Leksykon opolanek ma kontynuację

Rok temu ukazał się „Leksykon opolanek”, który cieszył się tak dużą popularnością, że autorki przygotowały już część drugą. Anna Pobóg-Lenartowicz, Katarzyna Mazur-Kulesza, Aleksandra Starczewska-Wojnar i Małgorzata Lis-Skupińska w specjalnej rozmowie zdradziły nam więcej szczegółów.

– Kiedy rok temu oddawały Panie do druku pierwszy tom, spodziewałyście się aż takiego zainteresowania?

Anna Pobóg-Lenartowicz: Zupełnie nie. Odbiór przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Tłumy na spotkaniach autorskich, setki pobrań online, dziesiątki rozmów z mediami. Ale najbardziej zapadły nam w pamięć spotkania z rodzinami opisywanych kobiet. Często okazywało się, że żyją bliscy, o których istnieniu nie miałyśmy pojęcia, a informacje o samej bohaterce zdobywałyśmy z ogromnym trudem.

Katarzyna Mazur-Kulesza: To było niezwykle poruszające – nagle przychodzili sąsiedzi, dawni koledzy ze szkoły, współpracownicy. Przynosili zdjęcia, wspomnienia, poprawiali nasze ustalenia. Tworzyła się społeczność ludzi, którzy wcześniej byli sobie obcy, a teraz łączyła ich pamięć o konkretnej kobiecie.

– Właśnie ten oddolny odzew sprawił, że napisały panie drugi tom?

Aleksandra Starczewska-Wojnar: Tak. Właściwie zostałyśmy do tego „zmotywowane” przez samych opolan. Na każdym spotkaniu padały nazwiska kolejnych kobiet, o których koniecznie trzeba napisać. Do tego liczne maile. W pewnym momencie stało się jasne, że to przedsięwzięcie musi być kontynuowane.

A.P.-L: Złożyłyśmy wniosek o grant do Urzędu Miasta Opola i – ku naszej radości – otrzymałyśmy wsparcie. Dzięki temu drugi tom mógł powstać. Jesteśmy za to bardzo wdzięczne.

– Jak wyglądała praca nad wyborem bohaterek? To musiało być trudne.

A.P.-L.: Dysponowałyśmy już listą ponad 200 nazwisk, która dodatkowo rozrosła się o kolejne zgłoszenia. Musiałyśmy jednak pozostać przy założeniu stu biogramów. Najtrudniejsze było odmawianie – wiedziałyśmy, że nie każdą zasłużoną opolankę zmieścimy.

K.M.-K.: Postawiłyśmy na kryterium wieku – minimum 65 lat – bo miałyśmy świadomość, że to może być ostatnia szansa, by z tymi paniami porozmawiać, zobaczyć ich archiwa, zapisać ich wspomnienia. I niestety okazało się to słuszne – kilka z naszych bohaterek zmarło w ostatnich miesiącach.

– W tomie znalazły się zarówno współczesne opolanki, jak i te z XIX w. Jak dobierałyście te najstarsze biogramy?

A.S.-W.: Wiele z nich podpowiedzieli sami opolanie. Inne znalazłyśmy dzięki kwerendom archiwalnym. To najtrudniejsza, ale też fascynująca część pracy – odnajdywanie kobiet, które w dokumentach prawie nie istnieją, a przecież zapisały się w historii miasta.

– Czy kryteria ujęcia bohaterek różniły się od tych z pierwszego tomu?

A.P-L: Nieznacznie. Podobnie jak wcześniej, uwzględniałyśmy kobiety urodzone w Opolu lub te, które tu działały i tworzyły. Tym razem włączyłyśmy także mieszkanki sołectw przyłączonych w 2017 roku – nie chciałyśmy ich wykluczać, skoro obecnie są częścią miasta. Istotną grupą są też kobiety, które wyjechały – zwłaszcza przedwojenne opolanki, które po 1945 r. mieszkały w Niemczech. Ich ścieżki życiowe często były niezwykle dramatyczne i warte upamiętnienia.

– Jak wyglądała praca nad biogramami? Tym razem było łatwiej zebrać materiały?

K.M.-K.: Zdecydowanie. Większość bohaterek żyje, mogłyśmy więc spotkać się z nimi lub ich rodzinami. Zaglądałyśmy do domowych archiwów, słuchałyśmy wspomnień. Często towarzyszyło nam wzruszenie, szczególnie kiedy rozmowy schodziły na podsumowania życia.

A.S.-W.: Zdarzały się jednak odmowy. Najczęstszym powodem była… skromność. Panie twierdziły, że nie zasługują na opis, że ich dokonania są „zbyt małe”. A my właśnie o takich „zwykłych–niezwykłych” opolankach chcemy pisać.

– Wśród bohaterek są jakieś grupy zawodowe szczególnie licznie reprezentowane?

K.M-K.: Mniej niż w pierwszym tomie jest nauczycielek, ale za to przybyło profesorek, wykładowczyń akademickich, sportsmenek. To odzwierciedla przemiany społeczne – dopiero ostatnie dekady umożliwiły kobietom karierę naukową na najwyższym poziomie.

– Promocja drugiego tomu odbędzie się 9 stycznia 2026 roku. Zdradzimy już teraz nazwiska kilku bohaterek?

A.P-L.: Po raz pierwszy możemy oficjalnie ujawnić część nazwisk – to dla nas radosny moment. Wśród bohaterek są kobiety niezwykle zasłużone dla Opola i regionu. Na przykład Halina Bilik – kuratorka oświaty, ekonomistka, dyrektor szkoły; Helena Cięciel – nauczycielka i animatorka zespołów żywego słowa; oraz prof. Krystyna Czaja, wybitna chemiczka i była rektorka Uniwersytetu Opolskiego; czy Wiesława Piątkowska-Stepaniak, profesor i specjalistka w dziedzinie politologii i prasoznawstwa.

A.S-W.: Mamy też postacie bardzo zaangażowane społecznie: Stanisławę Giecewicz-Pilarską, posłankę i animatorkę kultury, oraz Rafaele Łukaszewicz „Ciocię Falę” – legendarną aktorkę opolskiego teatru lalek i ikoniczną pedagożkę.

Małgorzata Lis-Skupińska: Nie zabraknie wybitnych sportsmenek i działaczek – jak Halina Grochowicz, trenerka łyżwiarstwa, czy Barbara Jeż-Klose, jedna z najwybitniejszych polskich piłkarek ręcznych lat 60. i 70.

A.P-L.: Pojawią się także kobiety, których życiorysy niosą ogromny ładunek historyczny i emocjonalny – jak Helena Agata Kamerska ps. „Halina”, sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim. Nie zapominamy też o pasjach – jak Maria Markuszewska, instruktorka żeglarstwa i wychowawczyni harcerska. To przekrój kobiet, które w różny sposób wpisały się w historię miasta.

K.M-K.: Wśród bohaterek znajdują się również liderki opolskiej edukacji – Irena Koszyk, historyczka i działaczka harcerska, oraz Teresa Jednoróg, założycielka Fundacji Dom Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z Porażeniem Mózgowym. Oraz osoby związane z polityką i samorządem: Danuta Jazłowiecka, posłanka, senator i europosłanka oraz prof. Dorota Simonides – folklorystka, profesor zwyczajna, doktor honoris causa Uniwersytetu Opolskiego, badaczka kultury ludowej Śląska oraz aktywna działaczka społeczna i polityczna.

– Warto podkreślić, że w drugim tomie Leksykonu opolanek znajdą się również kobiety, które swoją twórczością rozsławiły Opole w całej Polsce, a często również poza jej granicami.

K.M-K.: Wśród nich są Siostry Panas – jeden z najbardziej rozpoznawalnych żeńskich duetów wokalnych, który powstał w 1964 roku właśnie w Opolu. Anna Panas – swingująca wokalistka jazzowa, bluesowa i popowa, a także kompozytorka i autorka tekstów, ceniona za muzyczną inteligencję, charakterystyczny sceniczny styl oraz wyjątkową wrażliwość artystyczną. Ewa Panas-Drozdowska – piosenkarka, współtworząca wraz z siostrą duet, który na trwałe wpisał się w historię opolskiej muzyki.

A.S.-W.: W leksykonie znalazła się również Elżbieta Zapendowska – uznana krytyczka muzyczna, specjalistka od emisji głosu i jedna z najbardziej rozpoznawalnych osobowości telewizyjnych w Polsce. Jej wieloletnia działalność pedagogiczna i estradowa miała ogromny wpływ na rozwój polskiej sceny muzycznej.

– Co chciałyby Panie przekazać czytelnikom przed premierą?

K.M-K.: Że drugi tom znów przyniesie wiele emocji. To zapis historii kobiet niezwykłych w swej codzienności – kobiet, które budowały Opole.

A.P-L.: Chcemy, aby mieszkańcy miasta byli dumni z opolanek – tych dawnych i współczesnych.

***

Spotkanie autorskie odbędzie się 9 stycznia 2026 roku o godz. 17:00 w sali spotkań Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej przy ul. Piastowskiej 18.

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły