwsza książka U księżnej pani ukazała się w 1917 roku we Lwowie i zyskała uznanie czytelników. Szczególnie ważny był dla niego Śląsk Opolski – tam odkrywał lokalny folklor, zwyczaje i język, co zaowocowało książką Na Śląsku Opolskim (1937), nagrodzoną Nagrodą Literacką Poznania.

Już w lutym 1935 roku Wasylewski gościł w Opolu, zbierając materiały do tej książki. Jego przewodnikiem był Jan Klich, młody działacz ZPwN i kierownik kulturalno-oświatowy Dzielnicy I z siedzibą w Opolu. Klich wspomina:

Pewnego dnia miesiąca lutego 1935 roku poproszono mnie telefonicznie do Konsulatu Generalnego RP w Opolu. Konsul generalny Bohdan Samborski przedstawił mi pisarza Stanisława Wasylewskiego i polecił mi służyć mu pomocą. Już następnego dnia oprowadzałem go po mieście – nad Odrą, przez gmachy administracyjne, rynek i kościół św. Marii. Pisarz z ogromnym zainteresowaniem słuchał opowieści o historii Opola, wykopaliskach i lokalnym folklorze. W restauracji „Zum Russischen Kaiser” zachwycał się językiem i gwary polskiej mieszkańców, mówiąc: To przecież staropolska mowa, to mowa Reja i Kochanowskiego… Boże jaka to piękna gwara — godzinami mógłbym jej słuchać.”

Ucieczka na Wschód

Gdy w 1939 roku Niemcy szukali go w Poznaniu (w 1927 r., po ślubie, przeniósł się do Poznania). Dozorca poznańskiego domu Wasylewskiego wspominał później, że Niemcy: „wpadli do mieszkania i porąbali jego portret, wołając – drugi tom o Śląsku Opolskim będzie pisał przez dwadzieścia lat w Dachau.”

Pisarz z żoną uciekł na Wschód – do Lwowa, który niebawem znalazł się pod okupacją sowiecką. Na polecenie wywiadu AK współpracował z Gazetą Lwowską, za co po wojnie został niesłusznie oskarżony o kolaborację i potępiony przez Związek Literatów Polskich. Po kilku miesiącach aresztu został uniewinniony, infamia towarzyszyła mu do końca życia, objęto go również zakazem publikacji.

Opole – ostatni przystanek

W 1948 roku zamieszkał w Opolu, gdzie pracował jako bibliotekarz i pisał wspomnienia. Dzięki przyjaźni z Ignacym Kuźniewskim, kierownikiem administracyjnym Komitetu Badań Prehistorycznych, znalazł zatrudnienie w Komitecie, co stało się jego głównym źródłem utrzymania w trudnych latach powojennych. Korespondencja z Kuźniewskim (1947–1952) ukazuje przyjaźń i wzajemne zaufanie, które pozwoliły pisarzowi kontynuować prace naukowe i literackie mimo oskarżeń. Kuźniewski powierzał mu nawet funkcję swojego zastępcy podczas urlopów, a listy z tego okresu stanowią cenne źródło wiedzy o działalności Komitetu i jego pracownikach.

W Opolu Wasylewski napisał dziewięć nowych dzieł, m.in. Życie polskie w XIX wieku, Wielkopolska w okresie międzywojennym, Strażnica na Pasiece, Skąd Opole ma swą dolę, Karolina Sobańska, nową wersję Na Śląsku Opolskim oraz dwa tomy pamiętników: Pod kopułą Lwowskiego Ossolineum i Czterdzieści lat powodzenia. Z tych wszystkich tylko Legendy i baśnie śląskie doczekały się publikacji za życia autora. Pomimo pracy zarobkowej jego sytuacja materialna była trudna – zmuszony był sprzedawać rękopisy i książki ze swoich zbiorów za bezcen. Nagroda literacka miasta Opola w 1950 roku przyniosła jedynie częściową ulgę. Dopiero w 1989 roku Związek Literatów Polskich oficjalnie przywrócił mu honor, uznając, że działania wobec niego były „bezpodstawne, bezprawne i niegodziwe”.

Estetyka twórczości Wasylewskiego opierała się na kolekcjonowaniu szczegółów życia codziennego i przeszłości, które układał w mozaikę tworzącą pełniejszy obraz epoki. Fragmentaryczne opowieści, anegdoty i portrety ludzi stanowiły dla niego podstawę rozumienia historii jako ciągłości ludzkich losów, a nie jedynie chronologicznego zestawu faktów.

Olbrzymi dorobek dla potomnych

Wasylewski pozostawił po sobie ogromny dorobek literacki: około 16 książek, 6000 felietonów i artykułów, 400 czytanek dla młodzieży oraz 300 audycji radiowych. Jego eseistyka, pełna oryginalności, łączyła gawędę, opowieść historyczną, literacką plotkę i anegdotę. Twórczość charakteryzował wyjątkowy humor, lekkość stylu i wierność tradycji literackiej.

Zmarł 26 lipca 1953 roku w Opolu. Początkowo pochowany na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej, w 1986 roku jego prochy przeniesiono do Alei Zasłużonych na cmentarzu w Opolu-Półwsi. Jego życie i twórczość pozostają dziś cennym świadectwem literackiego i kulturowego życia Polski pierwszej połowy XX wieku.

Stanisław Wasylewski został pośmiertnie odznaczony Medalem Rodła, w ramach obchodów 65-lecia Związku Polaków w Niemczech. Medal w jego imieniu odebrał Jan Goczoł – wówczas prezes Opolskiego Oddziału Literatów Polskich, poeta, badacz i poseł ziemi opolskiej.

Autorki: Katarzyna Mazur-Kulesza – Stowarzyszenie Rodło Opole i Katarzyna Pawluk – Miejska Biblioteka Publiczna w Opolu

Podpisy do zdjęć:

Na zdjęciu głównym Stanisław Wasylewski m.in. na fotografii portretowej. Narodowe Archiwum Cyfrowe. Zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji. Sygnatura: 1-K-1899

Poniżej restauracja „Zum Russischen Kaiser” w Opolu przy dzisiejszym placu M. Kopernika.

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły