Niezwykłe historie opolskich ulic (32): Katowicka – Mrowisko, ruski cmentarz i francuski generał

Był 21 stycznia 1956 roku, gdy przy ulicy Katowickiej 81 oddano do użytku pierwszy akademik, znane wszystkim dzisiaj „Mrowisko”. Ten bardzo nowoczesny wtedy Dom Studenta oferował 600 miejsc noclegowych i miejsce dla filii Biblioteki Głównej Wyższej Szkoły Pedagogicznej.

Niebawem „stuknie” 70 lat od tamtego wydarzenia, które rozpatrujemy w kontekście naszych spacerów po ważnych i ciekawych ulicach Opola. Idąc tym tropem powstanie tego kultowego akademika właśnie przy ulicy Katowickiej wpisuje się w historię naszych opowieści.

Nie teatr i targ tylko akademik

Na miejsce kampusu wyznaczono teren, który wtedy był oczywiście na obrzeżach Opola. Wcześniej rozmyślano, aby w tej okolicy wybudować teatr i… targ. Zanim ruszyła inwestycja znajdowały się tam pole uprawne, a w pobliżu widniały peryferyjne wille poniemieckie z przełomu XIX i XX wieku oraz kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa, powstały w 1930 roku.

Komitet Budowy Wyższej Szkoły Pedagogicznej zdobył środki na pierwsze budynki, które opracował jeden z członków komitetu, Bohdan Jezierski (na prywatne zlecenie inicjatora utworzenia w Opolu Wyższej Szkoły Pedagogicznej i dyrektora Instytutu Śląskiego, Teodora Musioła). Ten polski architekt i urbanista, urodzony w Częstochowie w 1925 roku, ma jeszcze kilka dokonań w naszym mieście. Projektował m.in. Szkołę Muzyczną im. Fryderyka Chopina, dom profesorski WSP (oddany w listopadzie 1957 roku przy ulicy Jana Matejki – obecnie Czaplaka, w którym zamieszkało16 rodzin) i główny gmach dawnej WSP.

Pierwszy dom akademicki „Mrowisko” był zaczątkiem kompleksu zabudowań studenckiego miasteczka. W polskiej architekturze panował wówczas tzw. realizm socjalistyczny (socrealizm), który prezentował powściągliwy nurt tego kierunku: ogromną ciężką bryłę z wielkim dachem. Był rok 1956 i na tle zrujnowanego jeszcze Opola, ten nowy, wielki gmach należał do bardzo luksusowych. Pokoje były dwuosobowe, miały oszklone drzwi, łóżka sprężynowe, oświetlenie centralne, kontakty do nocnych lampek, prysznice z drewnianą kratką, umywalki, ubikacje, stół obity kocem do prasowania i dwupalnikową kuchenkę. To wszystko było wielkim komfortem dla studentów i studentek. „Mrowisko” było podzielone na lewą, męską stronę i prawą- żeńską. Obie strony rozdzielała portiernia, niemal punk graniczny, który „obcym” wcale nie było łatwo sforsować. Po męskiej stronie początkowo mieściła się też biblioteka wraz z czytelnią, a potem również lokalny radiowęzeł, na parterze podparta dużymi kolumnami stołówka oraz studencki klub. Akademik zaplanowany był dla 600 studentów, faktycznie jednak zamieszkiwało tam nawet ponad 900 osób, głównie nielegalni „waleciarze”.

W następnych latach wzniesiono kolejny dom akademicki – „Kmicic”. I chociaż jest bliskim sąsiadem „Mrowiska”, to historycznie mieści się przy ul. Grunwaldzkiej, a więc to już historia na inną opowieść…

Wiatr zmian

Formalnie jednak polska nazwa ulicy – Katowicka – powstała dopiero w 1947 roku ze starszej Vogtstr. i jej przedłużenia Kattowitzer Str. Paul Vogt. To ku pamięci prawnika, posła z Opola do pruskiego parlamentu (1904-1908), radnego Miasta Opola/Oppeln (1890-1903) i przewodniczącego Rady Miasta. Był pomysłodawcą idei utworzenia muzeum w Opolu. 25 października 1897 roku przedstawili ten pomysł na zebraniu Opolskich Filomatów wspólnie z ówczesnym burmistrzem, Arturem Pagelsem.  Zamierzano eksponować w nim przedmioty z wykopalisk prowadzonych w Groszowicach i Nowej Wsi Królewskiej.

Zaraz po wojnie ulicę ochrzczono imieniem francuskiego generała Le Ronda, przewodniczącego Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej działającej na Górnym Śląsku w latach 1920-1922, której siedziba znajdowała się w Opolu. Potem w historii ulica Katowicka miała jeszcze epizod z inną nazwą, Stalinogrodzką. 7 marca 1953 r. władze PRL zdecydowały o zmianie nazwy miasta Katowice, by uczcić zmarłego dwa dni wcześniej radzieckiego przywódcę Józefa Stalina.

Gdy powstawał cmentarz nic tam nie było…

To nie koniec jednak sowieckiego wątku związanego z ulicą Katowicką. Z tyłu akademików znajdziemy bowiem cmentarz wojenny, miejsce pochówku żołnierzy Armii Czerwonej poległych w Opolu i okolicy w 1945 roku i w latach. Większość pochowanych tam żołnierzy zginęło podczas zdobywania Opola w styczniu 1945 roku. Poległych chowano w kilku punktach miasta i dopiero po objęciu Opola przez polską administrację wskazano teren przy ul Le Ronda (obecnie Katowickiej) jako centralne miejsce pochówku żołnierzy radzieckich. Cmentarz otwarto latem 1945 roku. Wtedy była to kompletnie niezabudowana przestrzeń, a z czasem nekropolia znalazła się w centrum kampusu uniwersyteckiego. W marcu 1947 roku w sprawozdaniu wykazywano istnienie na cmentarzu 139 grobów.

Zaczęło się od małego szpitala przy Kośnego

Niemal po drugiej stronie ulicy mieści się Szpital Wojewódzki. Jego historia zaczyna się od małego szpitala zakaźnego przy ul. Kośnego, który funkcjonował od 1912 roku. 12 lat później, aby zapewnić więcej miejsc dla pacjentów, oddano do użytku duży budynek od strony ul. Katowickiej. Była to wtedy największa placówka medyczna w regionie. Potem szpital, wraz z oddziałami przy ul. Kośnego, stał się częścią nowo utworzonego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Karola Miarki w 1975 roku. W latach 90. oddziały ze ścisłego centrum Opola przeniesiono do budynków przy ul. Katowickiej.  W 1997 roku szpital został włączony do struktury Wojewódzkiego Centrum Medycznego, które przekształciło się w dzisiejszy Szpital Wojewódzki w Opolu.

***

I tak na wcale nie najważniejszej ulicy Opola, w odległości kilkudziesięciu metrów, znalazło się miasteczko akademickie największej uczelni, wielki szpital i kontrowersyjny cmentarz.

Dariusz Król

Fot. Witold Chojnacki. Na zdjęciu ulica Katowicka: po prawej cmentarz i „Mrowisko”, natomiast nieco dalej po lewej Szpital Wojewódzki.

Dariusz Król

Znawca futbolu, pomysłodawca i były redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Tylko piłka”. W przeszłości także dziennikarz tygodnika i dziennika Gazeta Opolska (m.in. kierownik działu sportowego). Obecnie redaktor magazynu „Opole i kropka” i Czasu na Opole, w których zajmuje się głównie tematami z życia miasta, historią i sportem.

Najnowsze artykuły