Minął tydzień

Były prezes NIK a obecny senator KO Krzysztof Kwiatkowski oraz były szef klubu PSL Jan Bury usłyszeli wyroki w zawieszeniu za nadużycia przy obsadzaniu stanowisk w NIK w 2013 roku. Obaj panowie sygnalizują, że będą apelować i przed sądem wyższej instancji udowadniać swoją niewinność w sprawie.

I to jest ta różnica między nimi a politykami PiS Romanowskim i Ziobrą: Nie uciekają z kraju, nie ciskają inwektywami na lewo i prawo, a stawiają się przed obliczem sądu i w jednakowej dla wszystkich procedurze starają się dochodzić sprawiedliwości. A rodzima partia zawiesiła Kwiatkowskiego do czasu uprawomocnienia wyroku a nie go broni.

Dla pisowskich uciekinierów i wszystkich innych polityków z prokuratorskimi zarzutami  ten wyrok to zła wiadomość. Dowód na to, że rzeczywiście nie ma teraz w Polsce świętych krów, niezależnie z której są stajni.

***

28-punktowy plan pokojowy Trumpa, podobno się skurczył do punktów kilkunastu. Ile by ich nie było, na dziś największym problemem jest fakt, że administracja amerykańska dała sobie narzucić narrację Rosjan, którzy chcą, by plan pokojowy nie tylko dotyczył stosunków Kijów-Moskwa, ale szerzej – nowych porządków w Europie, ustalonych ponad głowami tej ostatniej przez Rosję i Amerykę. Oczywiście również z pominięciem Polski.

Łatwo sobie wyobrazić,  co by się działo, gdyby taki plan Rosjanie  przygotowali do spółki z Niemcami. A tak opozycja, która awansem fetowała Trumpa w Sejmie, oraz  prezydent i jego otoczenie nagle przypomnieli sobie, że politykę zagraniczną prowadzi rząd. Najwyraźniej powoli do nich dochodzi, że dobre układy Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, funkcjonują i owszem, ale na poziomie suweren-poddany. A to nic nie ma wspólnego z partnerstwem, nie wspominając o odmienianym przez wszystkie przypadki umiłowaniu suwerenności.

Tak że ten, wycięli Tuska z rozmów nad planem pokojowym dla Ukrainy, i co mogli w tej sprawie złego zrobić, to zrobili.

***

Platforma X wprowadziła nową istotną funkcjonalność: teraz można ustalić z jakiego kraju pochodzą wpisy na  tym portalu. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że silne centrum polskiej prawicowej myśli patriotycznej rozkwitło obecnie w Mumbaju i konkuruje z równie prężnymi gniazdami prawdziwej polskości w Holandii, Norwegii oraz Rosji.

Nie zna granic ni kordonów rosyjskiej pieśni zew.

***

Nie milkną echa pierwszych decyzji nowego marszałka sejmu  Włodzimierza Czarzastego dotyczących zakazu sprzedaży na terenie parlamentu alkoholu oraz nowych zasad rozliczania tzw. kilometrówek. W tej ostatniej kwestii na czoło autorów najbardziej idiotycznych narracji zdecydowanie wysunęła się posłanka Polski 2050 Joanna Mucha, która stwierdziła, że nie  powinno się rozliczać delegacji poselskich według powszechnie obowiązujących zasad, gdyż wówczas dojdzie do dekonspiracji ich tajnych misji w jakich jeżdżą po kraju.

Karramba! Tajemniczy Don Pedro, szpieg z Doliny Deszczowców do posłanki Muchy nawet się nie umywa.

***

Okazuje się, że pan prezydent Nawrocki nie tylko odmówił funkcjonariuszom służb specjalnych awansu na pierwszy stopień oficerski, lecz również awansów  oficerom  i odznaczeń za wyjątkowo ciężką i odpowiedzialną służbę w dobie wojny hybrydowej z Rosją, przechodzącej w akty terroru na polskiej ziemi.

Zdaje się, że pan prezydent ostatnio coś wspominał o zjadaniu własnego ogona przez ministra Żurka. Może dlatego, że skupił się na cudzym, nie zauważył, iż rozgryza własny.

***

Metropolitą Archidiecezji Krakowskiej został kardynał Grzegorz Ryś. Arcybiskup Marek Jędraszewski przechodzi na emeryturę. W pełni zasłużonej jeśli jego posługę mierzyć milczeniem w dobie seksualnych ekscesów arcybiskupa Juliusza Peatza, w czasach gdy był jego biskupem pomocniczym w Poznaniu, albo rozdętym do granic przesady ceremoniałem,. A zwłaszcza  jeśli przykładać doń miarę jego politycznego zaangażowania, czym zasłużył sobie na miano kapelana Dobrej Zmiany.

***

Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu, którego wartość akcji w ciągu roku wzrosła o 100 procent, zapowiedział złożenie pozwu do sądu w sprawie nieprawidłowości, jakich dopuścił się poprzedni zarząd spółki. Okazało się, że nagminnie członkowie zarządu za czasów Daniela Obajtka podpisywali kontrakty ze spółkami, z którymi byli powiązani. Prezes zamierza również rozliczyć kuriozalną transakcję zakupu ropy, po którą wysłano tankowce do Wenezueli, tymczasem żadnej ropy tam nie było, a z konta firmy zniknęło 1,5 miliarda złotych zadatkowanych na tą transakcję. Na razie wiadomo tylko tyle, że duża część tych pieniędzy znalazła się na koncie tajemniczego 25-letniego Chińczyka.

Za czasów Obajtka zdaniem prezesa Fąfary Orlen przypominał stajnię Augiasza i był areną jednej z największych afer gospodarczych w Polsce. Ówcześni szefowie nie stronili i od drobnych geszeftów: zastępca Obajtka Adam Burak zatrudnił w Orlenie matkę pod zmienionym nazwiskiem, żeby się nie wydało.

Co prawda matka jest tylko jedna, co nie znaczy, że nie może występować pod różnymi nazwiskami. Zwłaszcza, gdy się to opłaca.

Najnowsze artykuły