Minął tydzień [FELIETON]

Pomny przypowieści o szczurach i okręcie poseł tej ziemi Janusz Kowalski opuścił był szeregi Suwerennej Polski, co dotychczasowi koledzy partyjni podsumowali zdaniem: „Wiadomo jaki jest Kowalski”. Zdaje się, że nie mieli niczego dobrego na myśli.  Podobnie jak wszyscy ci, którzy przypomnieli słowa posła sprzed 2 lat, gdy zarzekał się, że prędzej zrezygnuje z posłowania niż przynależności do Solidarnej Polski. Pomijając fakt, że nazwa partii się przepucowała na suwerenność, to już samo oczekiwanie po pośle Kowalskim konsekwencji w deklaracjach, to tak jakby spodziewać się po pingwinie, że będzie fruwał.

***

Tymczasem poseł Kowalski nie ustaje w działaniu i właśnie się pokazał w czarnej koszulce z wielkim białym orłem na piersi i hasłem na ustach „Polska dla Polaków”. Tym samym od posła Grzegorza Brauna odróżnia go już tylko to, że nie nosi zarostu i jeszcze nie podpisuje gaśnic. A co do kontekstu garderoby i głoszonych haseł – nie wiadomo, czy aby w brunatnym nie byłoby mu bardziej do twarzy.

***

W ramach ogólnopisowskiej rasistowskiej akcji obfotografowywania w kraju ludzi o ciemniejszym odcieniu skóry, najdalej poszedł poseł Janusz Kowalski, u którego na profilu za nielegalnego migranta robił mieszkaniec wsi Laski w gminie Trzcinica, tylko dlatego, że wywijał maczetą w miejscowości Kępno. Mamy w związku z tym dla posła Kowalskiego podpowiedź: W celu uniknięcia takich surogatów informujemy, że ulubionym miejscem relaksu dla pracujących w Opolu obcokrajowców, osobliwie z krajów pozaunijnych, jest zbiornik Silesia. Wystarczy, że Kowalski zaczai się tam w krzakach i sobie za jednym zamachem porobi zdjęcia na kilka sesji.  Będzie sobie mógł nimi nadziewać swój profil niczym keks rodzynkami przez wiele tygodni.  I żeby nie było za monotonnie, najlepiej z przerywnikami w postaci życzeń błogosławionej niedzieli. Taka sesja będzie też miała dodatkowy walor, gdyż smagli robotnicy kapiąc się pokazują nagie torsy, czyli zawsze można podpisać, że przysposabiają się do gwałtów na polskich kobietach. Dla kogoś, kto potrafi z mieszkańca wsi Laski zrobić nielegalnego uchodźcę, nie ma przecież wyzwań niemożliwych.

***

Idąc za ciosem: w kręgach PiS pojawiły się supozycje, że odejście Kowalskiego z SuwPolu to wyraz niezgody na przywództwo w partii Patryka Jakiego. To by oznaczało, że wzajemne odniesienia obu polityków weszły w fazę szorstkiej przyjaźni. Podobno Kowalski uważa, że Jaki nie nadaje się na przywódcę, gdyż gra tylko na siebie. Ale to chyba jest jednak plotka, bo przecież wszyscy tam grają na siebie, więc dlaczego akurat Patryk Jaki miałby zagrywać inaczej.

***

Prokuratura złożyła wniosek do sejmu o zniesienie immunitetu posła Suwerennej Polski/PiS Marcina Romanowskiego, którego zamierza oskarżyć i tymczasowo aresztować zarzucając mu 11 przestępstw z czasów, gdy jako wiceminister sprawiedliwości po uważaniu dysponował Funduszem Sprawiedliwości. Koledzy partyjni posła już wiedzą, że to polityczna zemsta Tuska, nawet nie próbując zachować pozorów, by wpierw zapoznać się z prokuratorskimi zarzutami, które wypełniają opasłe akta sprawy.

Latami pisowcy tłumaczyli, że niewinni nie mają się czego obawiać. Skoro więc sami obawiają się w związku z zarzutami dla Romanowskiego, znaczy jest o co. Poseł Romanowski ma jednak wyjście – zawsze może pójść ścieżką dyrektora Mraza, który postanowił zostać świadkiem koronnym przewałów z wiązanych z Funduszem Sprawiedliwości. Przez 8 lat z upodobaniem w swych działaniach stawiali na efekt mrożący, teraz przyszło im się zmierzyć z efektem mrazącym.

***

Jak ustalił resort sprawiedliwości ze służbowych kart ministerstwa za czasów Zbigniewa Ziobry opłacane były reklamy i promocja polityków Suwerennej Polski. Wygląda na to, że poczucie bezkarności w tym gronie z powodzeniem dorównywało ich poczuciu arogancji i bezczelności.

***

Politycy PiS, żeby już po raz piąty nie wymieniać posła Kowalskiego, apelują, by sejm natychmiast zajął się postępującą w kraju drożyzną.  Według danych Eurostatu inflacja HICP (mierzona zharmonizowanym indeksem cen konsumpcyjnych w maju wyniosła średnio w UE 2,6 proc. natomiast w Polsce – 2,8 proc. W związku z odmrożeniem cen energii inflacja wzrośnie od lipca, ale nie aż tak jak za rządów gości, którzy dzisiaj w opozycji troskę z powodu drożyzny mają na ustach: Otóż tzw. inflacja skumulowana za trzy ostatnie lata rządów PiS wyniosła 40 procent. A to oznacza, że ktoś kto w 2020 roku zarabiał 6 tysięcy złotych na rękę, to w 2023, jeśli nie miał podwyżki, a takich ludzi jest jednak sporo – dostawał w rzeczywistości 3600 złotych. I wtedy w PiS nie było wzmożenia , narzekań na drożyznę itp.

***

Hipokryzja to jest cecha immanentna pisowskiej formacji, więc, gdy Komisja Europejska ogłasza, że obejmuje  Polskę procedurą ograniczania deficytu budżetowego, który również, ale nie wyłącznie, urósł za półrocznych rządów Tuska, a pęczniał już za Morawieckiego (do poziomu 5,3 proc), opozycja  o tym drugim wątku nie wspomina. Jak to szło? Wystarczy nie pamiętać.

Najnowsze artykuły