Niezwykłe historie opolskich ulic (29): Staromiejska – najdłuższa ulica w mieście

Głównymi ulicami wioski Opole były dzisiejsze Osmańczyka (prowadząca do Młyna nad ówczesną Odrą — dziś Młynówką), św. Wojciecha, Zamkowa i oczywiście Staromiejska, choć obecną nazwę otrzymała dopiero po II wojnie światowej. I trudno to sobie dzisiaj wyobrazić, że jeszcze w połowie XIX wieku była to jedna z najdłuższych ulic w mieście.

Dokumentami poświadczona została już w XVI-wiecznych źródłach. Najpierw jako Rosana, a potem Rosengarten. Skąd takie nazwy?

W elitarnym gronie 16 ulic

Wzdłuż św. Wojciecha i Zamkowej powstawały coraz większe domy, zastępujące dotychczasowe chaty kryte gontami. A tradycyjnym krajobrazem pomiędzy domostwami były wszechobecne pola. Podobnie zabudowywana została wschodnia pierzeja Rynku — czyli ulica wytyczona równolegle do Staromiejskiej. Domy były usytuowane ogrodami w stronę ulicy Staromiejskiej — stąd też jedna z jej dawnych nazw —Różana (od róż rosnących w ogrodach domów). Na planie miasta z 1734 roku w obrębie murów miejskich znajdowało się wtedy raptem 16 ulic, a więc prawdziwie elitarne grono.

„Pacjent zero”

Przy dzisiejszej ulicy Staromiejskiej, w miejscu obecnego kościoła św. Sebastiana, znajdowała się karczma. To właśnie tam w 1679 roku zmarła pierwsza ofiara epidemii dżumy. Legenda głosi, że do karczmy zawitał wędrowiec, który na tyle źle się poczuł, że przez kolejne dni nie opuszczał pokoju tuż nad karczmą. Okazało się, że był on „pacjentem zero”, który przyniósł do miasta „czarną zarazę”. Bardzo szybko się rozprzestrzeniła po mieście i na jej skutek do końca grudnia 1680 r. zmarło ok. 900 osób, czyli blisko połowa ówczesnych mieszkańców Opola. A później wzniesiono w tym miejscu kaplicę jako wotum dziękczynne po ustąpieniu zarazy. Z czasem stała się kościołem pod wezwaniem św. Sebastiana, patrona zakaźnie chorych. Inicjatorem budowy był w 1696 roku biskup wrocławski Friedrich von Hessen. Inwestycję ukończono w 1711 roku.

„Staromiej” i Słupska z warszawskiego „klucza”

Obecnie ulica także ma mocny wątek karczmiany, który dzisiaj nazwalibyśmy piwiarnianym. Bo w naszych czasach jednym z najbardziej kultowych miejsc w tej okolicy jest oczywiście słynna Piwiarnia Staromiejska. Obiekt powstał decyzją „warszawki” 48 lat temu, w czerwcu 1977 roku. W stolicy wymyślili sobie, że w polskich miastach brakuje regionalnych lokali. I w ten oto sposób w Opolu narodził się popularny „Staromiej” oraz z tego samego „klucza” Słupska. Znana karczma miała siedzibę w kamienicy u zbiegu ulic Osmańczyka, Książąt Opolskich i Rynku. Od 1877 roku była tam siedziba opolskiego kupca Samuela Gurassy, gdzie mieścił się sklep z odzieżą i cukiernia.

Powrót do przeszłości

W siermiężnych latach 80. ubiegłego wieku, gdy PRL dogorywał, ale jeszcze się bronił, było to bardzo odwiedzane miejsce. Aż trudno sobie wyobrazić, że tylko w czasie jednej dziennej zmiany rozlewano tam blisko 3 tysiące kufli piwa. Wydawało się, że lata świetności Staromiejska ma już za sobą, ale ponieważ akurat przechodzi poważny remont, już niebawem ponownie wróci na mapę Opola. Budynek jest zabytkowy, bo pamięta czasy połowy XIX wieku, a to oznaczało, że przed przystąpieniem do remontu potrzebne było wiele zgód, w tym konserwatora. Pan Stanisław Źrałka zapowiada, że bufet będzie w tym samym miejscu, a klimat ma przypominać ten z lat poprzednich.

Zanim została Staromiejską…

Przejściowo ulicę Staromiejską nazywano także Nieder Topfergasse (Dolna Garncarska), prowadziła bowiem do „Rynku Garncarskiego” na pobliski plac zamieszkiwany przez garncarzy. Znajdujące się w ich domach piece były przyczyną wielu pożarów w mieście. By zapobiec kolejnym katastrofom, w XVIII wieku wysiedlono dotychczasowych mieszkańców. Za to sąsiadujący z ulicą Rynek przez wieki tętnił życiem wśród kramów i wozów z towarami, gdzie tłoczyły się kobiety, a dookoła słychać było gwarę śląską. Ostatecznie handel w tym miejscu usunięto dopiero w 1935 roku. A wracając do dzisiejszej Staromiejskiej, to w 1842 roku przemianowano ją na Lange Gasse (Długa), co przypominało wszystkim, że w owym czasie była to… najdłuższa ulica w mieście. Taką nazwę, ale już po polsku, ulica nosiła jeszcze po wojnie. Zdążono ją nawet ochrzcić imieniem legendarnego Lecha (założyciela Polski, brata Czecha i Rusa), a od 1947 roku po dziś dzień nazywana jest Staromiejską. Nazwa oczywiście nie jest przypadkowa, bo przypomina nam wszystkim, że jedna z najstarszych ulic w mieście, w pewnym momencie także najdłuższa, prowadzi niemal przez całą długość Starego Miasta.

Dariusz Król

Zdjęcia Witold Chojnacki

default
default
default
default
default
default
default

 

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły