Mikołaj też musi mieć krzepę
Pan Marek, który od ponad dziesięciu lat wciela się w rolę świętego Mikołaja, zdradza, jak naprawdę wygląda jego niezwykła praca.
Choć Święty Mikołaj kojarzy się głównie z czerwonym płaszczem i czapką, pan Marek podkreśla, że przebranie to nie koniec przygotowań.
–Bo ważne jest nie tylko przebranie. Trzeba wejść w rolę. Ważny jest sposób mówienia, poruszania się, nawet jak się oddycha. Dzieci widzą i czują wszystko.
Jeśli zagra się niepewnie, natychmiast to wychwycą.
Nie bez znaczenia jest też logistyka. Mikołajstwo to praca fizyczna wymagająca siły, bo spotkania trwają czasem po kilka godzin.
– Strój jest gorący, broda drapie, dźwięk dzwonka w pewnym momencie niesie się w uszach, ale w momencie kiedy wchodzę do sali i widzę miny dzieciaków, to absolutnie przestaje mieć znaczenie.
Najbardziej zapadają w pamięć nie prezenty, lecz emocje. Największą wartością spotkania z dziećmi.
– Są dzieci, które podchodzą odważnie i chcą pogadać o wszystkim, ale są też takie, które boją się podejść choćby o krok. Najbardziej poruszają mnie właśnie te
nieśmiałe. Czasem wystarczy podać im dłoń albo przyklęknąć, żeby nagle się otworzyły.
– Pamiętam chłopca, który nie chciał rozmawiać z nikim. Wychowawczyni powiedziała, że przeżywa trudny okres. Kiedy podszedłem do niego i zapytałem, czy
mogę usiąść obok, spojrzał na mnie z takim zaufaniem, a potem wyszeptał, że jego najważniejsze życzenie, to żeby mama miała mniej zmartwień. Takich momentów się nie zapomina.
Praca Mikołaja kojarzy się z magią, ale nie zawsze jest łatwa.
– Zdarzają się dzieci, które próbują zdemaskować Mikołaja. Zdarzają się też rodzice lub nauczyciele robiący niestosowne żarty. Ale największym wyzwaniem jest
sprostanie oczekiwaniom. Dzieci wierzą, że rozmawiają z prawdziwym Mikołajem, więc trzeba takim być
– Może zabrzmi to sentymentalnie, ale ta rola daje ogromnie dużo dobra. Przez kilka minut mogę być dla dziecka kimś, kto daje mu poczucie bezpieczeństwa. W świecie, w którym tyle rzeczy je przytłacza, ta chwila bywa naprawdę ważna. Myślę, że każdy dorosły powinien przynajmniej raz w życiu spróbować spojrzeć na świat oczami dziecka. Mnie się udaje co roku w mikołajki właśnie – wyjaśnia Mikołaj Marek.

![Malinowy Mikołaj przybył do Opola po raz piąty! [wideo relacja] V Bieg Malinowy 2025](https://czasnaopole.pl/wp-content/uploads/2025/12/xV-Bieg-Malinowy-2025-150x150.jpg.pagespeed.ic.yl8HUBSepB.jpg)




