Komu jajko żółte, a komu czarne, czyli o znaczeniu barwienia jaj

Jajko bez wątpienia kojarzy się z wielkanocnym koszykiem i świątecznymi dekoracjami. To symbol nowego życia, który wedle dawnych tradycji był także wykorzystywany… matrymonialnie. O znaczeniu jajek i ich kolorystyki rozmawiamy z kustoszem Muzeum Wsi Opolskiej, Elżbietą Oficjalską.

Kiedy myślimy dziś: jajko, od razu nasuwa nam się Wielkanoc i przygotowane, wystrojone koszyki z kolorowymi jajkami. Czy zawsze tak było?

Elżbieta Oficjalska: Zacząć należałoby od koszyczka, który teraz jest powszechny na całym Śląsku Opolskim, ale dopiero od okresu powojennego. Zwyczaj święcenia nie był tak powszechny przed wojną, jak mogłoby się nam dziś wydawać. Nie czuło się takiej potrzeby i nie była to część obchodów świąt, którą należało wypełnić, by przeżyć w pełni ten czas. Oczywiście jajko było podstawowym elementem, który musiał znaleźć się w koszyku, jako symbol odradzającego się życia. W koszyku nie znajdowało się nic przypadkowego, wszystko było czegoś symbolem.

A ilość jedzenia miała znaczenie?

E.O.: Koszyki były różnych rozmiarów w rożnych częściach Polski. Na poniemieckich terenach, gdzie występował zwyczaj święcenia, koszyczki były małe i wkładano symboliczne ilości żywności do poświęcenia. Natomiast na obszarach wschodnich, kresowych i w centralnej Polsce to były prawdziwe kobiały, w których mieściło się właściwie wszystko, co miało znaleźć się na stole i można było zjeść całe śniadanie z tego poświęconego jadła. Wszystko zależało zatem od tradycji – jedni uważają, że wystarczy zjeść kawałeczek chleba, który został poświęcony, zdaniem innych wszystko, co jest na stole, powinno być wcześniej poświęcone.

Co z kolorem i zdobieniem jajek?

E.O.: Kolory jajek miały znaczenie kiedyś, kiedy ludzie byli tych kolorów świadomi. Jajko było dziewczęco-chłopięcym sposobem wyrażania emocji. Kiedyś nie można było wprost powiedzieć pewnych rzeczy. Panie z elit miały wachlarze, którymi przekazywały komunikaty przez odpowiedni ich układ, a dziewczęta ze wsi wykorzystywały jajka. Obdarowywały nimi chłopców i to było główne zadanie jajka w czasie Wielkanocy – to znaczy miało być dane w Poniedziałek Wielkanocny chłopcu lub chłopcom, którzy oblali jakąś dziewczynę wodą. I to było podziękowanie za to oblanie i docenienie w ten sposób jej urody i jej wartości na tym rynku matrymonialnym.

Jak malowano w takim razie jajka i jaka była symbolika?

E.O.: Kolor żółty oznaczał zazdrość, więc jeśli chłopak skakał z kwiatka na kwiatek, dziewczyna obdarowywała go żółtym jajkiem i tym samym dawała do zrozumienia, że nie jest z tego zadowolona i powinien się on zdecydować. Zielony kolor był kolorem nadziei, więc jeśli dziewczyna dawała jajko zielone to znaczyło, że ma nadzieję, że będą się mieć ku sobie. Jajko czerwone było wyznaniem miłości. Jajko barwiono także na kolor czarny. Czerń, także w kulturze śląskiej, była symbolem żałoby, ale jednocześnie najcenniejsze były właśnie czarne jajka, które w tym czasie w ogóle nie kojarzyły się z żałobą i śmiercią, dlatego, że były barwione w bardzo drogim barwniku. Była to kora drzewa brazylijskiego, rzeczywiście sprowadzana z Ameryki Południowej. Żaden barwnik dostępny tutaj na miejscu nie dawał takiej barwy i takiego nasycenia, jak właśnie ten uzyskiwany z kory. Takie czarne jajko, tak właśnie barwione, dawała chłopakowi prawie narzeczona albo już narzeczona, a w kręgach nie młodzieżowych takie właśnie jajko wręczano księdzu lub innym osobom, które darzono szacunkiem.

Czym barwiono jajka?

E.O.: Barwniki były naturalne, dziś już raczej niewykorzystywane, bo naszym zdaniem nie dają takiego nasycenia, jak te syntetyczne. Ale też my dziś nie mamy wiedzy, jak wzmocnić ten kolor, bo nie wystarczy na przykład narwanie oziminy, zrobienie z niej wywaru i włożenie do niego jajka, bo uzyskamy słaby, mdły kolor. To wymagało wiedzy, bo do wywarów należało dodać np. zardzewiały kawał żelaza. Wykorzystywano też ałun, czyli ten kamień, którym mężczyźni dezynfekowali sobie ranę po zacięciu się brzytwą, on również wzmacniał barwę. Te wszystkie czynniki naturalne, które stosowano, były w zasięgu ręki, jak kora dębowa, dająca ciemniejsze odcienie czy też zasuszone kwiaty malwy albo czerwie, czyli larwy. Wszystko to jednak podkreślało wartość jajka o czarnej barwie, którego dostępnymi powszechnie czynnikami nie dało się tak mocno zabarwić. Było ono dlatego wyjątkowe.