Mural Niemena nagrodzony
Dzieło Przemysława „Sainera” Blejzyka, które powstało na ścianie wieżowca przy ulicy Batalionu „Zośka” 7 zostało wyróżnione w międzynarodowym konkursie Street Art Cities Awards. Dzieło, które powstało w ramach opolskiej Trasy Muzycznych Murali jest jedynym wyróżnionym polskim dziełem.
Nagrody Street Art Cities Awards przyznaje się w czterech kategoriach: „Najlepszy mural na świecie”, „Wyróżnienie ekspertów”, „Miasto z najlepszą sztuką uliczną” i wreszcie „Wybór artystów”. I właśnie w tej ostatniej kategorii międzynarodowe jury doceniło 25 murali z całego świata wśród, których znalazł się Czesław Niemen Przemysława „Sainera” Blejzyka.
Mural odkąd pojawił się na osiedlu ZWM od razu wywoływał emocje. Uwagę przykuwają relacje barwne tworzące wizualne pętle nawiązujące do struktur muzycznych. Dlatego też nie może dziwić, że „opolski Niemen” nie odnosi się do początkowego okresu twórczości muzyka, a do tego co powstawało po roku 1970 czyli od wydania albumu Enigmatic.
– Koncepcja muralu odwołująca się do twórczości Czesława Niemena, bazuje na kompozycjach takich płyt jak Enigmatic, Aerolit, Katharsis, Terra Deflorata i Spodchmurykapelusza. To co najbardziej zwraca moją uwagę to zamiłowanie artysty do tradycji, pejzażu i natury przy jednoczesnym awangardowym myśleniu o muzyce jako formie, która ma się rozwijać i ciągle zmieniać. Kompozycja muralu, którą stworzyłem jest w pewnym sensie pulsującą kolorową organiczno-cyfrową strukturą, która kolor po kolorze doprowadza nas do portretu Pana Czesława – mówi Przemysław Blejzyk „Sainer” autor muralu.
Dlatego nie mu tutaj odniesień do początkowego okresu gdy nagrywał z Akwarelami takie utwory jak „Domek bez adresu”, „Płonąca stodoła”, „Pod papugami” czy „Sen o Warszawie” oraz „Dziwny jest ten świat”. Zamiast tego Sainer postanowił uhonorować ponad 30 – letni okres twórczości zapoczątkowany płytą Enigmatic, a kontynuowany na albumach Vol. 1 i Vol. 2 nagranych z członkami SBB oraz elektronicznych Aerolit, Katharsis, Terra Deflorata i Spodchmurykapelusza. Zresztą motywy znajdujące się po prawej stronie muralu nawiązują bezpośrednio do okładki wspomnianego Aerolit.
Ten elektroniczny, eksperymentalny styl był dla Niemena bardzo istotny. W ostatnim wywiadzie udzielonym Ewie Smolińskiej-Boreckiej mówił:
Lubię (…) podzielić się z wrażliwymi ludźmi każdym nowym twórczym doświadczeniem. Szkoda tylko, że nie wszyscy mają cierpliwość do zagłębiania się w szczegóły moich aktualnych zdziwień światem. A świat zamiast stawać się piękniejszy, niestety, jest coraz bardziej dziwny.
Dlatego też mural Czesława Niemena jest dokładnie takie jak jego twórczość. Oryginalny, wymykający się schematom i budzący skrajne emocje. Niemenowi by się z pewnością spodobał bardziej niż big beatowy i ludowy wizerunek z okładki płyty „Sukces”.



