Niezwykłe historie opolskich ulic (22): Chabrów  – dzielnica i ulica [ZDJĘCIA]

Widok furmanek ciągniętych przez konie jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku nie był niczym niezwykłym na ulicy Chabrów, centralnej i najważniejszej na osiedlu o tej samej nazwie. I pewnie mało kto pamięta, że kiedyś, przez krótki moment, ulica w tej części miasta nosiła zupełnie inną nazwę. Ale zacznijmy od początku.

W tym rejonie Opola nazwy niemieckie i polskie nawiązują do kwiatów, stąd niemiecka to Kornblumenstrase, zaś polska Chabrów, czyli chabra bławatka – kwiatka polnego występującego w zbożu na okolicznych polach.

Jedyny taki patron

I tylko na krótko po wojnie pojawił się jako patron człowiek z krwi i kości, czyli  ks. Aleksander Skowroński. To jeden z tych duchownych, który aktywnie angażował się w walkę na rzecz polskości Śląska jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Po uzyskaniu święceń kapłańskich został skierowany do parafii św. Barbary, a następnie św. Jadwigi w Królewskiej Hucie, dzisiejszym Chorzowie. Tam nawiązał kontakty z polską młodzieżą (także z Wojciechem Korfantym). Wspierał działalność tajnego kółka oświatowego. Jego związki z Opolszczyzną to przede wszystkim praca w kilku parafiach w powiatach prudnickim i strzeleckim. Jako proboszcz w Ligocie Prudnickiej wybudował nowy Kościół pw. św. Stanisława Biskupa.

Ulica i dzielnica czyli bliźniacza nazwa

Nazwa tej ulicy i dzielnicy (bo nie sposób jednego oddzielać od drugiego), wiąże się z otaczającym krajobrazem. W miejscu dzisiejszej zabudowy mieszkaniowej kiedyś rozciągały się błękitne pola chabrów. Obecna ulica o tej nazwie rozdziela na pół dwie części dzielnicy. Po południowej stronie jest kilka czteropiętrowych bloków, a także domy jednorodzinne na ul. Maków, Konwalii, Niezapominajek czy Jaśminów. Po północnej stronie ul. Chabrów również znajdują się czteropiętrowe bloki, ale także charakterystyczne wieżowce – dwa tzw. boniny i trzy deskowce. Najstarsza część tego obszaru tzw. „Górska”, zlokalizowana jest przy ul. Tatrzańskiej, Karpackiej i Luboszyckiej i powstawała w latach 1962-1965.

Zaczęło się prawie 60 lat temu

Ta najbardziej współczesna historia ulicy i dzielnicy rozpoczyna się na dobre w latach 60. okresu PRL. Bloki wybudowane w rejonie ulicy Chabrów mają już zatem prawie 60 lat, ponieważ pierwsze mieszkania oddano do użytku w 1966 roku. Pod koniec lat sześćdziesiątych rozpoczęto budowę kolejnych bloków, tym razem po północnej stronie ulicy Chabrów. Pierwszym etapem było wykonanie konstrukcji w sąsiedztwie ulicy Luboszyckiej. W dalszych etapach kolejne obiekty lokowano posuwając się w kierunku ulicy Oleskiej.

Błotnisty trakt, boniny i deskowce

Pomimo oddawania nowych bloków mieszkalnych, ulica Chabrów długo była błotnistym traktem przypominającym raczej leśny dukt, co znakomicie widać na naszym zdjęciu od strony budowanego w latach sześćdziesiątych Okrąglaka. Jeszcze na początku lat 70. nie była nawet utwardzona. W pierwszej połowie lat 70. powstały przy niej zarówno tzw. punktowce i boniny, jak również trzy charakterystyczne 10-piętrowe deskowce, czyli jedne z największych bloków w Opolu.

Skąd nazwa Boniny? Ano pierwotnie zaprojektowane zostały na osiedlu Bonin w Poznaniu. W Opolu Boniny znajdziemy również na Zaodrzu oraz na placu Jana Pawła II. Do warunków opolskich adoptował je architekt Jakub Schröeter z Miastoprojekt Opole. Autor m.in Delikatesów przy ul. Krakowskiej z 1960 roku oraz kościołów św. Jacka przy ul. Tysiąclecia i Matki Bożej Fatimskiej w Opolu-Grudzicach. Zmarł w 2018 roku, pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Opolu-Półwsi.

Najsłynniejszy obywatel Chabrów

W deskowcu najbliższym ulicy Chabrów (oddanym dla mieszkańców w 1974 roku) dzieciństwo spędził jeden z najlepszych piłkarzy w historii – Miroslav Klose. Mieszkał wraz z rodzicami (ojciec Józef był piłkarzem Odry, a mama Barbara Jeż wielokrotną reprezentantką Polski w piłce ręcznej). W 1987 roku jako 9-latek wraz z rodzicami wyjechał do Niemiec. Później z reprezentacją tego kraju święcił wielkie triumfy na najważniejszych międzynarodowych imprezach. W 2018 roku został honorowym obywatelem naszego miasta.

Megasam i korty

W sąsiedztwie słynnych deskowców szybko powstał też sklep Megasam sieci Społem, który był wtedy jednym z największych pawilonów handlowych w mieście (do dzisiaj funkcjonuje w tym miejscu sklep, choć oczywiście już nie Megasam). Mieszkańcy mogli obserwować długie kolejki (popularne ogonki), ciągnące się do przystanku autobusowego, bo akurat coś „rzucili na półki”. To jednak był charakterystyczny widok nie tylko dla tej części miasta, ale całej peerelowskiej Polski, która „ogonkami” stała.

W 1977 roku za deskowcami powstały funkcjonujące do dzisiaj korty ziemne, co było efektem rosnącej popularności tego sportu za sprawą sukcesów Wojciecha Fibaka. I przynajmniej w tej materii nic się nie zmieniło, bo popularność Igi Świątek sprawia, że korty z tyłu ulicy Chabrów wciąż cieszą się wielką popularnością.

Dariusz Król

Na zdjęciu poniżej widok na tę samą ulicę z perspektywy kilkudziesięciu lat.

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły