Lewe badania techniczne za konkretną kasę
Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu rozbili gang diagnostów z Dolnego Śląska. Czterech diagnostów samochodowych za łapówki potwierdzało, że samochód nadaje się do jazdy, nie widząc go nawet na oczy.
Do przybicia legalizacyjnej pieczątki wystarczały zdjęcia auta , jego tabliczki znamionowej oraz stanu licznika, a także fotografia dowodu rejestracyjnego. Zleceniodawcami byli dwaj mężczyźni w wieku 22 i 24-lat. Śledczy przedstawili podejrzanym blisko 200 zarzutów. Sprawa prowadzona pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu jest rozwojowa i wielowątkowa.
Opolscy funkcjonariusze przez kilka miesięcy zbierali i analizowani informacje. Zebrany materiał doprowadził śledczych do odkrycia przestępczego procederu, który trwał blisko 4 lata. Cała procedura nie odbywała się oczywiście za darmo. Diagności przyjmowali korzyści majątkowe i dopiero wtedy wydawali zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego. Dokonywali również stosownych wpisów w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Ich „szybkie badania” stały się głównym źródłem dochodu mężczyzn.
Naganiacze na łatwe badania zdobywali swoich klientów za pomocą mediów społecznościowych, oferując pomoc przy „trudnych” autach. Taka usługa kosztowała blisko 1000 euro.
24 lutego policjanci z opolskiego Wydziału dw. z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu przy wsparciu funkcjonariuszy z Wydziału Do Walki z Przestępczością Gospodarczą KWP zatrzymali czterech diagnostów samochodowych w wieku od 35 do 54 lat. W trakcie przeszukań stacji diagnostycznych i mieszkań zatrzymanych funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. dokumentacje, związaną z „lewymi przeglądami”, gotówkę, telefony komórkowe oraz dane z systemów diagnostycznych.
Śledczy przedstawili zatrzymanym diagnostom ponad 100 zarzutów, dotyczących przyjęcia korzyści majątkowej. Za popełnione przestępstwa grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Odpowiedzialność karna grozi również zleceniodawcom lewych przeglądów. 22 i 24-latek również usłyszeli blisko 100 zarzutów, dotyczących wręczania łapówek. Im również grozi do 10 lat więzienia. Jak ustalili opolscy śledczy, mężczyźni mogli mieć na swoim koncie także wyłudzanie danych w celu zawierania polis ubezpieczeniowych
Sprawa jest rozwojowa i wielowątkowa. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.



![Badania rozpoczęte. Ostrówek pod geo-lupą [Wideo] Georadar na Ostrówku.00_04_13_09.Still002](https://czasnaopole.pl/wp-content/uploads/2025/04/xGeoradar-na-Ostrowku.00_04_13_09.Still002-150x150.jpg.pagespeed.ic.NwuIwMM1LP.jpg)