Minął tydzień

Czego to ludzie nie wymyślą. Na przykład poseł tej ziemi, konfederata Włodzimierz Skalik stwierdził, że prezydent Opola nie widzi różnicy między ludźmi a zwierzętami. Przemyślenia takie poraziły posła w związku z propagowaną przez prezydenta i klub jego radnych akcją Piesel, związaną  z masowym znakowaniem i rejestracją czworonożnych pupili. Poseł Skalik najwyraźniej tego nie pojmuje, ale właśnie na tym polega istota człowieczeństwa, że nie pozostaje się obojętnym m. in. na los zwierząt, co czasem, jak w tym przypadku, manifestuje się troską o ich dobrostan. I to właśnie odróżnia ludzi od zwierząt, a nie ich do nich upodabnia.

***

Nie ma zgody między premierem Tuskiem a byłym prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem po co właściwie ten ostatni zatrudnił w firmie prywatnego detektywa. Ten pierwszy twierdzi, że ma papiery na to, że detektyw ów śledził na zlecenie Obajtka posłów PO, a konkretnie Jana Grabca, Andrzeja Halickiego, Marcina Kierwińskiego oraz Roberta Kropiwnickiego. Natomiast sam zleceniodawca zaprzecza i tłumaczy, że chodziło jedynie o śledzenie czynników, „które mogły negatywnie wpłynąć na wizerunek firmy i jej prezesa” w okresie ważnych negocjacji biznesowych. Kto wie, może te nazwiska to były właśnie owe czynniki. W każdym razie jedna rzecz w tej historii nie budzi wątpliwości, mianowicie okrągły milion złotych, które detektyw zainkasował za swoje usługi. No i jeden czynnik negatywnie wpływający na jego wizerunek Obajtek już ma. Sam go stworzył, choć rzecz jasna opłacił z firmowej kasy.

***

Skoro jesteśmy już przy wizerunku prezesa Obajtka, właśnie okazało się, że był podsłuchiwany przez służby za czasów PiS . W jednej z rozmów dotyczącej Jacka Sasina, ówczesnego ministra aktywów państwowych, sugerował swojemu zastępcy: „trzeba zrobić tak, żeby go zajeb.., k…”. Tajna operacja CBS nosiła kryptonim Vampiryna. Jak się okazuje oni tam wysysali krew również we własnych szeregach.

***

Piotr Duda, przewodniczący Solidarności, przebudził się z ośmioletniego letargu rządów poprzednich, i oświadczył, że jego związek weźmie udział w protestach rolniczych przeciwko polityce rządu. Będziemy jak jedna pięść – odgraża się przewodniczący Duda, jednocześnie ujawniając, że sam był podsłuchiwany. Czyżby i on było bohaterem jakiejś Vampiryny? A skoro tak,  być może na jego miejscu warto się zastanowić, czy w tej pięści nie przypadła mu aby rola środkowego palca.

***

Remanentów władzy PiS ciąg dalszy: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów rozwiązała dwa Instytuty na które łożyła za czasów Mateusza Morawieckiego. W ciągu dwóch lat istnienia Instytut Pokolenia pochłonął 20 milionów złotych a Instytut DeRepublica około 40 milionów. Urobek tego pierwszego to 35 analiz, w tym zaledwie jedna na rzecz jego mocodawcy, czyli KPRM. Natomiast co do DeRepublica, tu 40 milionów rozeszło się głównie na płace, bo i też średnio za etat płacono tu 15 tysięcy miesięcznie. Ale to i tak dla niektórych było mało i pracownicy, łącznie z dyrektorem, podpisywali sami ze sobą dodatkowo umowy-zlecenia.

Celu funkcjonowania Instytutu Pokolenia kontrolerom nowego kierownictwa KPRM w ogóle nie udało się ustalić, poza pensjami i zakupem trzech samochodów służbowych. Pokolenia miały ”wzmacniać trwałość więzi międzypokoleniowych i tożsamości budowanej w polskich rodzinach” a DeRepublika zajmowała się  ”promocją rodzinnej myśli badawczej z zakresu nauk humanistycznych i społecznych”. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o kamuflaż uzasadniający obfity udój z państwowej kasy, mieliśmy do czynienia z mistrzami.

***

Przed komisją śledczą ds. wyborów kopertowych stanął poseł Paweł Kukiz. Okolicznością, która zaprowadziła go przed jej oblicze był internetowy wpis z 2020 roku, gdy jako ówczesny przedstawiciel opozycji pisał o „żenującej, zmasowanej, panicznej PiS-owskiej akcji korupcyjno-politycznej”, w której Jarosław Kaczyński „wysyłał swoje popychadła, by korumpowały albo zastraszały posłów” dla poparcia prezydenckich wyborów w środku pandemii. Przy okazji zarzucił politykom PiS, że „ dzięki gangsterskim metodom przekupstwa i szantażu” udało im się rozbić związany z Kukizem obywatelski ruch powstały przy wyborach prezydenckich 2015 roku. Rzecz w tym, że ostatnio poseł Kukiz udanie otwierał na Opolszczyźnie listę do sejmu nie kogo innego, tylko tych „gangsterów” z PiS. Na uwagi członków komisji, że tak mocne słowa są szokujące i wymagają wyjaśnienia, stwierdził, że on posługuje się takim językiem na co dzień i nie ma w tym nic wyjątkowego. Szkoda, mógł skorzystać z być może ostatniej szansy, że to co mówi ktoś traktuje serio.

***

Rekordową podróż służbową w ramach sprawowania mandatu posła uskuteczniła w 2023 posłanka Małgorzata Gosiewska z PiS, która udała się w dziesięciodniową podróż do Los Angeles, Seattle, Chicago i Toronto, gdzie wzięła udział w obchodach święta 3 Maja oraz święcie Polonii. Uświetnienie uroczystości przez panią Gosiewską kosztowało polskiego podatnika dokładnie 48 647 złotych i 38 groszy. Sądząc po sumie, biedy nie było, a amerykańska Polonia mogła się wreszcie przekonać, że Polska to jednak bogaty kraj.

***

Sejm przyjął uchwałę w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023, dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego. W uchwale sejm apeluje m. in. do sędziów TK, by poparli demokratyczne zmiany w Polsce związane z powrotem do zasad praworządności. Sejm podkreślił, że trybunałem kieruje osoba nieuprawniona, czyli Julia Przyłębska, a trzech jej sędziów: Muszyński, Piskorski i Wyrembak w istocie nie są sędziami TK. Po prezesie, który stwierdził, że uchwała sejmu nie ma żadnego znaczenia, głos zabrała Julia Przyłębska dowodząc, że nie można sejmową uchwałą zmienić sędziego. To, że uchwała sejmu nie jest prawem wszyscy wiedzą. Jest jednak wyrazicielem opinii większości, która, o czym wielu obecnych członków zapomina, rządzi z woli narodu.  I właśnie ta wola w imię obrony demokratycznych zasad dla Jarosława Kaczyńskiego jest bez znaczenia, a dla sędzi Przyłębskiej nieporozumieniem. Dlatego on przegrał wybory, a ona jest w istocie uosobieniem zastosowanego przez siebie orzecznika.

Ale zaraz, czy aby w 2015 roku sejmowa pisowska większość właśnie uchwałą nie dopuściła do orzekania trzech prawidłowo wybranych sędziów TK? Tak że ten, wygląda na to, że wilk pożarł indyka i z żalu gulgocze.

Najnowsze artykuły