Koleżeńska przysługa skończyła się aresztem
Gdy tylko przekroczył próg komendy został zatrzymany. W kieszeniach 33-latka policjanci znaleźli amfetaminę i klofedron. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Teraz grozi mu do 15 lat więzienia.
33-latek podejrzany o kradzież rozbójniczą w jednym z opolskich sklepów przyszedł do komendy, by dostarczyć zatrzymanemu koledze papierosy. Mężczyzna miał dzień wcześniej ukraść słodycze i sprzęt elektroniczny z marketu, a interweniującą pracownicę popsikać gazem pieprzowym, po czym uciec z miejsca zdarzenia.
Do zdarzenia doszło w jednym z opolskich sklepów. Dwóch mężczyzn weszło do marketu, po czym jeden z nich miał z półek zabrać czekolady, kamery samochodowe oraz słuchawki. Gdy ekspedientka zareagowała i zwróciła mu uwagę, mężczyzna użył wobec niej gazu pieprzowego, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.
Na miejscu pozostał drugi z mężczyzn, który został zatrzymany przez przybyłych policjantów. 31-latek został przewieziony do jednostki Policji. Funkcjonariusze rozpoczęli jednocześnie poszukiwania znajomego mężczyzny.
Gdy do komendy miejskiej przyszedł znajomy zatrzymanego, chcąc przekazać mu papierosy, został rozpoznany przez mundurowych jako poszukiwany do kradzieży rozbójniczej, w której miał uczestniczyć 31-latek. 33-letni mieszkaniec Opola został zatrzymany. Oprócz papierosów dla kolegi mężczyzna ukrywał w kieszeni coś jeszcze – kilka gramów narkotyków, które po badaniu narkotesterem zostały zidentyfikowane jako amfetamina i klofedron.
– W toku dalszych czynności śledczy ustalili, że 33-latek działał w warunkach recydywy, a w 2024 roku opuścił zakład karny. Policjanci, we współpracy z prokuratorem, przedstawili mężczyźnie zarzuty dotyczące czterech innych przestępstw. Dotyczyły m.in kradzieży sklepowych, kradzieży plecaka z otwartego samochodu wraz z laptopem i sprzętem budowlanym, a także dokonanie trzech nieuprawnionych płatności kartą zbliżeniową – powiedział rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Opolu, asp. Przemysław Kędzior.

