Paczkomat dla pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu
Na terenie placówki uruchomiono paczkomat, który ma służyć zarówno pacjentom, jak i ich rodzinom. To odpowiedź na potrzeby osób, które – z różnych względów – nie mogą regularnie odwiedzać swoich bliskich podczas hospitalizacji.
Paczkomat został zlokalizowany w głównym korytarzu szpitala, na poziomie -1, niedaleko wind. Z rozwiązania mogą skorzystać pacjenci oraz ich bliscy – np. w celu przekazania niezbędnych rzeczy osobistych, ubrań czy książek.
– To zdecydowanie wynika z potrzeb zgłaszanych przez rodziny pacjentów – wyjaśnia Edyta Hanszke, rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. – Zdarza się, że pacjent przebywa u nas dłużej niż tylko przez kilka dni. Jeśli bliscy mieszkają daleko, nie zawsze mają możliwość systematycznego odwiedzania. Otrzymywaliśmy sygnały, że paczkomat byłby dużym ułatwieniem. Teraz paczki można zostawić w dogodnym miejscu i czasie – a jeśli pacjent nie jest w stanie ich samodzielnie odebrać, na jego prośbę z pewnością pomoże ktoś z personelu oddziału.
Nowy paczkomat to kolejny element infrastruktury pozamedycznej, jaką sukcesywnie rozwija opolski szpital. W budynku placówki funkcjonują m.in. automaty z ciepłymi posiłkami, przekąskami i napojami, ekspresy kawowe, kiosk/bufet z artykułami spożywczymi i prasą, a także apteka ogólnodostępna oraz sklep ze sprzętem ortopedyczno-rehabilitacyjnym. – Staramy się, aby infrastruktura pozamedyczna była jak najpełniejsza – zaznacza rzeczniczka. – Te wszystkie udogodnienia wpisują się w naszą ideę kompleksowego wsparcia pacjenta.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu oferuje również pokoje gościnne w swoich hotelach pracowniczych. To rozwiązanie dla rodzin pacjentów, które przyjeżdżają z odległych miejscowości i chcą być blisko swoich bliskich podczas leczenia. – Uruchomiliśmy dwuosobowe pokoje z aneksami kuchennymi i łazienkami – tzw. mikroapartamenty. To kolejny element naszej odpowiedzi na potrzeby pacjentów i ich rodzin. Chcemy, by mieli na miejscu wszystko, co potrzebne nie tylko do leczenia, ale i procesu zdrowienia – podkreśla Edyta Hanszke.









