Grypa nie odpuszcza
W Opolu tylko w ciągu pierwszych 4 dni lutego zarejestrowano 70 przypadków grypy u dzieci i 35 u dorosłych. W styczniu takich przypadku było odpowiednio 370 i 180. Prawie nikt się przeciwko grypie nie szczepi, w Opolu to teraz pojedyncze przypadki.
Mimo ciągle licznych przypadków zainfekowania wirusem, z dostępem do lekarza pierwszego kontaktu nie jest najgorzej.
– Staramy się, żeby pacjent w Opolu na wizytę nie czekał dłużej niż jeden dzień – informuje Tomasz Halski prezes Centrum Zdrowia.
Sprawdziliśmy w Przychodni Centrum na Kościuszki, rzeczywiście mogliśmy się zrejestrować do lekarza pierwszego kontaktu jeszcze dziś.
Z powodu rosnącej liczby przypadków zachorowań na grypę USK w Opolu wprowadził pewne ograniczenia dotyczące wizyt u chorych.
– Sugerowaliśmy, by jednocześnie pacjenta nie odwiedzały więcej niż dwie osoby i nie na dłużej niż pół godziny– informuje Edyta Hanszke-Lodzińska, rzeczniczka szpitala. – Rzeczywiście odnotowaliśmy rosnącą liczbę infekcji wirusa grypy, co powodowało pewne utrudnienia w funkcjonowaniu szpitala, na przykład zakłócało harmonogram planowych zabiegów.
Wirus jest groźny zwłaszcza dla seniorów, to oni najczęściej padają ofiarą pogrypowych powikłań.
– W tej chwili mamy na oddziale kilku pacjentów z powikłaniami w postaci głównie zapalenia płuc, odnotowaliśmy też niestety kilka zgonów – informuje dr Wiesława Błudzin, ordynator Oddziału Zakaźnego Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. – To są pacjenci 80+ ,tacy, z chorobami współistniejącymi. Ci ludzie w większości nigdzie nie wychodzą, więc musieli ich zainfekować opiekunowie. Dlatego apeluję, żeby z objawami infekcji nie odwiedzać zwłaszcza seniorów, a jeśli już musimy, zabezpieczajmy się maseczkami, często myjmy ręce.
Główny Inspektor Sanitarny poinformował, że obecnie w Polsce notujemy około 50 tysięcy zakażeń wirusem grypy w ciągu tygodnia, pięciokrotnie więcej niż w listopadzie ubiegłego roku. Sezon grypowy kończy się u nas zwykle w marcu.


