Minął tydzień

Minął tydzień

W ramach pisowskiej gównoburzy poseł PiS Sebastian Kaleta zagrzmiał, że ekipa Tuska słowa „Roty” w podręczniku „Oblicza epok” w wersie o pluciu nam w twarz zamieniła Niemca na Krzyżaka, co jego zdaniem jest przejawem cenzury proniemieckiej. Bidok przeoczył, że podręcznik wydano w 2020 roku, czyli jednak w epicentrum pisowskich rządów, a zgodę na podręcznik wydał ówczesny minister edukacji Dariusz Piontkowski. Kaleta poniewczasie zorientował się, że przestrzelił, więc zmienił nieco tylko narrację twierdząc, że minister edukacji Barbara Nowacka powinna dawno zareagować, miała na to 8 miesięcy i w domyśle nie zareagowała specjalnie. Słabością tej koncepcji jest fakt, że nie zareagował również jej poprzednik a następca Piontkowskiego, jak najbardziej pisowski minister Czarnek, mimo, że miał na to więcej czasu. Ale to akurat dla posła Kalety jest w pełni zrozumiałe, gdyż Czarnek jest przecież swój i jako taki ministrem edukacji będąc nie musiał się przecież wczytywać w treści wszystkich podręczników.

Tak że jeśli Kaleta odpala jakieś bzdety, powinien jednak zwrócić uwagę na to, że nawet argumenty z dupy powinny się jednak trzymać kupy.

***

Poseł PiS Mariusz Gosek wdział koszulkę z orłem i tak mentalnie wzmocniony potwierdził słowa prezesa Kaczyńskiego, że Polską rządzi dzisiaj okupant. Zdaje się, że oni tam w PiS-ie z polityką historyczną skręcili w kierunku histerycznej. Reakcja posła Goska nie budzi więc zdziwienia – strach przed odpowiedzialnością zwykle jest jej zaprzeczeniem.

***

Poseł tej ziemi Janusz Kowalski zaapelował do prezydenta Dudy, by ten odznaczył prezydenta-elekta Donalda Trumpa Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Stare ludowe porzekadło mówi, że „Bohatera poznaje się na wojnie, mędrca w gniewie, a przyjaciela w potrzebie”. Ciekawe po czym poznaje się wazeliniarza.

***

Tymczasem w Ameryce nabiera kształtu nowa administracja. Jest tam kilka gorących nazwisk. Krajową koordynatorką służb wywiadowczych w ekipie Trumpa zostanie Tulsi Gabbard, która uważa, że za wojną w Ukrainie stoi nie Putin a prezydent Biden. Prokuratorem generalnym zostanie Matt Gaetz, którego sprawa opłacania nieletnich prostytutek jeszcze się nie skończyła i w tej sytuacji pewnie już nie zakończy. Nawet Republikanie żartują, że to będzie jedyny taki prokurator z zakazem zbliżania się na mniej niż na 100 metrów do szkół. Śmieją się, ale nie dziwią, w końcu czeka na umorzenie w sumie 90 rozmaitych zarzutów wobec Trumpa. Na polu ukręcania śledztw bardzo pomocne mogą być doświadczenia przyjaciół z Polski, z kręgów ministra  Ziobry.

Sekretarzem Bezpieczeństwa Krajowego ma zostać Kristi Noem. Miała szansę nawet na fotel wiceprezydenta, dopóki nie opublikowała wspomnieniowej książki, gdzie opisała jak zastrzeliła własnego psa, gdyż nie spełniał jej oczekiwań. Natomiast Tom Homan, w administracji Trumpa przewidziany do ochrony granic, zapowiedział, że nielegalni emigranci mogą się już pakować. Co budzi pewien niepokój u niektórych Amerykanów, kto w takim razie będzie czyścił ich baseny, sprzątał ulice i w ogóle zastąpi ludzi od czarnej, najniżej płatnej roboty.

Dzięki m.in. tym nazwiskom Ameryka ma być na powrót wielka, choć prawdę mówiąc niektórzy w tej ekipie sprawiają wrażenie, że zamiast w fotelach rządowych światowego supermocarstwa powinni raczej znaleźć miejsce na kozetce u jakichś doświadczonych psychoanalityków.

***

Szymon Hołownia ogłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. Nie jako lider jednego z koalicyjnych ugrupowań, ale jako kandydat niezależny. Wygląda na to, że pan marszałek właśnie obrał Czwartą Drogę.

Najnowsze artykuły