Minął tydzień
Święta, święta i po świętach. W tym roku do historii bożonarodzeniowych obchodów przejdzie szopka przed Pałacem Prezydenckim z polskim godłem na ścianie. Były ławki patriotyczne to dlaczego nie żłóbek. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki/ we żłobie Mu Karol włożył godło nad główeczki. Hej kolęda, kolęda!
***
Pan prezydent wybrał swego kandydata do Rady Polityki Pieniężnej, to socjolog, choć pieniądz lubi raczej ekonomistów. No ale jaki pryncypał, takie i jego fachowe kadry.
***
Posiedzenie aresztowe Zbigniewa Ziobry sąd odroczył na połowę stycznia, gdyż prokurator nie dostarczył sądowi pełnych akt sprawy. Jeszcze przed grudniowym posiedzeniem trójca tzw. maślarzy oświadczyła, że areszt jest pewny, bo decyzję już podjął Tusk. No i prysła cała narracja o zblatowaniu polskich sądów. Bo nie tyle Tusk ma wilcze spojrzenie, co strach Ziobry ma wielkie oczy.
***
Przed świętami chyba wszyscy posłowie PiS wzięli udział w socialmedialnej kampanii dotyczącej drożyzny w te święta. Rzecz jasna z tą samą grafiką, na zasadzie kopiuj-wklej, bo partia naciska na aktywność, a tu przecież świąteczne przygotowania w pełni, nie wiadomo w co ręce włożyć i w której najbezpieczniej uczestniczyć wigilii. Tylko najbardziej aktywni pokusili się o dodatkowe opisy grozy przy sklepowej kasie, gdzie podobno ludzie płakali nad wysokością rachunków, czego raczej nie potwierdzają ani poziom inflacji poniżej celu NBP, ani na przykład masło po 4 złote, czy karp w płatach po 14,90 za kilogram.
Mamy jednak pocieszenie przynajmniej dla niektórych pisowskich polityków: w więzieniu będą mieli święta za darmo.
***
Pan prezydent Karol Nawrocki podzielił się z prezydentem Zełeńskim wrażeniem, że Ukraińcy nie są nam wystarczająco głęboko wdzięczni za pomoc jakiej Polska im udziela. Nie wiem, czy macie podobne wrażenie, ale są takie podejrzenia, że im ktoś mniej wspomagał ukraińskich uciekinierów wojennych 4 lata temu i potem, tym bardziej dziś domaga się od nich wdzięczności. Bo ta ostatnia absolutnie nie była motywacją dla tych, którzy wzięli wojennych uchodźców pod swój dach, wpłacali pieniądze i organizowali pomoc i dary.
***
A propos dzielenia się wrażeniami przez pana prezydenta w imieniu Polaków. Dużym echem odbiły się świąteczne życzenia dla niego ze strony red. Jarosława Kurskiego: by w Nowym Roku więcej starał się wypowiadać w swoim imieniu, a nie nas wszystkich. Z powodów niewielkiego zwycięstwa wyborczego nad kontrkandydatem i takich jak we wpisie powyżej oraz wynikających z faktu, że nie wszyscy chcą się za niego wstydzić.


