Niezwykłe historie opolskich ulic (35): Opolczyka – najwybitniejszy opolski Piast
W tym odcinku spacerujemy ulicą (dla niektórych deptakiem) Władysława II, zwanego Opolczykiem – syna Bolesława II opolskiego z rodu piastów górnośląskich i księżniczki świdnickiej Elżbiety, wnuczki Władysława Łokietka.
Za życia i po śmierci ten opolski książę doczekał się skrajnych opinii na swój temat. Wielu historyków uważa, że był szalenie zdolnym politykiem, który poradziłby sobie także w dzisiejszych czasach z dostępem do Internetu i całego związanego z tym szaleństwa.
Dwie wieże
W drugiej połowie XIX wieku to miejsce nazywało się Wallgraben. Określało „ulicę przebiegającą wzdłuż dawnych obwarowań miejskich, co oddaje też forma nazwy Na Wałach” – czytamy w „Ludzie i historia w nazwach ulic Opola Moniki Choroś i Łucji Jarczak”. Przejściowo pojawiła się nawet nazwa Górnicza, która nawiązywała do dawnego kamieniołomu wapnia. Ulica przebiegała jednak wzdłuż murów obronnych obok pozostałości Zamku Górnego, który wybudował i w którym mieszkał Opolczyk, więc zmiana nazwy, prędzej czy później, wydawała się nieuchronna. I tak się stało. Ale po kolei.
Średniowieczne Opole miało jeden zamek. Stał we wschodniej części miasta w obrębie murów obronnych nieopodal bramy Gosławickiej. Z uwagi na położenie przyjęto nazywać go Zamkiem Górnym. Przypomnijmy, główna siedziba opolskich Piastów – Zamek Piastowski wybudowana została poza miastem, na Ostrówku. Po obu zamkach pozostały zamkowe dwie wieże.
Budowa Zamku Górnego nastąpiła w latach 1382-1387, za czasów księcia Władysława II Opolczyka. Nie wiemy, jak wyglądał wtedy ani jak był wyposażony. Panoramy Opola z XVI-XVIII wieku ukazują jedynie wieżę Zamku Górnego, która wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie.
Pan tak potężny, by wadzić się z Jagiełłą
Co zaś się tyczy księcia, to długo pozostawał w cieniu innych możnych władców. W maju 2000 roku radny miejski Andrzej Edward Kowalczyk powołał do życia Bractwo Miecza im. Władysława Opolczyka. Książę zaczynał być rozpoznawalny.
– To postać z krwi i kości, bez dwóch zdań najwybitniejszy opolski Piast. Człowiek, który wciąż czeka na swojego Sienkiewicza – reklamował księcia historyk Maciej Borkowski m.in. na łamach „Naszego Miasta” w tekście Marka Ostrowskiego z 7 czerwca 2002 roku pt.” Jan III Dobry kontra Władysław II Opolczyk”.
Tak pisał o nim autor: „Czemu zapomniano o Opolczyku? Pewnie dlatego, że trudno było zamknąć jego życie w tak lubianym przez belfrów schemacie mądrego i dobrego władcy, patriotycznego wzorca dla przyszłych pokoleń. Ten bliski sercu polskich katolików fundator Jasnej Góry uchodził zarazem za renegata paktującego z Krzyżakami, buntownika, którego oblegać musiał w Opolu sam król Władysław Jagiełło. I jak tu o takim opowiadać szkolnej dziatwie?”
A Maciej Borkowski dodawał: „To wcale nie musi być trudne. Wystarczy sobie uświadomić, że Władysław był nieodrodnym synem epoki. Nawet jeśli wadził się z królem, marząc o koronie dla siebie, to pamiętajmy, że tak właśnie rodzi się historia, ze sporów ludzi wielkich i wpływowych! Warto pamiętać, że żył opolanin, który był panem dość potężnym, by wadzić się z samym Jagiełłą.”
Zaszkodziło mu, że był…żonaty
W naszych czasach książę długo czekał na popularność, jednak za życia bardzo szybko rozpoczął międzynarodową karierę na dworze króla Węgier Ludwika Andegaweńskiego. Było to możliwe m. in. dzięki matce króla węgierskiego Elżbiecie – córce Władysława Łokietka i siostrze króla Kazimierza Wielkiego. Na Węgrzech pełnił funkcję Palatyna – drugiego po królu. W Polsce jego rola urosła w momencie, gdy Ludwik został królem Polski, m. in. także dzięki aktywności Opolczyka. Oprócz rządów w Opolu dostał w zarząd m. in. ziemię Wieluńską i zamki (m. in. Bobolice i Olsztyn). Od 1372 r. pełnił funkcję wielkorządcy Rusi Halickiej (z Lwowem). Zafascynowany kulturą Wschodu ubierał się na sposób ruski, otaczał się Rusinami, kolekcjonował ruską sztukę. Gdy po wyjeździe z Krakowa Elżbiety Łokietkówny objął regencję w imieniu Ludwika Andegaweńskiego, panowie małopolscy pomstowali, że nie chcą… Rusina na polskim tronie. Po śmierci Ludwika Węgierskiego, w 1382 r., był najpoważniejszym kandydatem do tronu polskiego. Zaszkodziło mu to, że był…żonaty, a więc nie można go było wydać za mąż za Jadwigę.
W imieniu króla Węgier pełnił też w Polsce, w roku 1378 urząd Palatyna. Z nadania króla Ludwika został też księciem Kujaw (z Bydgoszczą) i Dobrzynia (jako lennik Polski). Ziemnie te bezpośrednio graniczyły z Zakonem Krzyżackim, co stało się w kolejnych latach istotnym problemem w relacjach Opolczyka z Polską.
Po śmierci Ludwika ambicja kazała mu starać się o opuszczony tron polski. Choć plany szybko stały się nierealne, Opolczyk uwikłał się w rywalizację z nowym królem Polski Władysławem. To ostatnie sprowadziło na niego szereg klęsk, a pod mury Opola – polskie rycerstwo.
Wraz z upływającym czasem i stratą możnych protektorów popadał w długi i tracił na znaczeniu. W pogoni za królewską koroną i majątkiem gotów był układać się z Krzyżakami i z Czechami. Umarł w 1401 r. w Opolu. Pochowano go w Kościele Franciszkanów.
W czasach Jagiełły dopilnowano, żeby postać Opolczyka zapamiętano negatywnie. Dlatego nawet fundacja przez Opolczyka Klasztoru Jasnogórskiego i sprowadzenie na wzgórza częstochowskie z Węgier Paulinów, zostało przez Jagiełłę ponowione. Pomimo to w Klasztorze przez wiele lat pamiętano ofiarność opolskiego księcia. Do dziś znajduje się tam obraz Maryi Panny, którą Opolczyk zdobył podczas wojny z Litwinami w Bełzu.
Swojski Piast przegrał koronę z Litwinem
W 2021 roku z inicjatywy prezydenta Opola Władysław II Opolski (Vladislaus II of Opole) powrócił przed swój zamek już nie tylko ulicą, ale dodatkowo pomnikiem. Czy zasłużył na podwójne wyróżnienie?
– W Opolu na pewno. Jest jedną z najbardziej wyróżniających się postaci w historii miasta. Potwierdzeniem statusu Opola jako stolicy Górnego Śląska i elementem potwierdzającym wielokulturowość Śląska. W czasach średniowiecza konflikty o lenno, rywalizacje między dynastiami, były na porządku dziennym. Zmiana sojuszy i podporządkowanie zagranicznej dynastii nie miały charakteru narodowościowego. Po prostu wynikały ze zwykłej pragmatyki. Walcząc o swoją pozycję i tron Polski, Opolczyk korzystał z bogatego doświadczenia międzynarodowego i licznych kontaktów z najważniejszymi postaciami ówczesnej polityki. Imponował zasięgiem działania, umiejętnościami organizacyjnymi, odwagą oraz inteligencją. Na koniec swego życia trafił jednak na wybitnego przeciwnika. Jagiełłę, który dodatkowo przewyższał opolskiego księcia wojskowym talentem. Paradoksalnie więc tron polski wygrał „obcy” Litwin a swojski Piast umarł w biedzie i zapomnieniu – opowiada zafascynowany historią Opola i księcia Opolczyka, prezydent Opola.
Książę zmarł w maju 1401 roku w Opolu. Pochowany pod kaplicą św. Anny w kościele Świętej Trójcy przy klasztorze franciszkanów.
Usunięty za mówienie po polsku
A historia jego Zamku przez całe wieki ciągnęła się bardzo ciekawie. W 1615 roku pożar zniszczył wiele domów, kościołów i resztki zamku na Górce. „Zamek ten od 1615 z wyjątkiem czworobocznej wieży używanej jako spichlerz i jednego dużego chlewu murowanego jest całkowicie zniszczony i teren po nim wyrównany. Plac po zamku przekazano garncarzom, którzy tam budują swoje chaty” – opisywał kronikarz Schickfuss. W 1669 r. cesarz Leopold I podarował resztki zamku na Górce zakonowi jezuitów. Ponad 100 lat później opolski lekarz Johann Karl Stock wspomniał o kościele Instytutu Szkolnego (kościół jezuitów). W roku 1811 kościół zamknięto. W roku 1828 kościół został rozebrany a na jego miejsce postawiono męskie gimnazjum.
W następnym dziesięcioleciu opracowano nowy projekt drugiego budynku szkolnego, który został zrealizowany w latach 1858-59. Nowa szkoła została połączona z wieżą Zamku Górnego otwartą dwukondygnacyjną galerią. Budynek starej szkoły przeznaczono na szkolną bibliotekę. Do tego gimnazjum uczęszczał w 1881 r. Jan Kasprowicz, usunięty za mówienie po polsku. W 1898 r. wieża została zasłonięta od zachodu budynkiem gimnazjum – otwarta galeria zabudowana na potrzeby szkoły. Kolejne skrzydło szkoły postawiono w latach 1936-37. W roku 2006 oczyszczono dolne kondygnacje wieży, a odkryte lochy wieży udostępniono na krótki okres do zwiedzania.
W roku 2017 przystąpiono do remontu i rewitalizacji Wieży Zamku Górnego i otoczenia. Od listopada 2018 r. jest kolejną atrakcją miasta. A książę wyszedł z „cienia” i ma się coraz lepiej.
Dariusz Król








