OTBS, czyli mury pną się do góry
Na osiedlu przy Szymborskiej, nowej ulicy, która cieszy się wyjątkową patronką od połowy tamtego roku, trwają teraz ostatnie prace. Kosmetyka – podkreśla prezes OTBS Tomasz Maciaś. A to oznacza, że już w marcu lokatorzy dostaną tam klucze do swoich mieszkań.
Miesiąc z okładem, który pozostał, to będzie czas ostatnich prac kosmetycznych wewnątrz i na zewnątrz budynków i technicznych odbiorów. Już z daleka widać, że nowe osiedle OTBS, na razie liczące 4 budynki, w sumie 138 mieszkań, to jest inwestycja „na wypasie”, ciekawa architektonicznie, nowoczesna i przyjazna dla mieszkańców.
– Wszystkie budynki są wyposażone w cyfrowe domofony, windy zjeżdżające aż do przyziemia, gdzie mieszczą się garaże. Wszystkie mają wózkownie, rowerownie – wylicza prezes OTBS.
Akceptując projekty opolski TBS dba, by odległości między blokami nigdy nie były na granicy dopuszczalnych limitów budowlanych. To się nazywa, że spółka ”nie wyciska z metra”. Dlatego i na tym osiedlu jest dość przestrzeni na duży plac zabaw, tereny zielone, dodatkowe parkingi zewnętrzne. Mieszkańcy będą tu też mieli osiedlową siłownię w plenerze.
No i wszystkie lokale są wykończone w najwyższym standardzie- zapewnia prezes OTBS. Zgodnie z filozofią spółki oddaje ona lokale pod klucz. Najemcy już w połowie harmonogramu budowy, czyli na wczesnym etapie, mogli sobie wybrać spośród trzech zestawów kolorystycznych i trzech dizajnerskich wariantów wykończenia podłóg, łazienek czy kuchni. Gdy w marcu otrzymają klucze, wystarczy wnieść meble i mieszkać.
– Zainteresowanie mieszkaniami przy Szymborskiej przerosło nasze najśmielsze oczekiwania– przyznaje prezes Tomasz Maciaś. – Wszystkie lokale zostały rozdysponowane w pierwszym naborze. W trakcie budowy, pięć osób wycofało się z przyczyn losowych, a na ich miejsce natychmiast wskoczyli chętni z listy rezerwowej.
Chętnych było tak dużo, że podjęto decyzję o rozbudowie osiedla o trzy kolejne siostrzane bloki, zwłaszcza, że jest tam jeszcze na nie miejsce.
– Jesteśmy z nimi w fazie projektowej. Jeśli znajdą się środki, powinniśmy ruszyć ich budową jeszcze w tym roku – informuje prezes OTBS.
Osiedla OTBS buduje się w oparciu o fundusze budownictwa czynszowego. Jest na nie w Polsce duże zapotrzebowanie, więc i długa kolejka chętnych. I to ona przede wszystkim determinuje terminarz kolejnej budowy. Te fundusze to transza bankowych kredytów z preferencyjnym oprocentowaniem plus dopłata z Funduszu Dopłat Budownictwa Mieszkaniowego. Do tego dochodzą pieniądze z wpłat partycypacyjnych przyszłych najemców i środki własne spółki.
Kwota partycypacyjna to zwykle 30 procent kosztów budowy metra mieszkania, w przypadku osiedla przy Szymborskiej ta kwota skalkulowana została na 2400 zł/m2. Do tego dochodzi kaucja w wysokości 12 miesięcznego czynszu, na wypadek jakichś niedoszacowań opłat czy zniszczeń lokalu, gdyby ktoś wcześniej chciał się z niego wyprowadzić. Te sumy są w takim wypadku zwrotne i rewaloryzowane według corocznych wskaźników ogłaszanych przez wojewodę opolskiego. Wszyscy wiedzą, że za takie pieniądze nie uzyska się kluczy u żadnego dewelopera, w dodatku za mieszkanie w pełni wykończone, gdy koszty adaptacyjne mamy również z głowy. Stąd coraz większe zainteresowanie ofertą mieszkań OTBS i coraz większe wesparcie samorządu miasta, by takie osiedla powstawały.
W ostatnich latach budowa mieszkań w systemie TBS wyraźnie w Opolu przyśpieszyła. Wybudowane ponad 600 mieszkań, w sumie w dyspozycji OTBS licząc osiedle przy Szymborskiej pozostaje teraz około 1200 lokali.
– To bardzo dużo– ocenia prezes Maciaś. – Przez ostatnie osiem lat nasze zasoby mieszkaniowe podwoiliśmy.
By pozyskać mieszkanie w systemie społecznego budownictwa czynszowego trzeba spełnić warunki. Nie można posiadać tytułu prawnego do innego mieszkania w mieście. Przepisy określają też limity dochodów, które uprawniają do starania się o takie M, do wglądu na www.stronie OTBS. Nie jest to jakaś kosmiczna poprzeczka. Dość powiedzieć, że wszystkim lokatorom na nowym osiedlu w Opolu przysługują dopłaty czynszowe w ramach programu Mieszkanie na Start. Każdemu lokatorowi będą przysługiwały takie dopłaty przez 15 lat.
Nic, tylko mieszkać.

