REKLAMA

REKLAMA

Minął tydzień – absolutnie nieobiektywny przegląd Ryszarda Rudnika

W kraju zakończono demontaż tzw. ławeczek patriotycznych, po około 100 tysięcy złotych za sztukę. Niektóre  nie przetrwały pierwszych deszczów, gdyż po ulewie zaczęła się odklejać sklejka z obrysu Polski. Koszt demontażu tych ławek wyniósł około 11 tysięcy za sztukę. Puenty są dwie: każdy ma misia na skalę swoich możliwości, a druga, że na fuszerce można u nas nieźle zarobić dwa razy: przy instalacji i demontażu. A nawet trzy, bo wcześniej po pierwszych deszczach przystąpiono do ich remontu. To jest biznes: kasa poszła i śladu nie ma.

***

Odbyła się konferencja prasowa opolskiego radnego PO i dwóch młodszych kolegów, gdzie padł zarzut, że opolskie centra przesiadkowe nie funkcjonują w nocy, gdyż w mieście zawieszono kursy nocnych autobusów. Otóż wydaje się, że ktoś musiałby mieć coś z głową, by autem nocą przyjechać do Opola, zaparkować w przesiadkowym i wyczekiwać na komunikację miejską nawet gdyby jeździła, bo o tej porze w mieście korków raczej nie uświadczysz, a miejsc parkingowych w dowolnym jego punkcie nie brakuje. Brak komunikacji nocnej to owszem, problem mieszkańców miasta, a nie dojeżdżających z zewnątrz. Oczywiście wilczym prawem opozycji jest krytyka, ale nawet i to trzeba umieć.

***

Janina Goss, wieloletnia przyjaciółka rodziny Kaczyńskich została powołana do rady nadzorczej PKN Orlen. Pani Goss od 2016 roku zasiada już w dwóch innych radach nadzorczych: Polskiej Grupy Energetycznej i BOŚ banku, i tylko z tego tytułu otrzymuje około 100 tysięcy złotych rocznie. Jeśli więc chodzi o zasiadanie – ma więc doświadczenie, jeśli zaś o branżę paliwową najwyraźniej to pierwsze wystarczy.

***

Policja ma ostatnio złą passę. Dopiero co jej komendant główny przebił się granatnikiem w swoim biurze z drugiego piętra na parter, a teraz, przy okazji kolejnej miesięcznicy smoleńskiej, dwaj agenci specjalni odbyli podróż w drugą stronę, czyli z parteru na drugie piętro za pomocą wysięgnika strażackiego, by zabezpieczyć od zewnątrz okno tzw. Lotnej Brygady przed zakłóceniem obchodów. Policyjny Teatr Drugie Piętro, widać, ciągle w formie.

***

Pod Raszynem policyjny patrol zabrał do radiowozu dwie nastolatki, by, jak zeznały dziewczyny,  „pokazać im innego koguta”. Spodziewane okazanie zakończyli na drzewie i to nie był raczej ten konar z reklamy, który zapłonął. W związku z czym kazali dziewczynom spier… Mimo prób zamiecenia afery pod dywan wygląda na to, że to policjanci spier… – swoje służbowe kariery.