Minął tydzień
Niestety przegraliśmy bilet na MŚ w barażu ze Szwecją. Ale z wtorkowego meczu płyną też pozytywne wnioski : 1. Jan Urban tworzył narodową drużynę z prawdziwego zdarzenia i powinien pozostać na stanowisku. 2. Ta ocena jakości reprezentacji najmniej dotyczy defensywy. 3. Piotr Zieliński nie jest już piłkarzem dobrym, lecz wybitnym. 4. Oskar Pietuszewski jest dobrym zawodnikiem i teraz chodzi o to, by nie zmarnować jego świetnie zapowiadającej się kariery, wmawiając mu, że w zasadzie już jest the best.
Ten mecz to również przypomnienie, że w piłce nie zawsze lepszy wygrywa, zwłaszcza gdy sędzia jest dwunastym zawodnikiem przeciwników na boisku.
***
Prezydent Karol Nawrocki pojechał do Dallas na konferencję amerykańskich środowisk konserwatywnych CPAC. W ramach prezydenckiego supportu głos zabrali tam panowie Sakiewicz i Rachoń z TV Republika, którzy rozprawiali o dziennikarskim obiektywizmie, wolności słowa i dziennikarskiej niezależności. Prezydent Nawrocki ganił Putina, wychwalał Donalda Trumpa, krytykował Unię Europejską argumentami jakby z ust mu je wyjął.
Znaczy wazelina lała się obficie, Trump by lepiej tego nie ujął, nic więc dziwnego, że sam już nie musiał się do Dallas fatygować i postawił na relaks przy golfie w swojej posiadłości Mar-a- Lago. Człowiek mniej się trudzi gdy ma swoich ludzi.
***
A’ propos prezydenta Trumpa. Codziennie świat się budzi z niepokojem, co on tym razem wymyśli. I jak to się przełoży na cenę na stacji paliw i stan naszych portfeli. Ma więc pomysł, by cieśninę Ormuz nazwać cieśniną Trumpa. W ten oto prosty sposób zniknąłby problem blokady Ormuzu, gdyż zniknąłby z mapy świata.
Prezydent Trump powołuje się w kwestii ataku na Iran na rozmowę z jednym ze swoich poprzedników, ale żaden z żyjących takiej rozmowy nie pamięta, więc może mówimy tu o jakiejś marze sennej. Niewykluczone też, że nawiedził go anioł, wysłannik Jezusa Chrystusa, bo i taką narrację, że to wojna święta chrześcijaństwa jest, ćwiczy bez cienia żenady administracja amerykańska.
Jego każde kolejne ulitimatum niewiele znaczy. I można powiedzieć – na szczęście, bo co groźba, tym bardziej odjechana. Powody wojny z Iranem zmieniają się w jego wersji jak rękawiczki. Ogłaszane przezeń ostateczne w niej zwycięstwa zastępują wiktorie jeszcze ostateczniejsze. Mało kto wspomina, że armia Iranu liczy milion żołnierzy, dlatego ewentualny konflikt lądowy nie będzie spacerkiem.
I byłoby to wszystko nawet śmieszne, gdyby nie ginęli niewinni ludzie, w tym zwykli Irańczycy, których namawiał do powstania przeciw reżimowi, by dwa tygodnie później powiedzieć, że nie o to mu szło, chce jedynie, by reżim irański zamienić na bardziej ugodowy. Tak jak to się zadziało po interwencji w Wenezueli.
Blokada cieśniny Ormuz okazuje się dla prezydenta Trumpa już problemem świata, w tym Europy a nie USA. I to akurat jest prawda, bo per saldo to Europa za skutki tej chryi zapłaci najwięcej. Niechęć i co tu kryć, wnerw krajów NATO przez i na awanturę Donalda Trumpa i Binjamina Netanjahu prezydent USA uważa za zdradę Ameryki i niewdzięczność sojuszników. Sojusz Północnoatlantycki, gwarancja bezpieczeństwa zachodniego świata, trzeszczy od tego w szwach. Trump kompletnie nie rozumie idei paktu obronnego, jakim jest NATO i traktuje je jak wasalskie narzędzie na zawołanie do prowadzenia własnych wojenek.
W dniu gdy powstawał ten wpis, który w chwili publikacji może już być nieaktualny Trump i Netanjahu ogłosili, że ich „operacja wojskowa” osiągnęła większość założonych celów, co by oznaczało, że blokada cieśniny Ormuz, destabilizacja światowej gospodarki, kryzys paliwowy są jednymi z nich. Coraz wyraźniej widać, że i USA i Izrael chcą z tego konfliktu jak najszybciej wyjść z twarzą przy minimum strat. Ale jedno póki co wyklucza drugie.
Dodajmy do tego trumpowskie groźby wobec Kanady, która ma być „zjedzona w całości” a jej premiera Donald Trump nazywa gubernatorem. Dodajmy awanturę o Grenlandię, wskazywanie Kuby, że „jest następna w kolejce”.
I na to wszystko wychodzi prezydent Karol Nawrocki i ogłasza w Dallas Donalda Trumpa zbawicielem świata, a po nim prezes PiS Jarosław Kaczyński ( już w kraju) upatruje w nim „powiew zdrowego rozsądku”. Co w tym kontekście oznaczać może tylko tyle, że obu mówców zdrowo przewiało, natomiast rozsądek wyparował u nich już dawno.
Tak że ten, ogarnijcie się, panowie!
***
Poseł Ryszard Petru, aktualnie z Klubu Parlamentarnego Centrum, jest autorem nowej definicji osób o niskich dochodach: Otóż są to osoby, które posiadają trzy mieszkania. Kiedyś wspominał o święcie Sześciu Króli, a teraz to. Najwyraźniej poseł Petru cierpi na nadczynność zasobów.
***
Po ogłoszeniu programu CPN opozycja zarzuciła premierowi, że nie przyciął podatków za paliwo trzy tygodnie wcześniej, znaczy już po tygodniu od ataku USA na Iran. To bardzo zastanawiający zarzut, bo przecież w tym czasie ich idol zapewniał, że ten konflikt w zasadzie jest już wygrany i zmierza do końca, a wraz z nim paliwowa drożyzna. Czyżby pisowcy, którzy Trumpa tak fetują, za grosz mu nie wierzyli? Poseł kandydat Czarnek, który wylicza na ile Tusk ( bo słowo premier przez gardło mu nie przechodzi) „przez te trzy tygodnie złupił Polaków” widać z góry założył, że zapewnienia prezydenta USA to ściema.
Ale to, że poseł Przemysław Czarnek już gubi się w tych swoich manipulacjach nie zmienia faktu, że pozostaje odwróconym azymutem – co by nie powiedział, można być pewnym, że jest odwrotnie.
***
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od dwojga z sześciorga nowo powołanych sędziów Trybunału Konstytucyjnego: prof. Dariusza Szostka oraz adwokat dr Magdaleny Bentkowskiej. Prawnicy zachodzą w głowę o co prezydentowi chodzi. Czy to tylko zła wola, rozkaz prezesa, czy też znudziło mu się wykonywanie konstytucyjnych obowiązków, zmęczył prezydenturą, albo też zwyczajnie przeszacował swoje kompetencje i wydaje mu się, że może wybierać kto z wybrańców Sejmu zostanie sędzią TK a kto nie. I będzie sobie w państwie organizował ustawki z praworządnością jak kiedyś w lesie.
Jest jeszcze inna wersja – w przejawie szczytowej erupcji zbiorowego intelektu środowisko polityczne prezydenta wygenerowało z siebie myśl wspólną, by w ten sposób zaakcentować, iż istnieją tylko dwie płcie. Dlatego do ślubowania dobrali mężczyznę i kobietę.
***
„ Robię wszystko, by uchylić ten pakiet, usunąłem już 72 podmioty z listy” – meldował rosyjskiemu ministrowi energii szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto zadaniowany przez Moskwę, by w Brukseli osłabić sankcje UE nakładane na tzw. rosyjską flotę cieni.
To „staram się z całej mocy ” to był leitmotiv jego telefonicznych meldunków również wobec ministra Sergieja Ławrowa. Fakt, że dzięki ludziom Orbana Rosja jest faktycznym uczestnikiem rozmów przy unijnych ustaleniach podejrzewano od dawna, stąd podsłuchy Szijjarto, do których jako pierwsi dotarli dziennikarze śledczy Washington Post.
Gdy w tym kontekście słucha się tłumaczeń polityków z PiS, którzy argumentują, z pełnym zrozumieniem, że Węgry po prostu realizują swoje interesy, nasuwa się myśl jednego z internautów, który napisał: „Zmarły nie czuje bólu, odczuwa go jego otoczenie. Z głupotą jest podobnie”.
***
Mimo wszystko – Wesołych Świąt!




