Pelikan z ogrodu zoologicznego na gigancie. Nocna akcja na Odrze zakończona sukcesem

Jednego z pelikanów zabrakło podczas niedzielnego karmienia w ZOO. Dzięki akcji ratunkowej z udziałem strażaków zwierzę udało się bezpiecznie odłowić. Jak się okazało, był to już trzeci „wypad na wolność” tego osobnika.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę, 12 kwietnia br. Jak informują pracownicy ogrodu zoologicznego, jeszcze podczas porannego liczenia wszystkie pelikany znajdowały się na wybiegu. Sytuacja zmieniła się kilka godzin później. – W momencie, kiedy odbywało się pokazowe karmienie około godziny 13:30, okazało się, że jednego z osobników brakuje –  relacjonuje Maciej Kempa, zastępca dyrektora ds. hodowlanych. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Pracownicy sprawdzali teren ogrodu oraz pobliską Wyspę Bolko, jednak przez dłuższy czas nie natrafiono na jego ślad.

Przełom nastąpił wieczorem. – Około godziny 18:00 dostaliśmy sygnał od spacerowiczów, że pelikan znajduje się na kanale Ulgi, w okolicach jazu – mówi Kempa. Sytuacja była o tyle trudna, że ptak przebywał na wodzie. Do akcji zaangażowano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej Oddziału Ratownictwa Wodnego w Opolu, w tym ratowników wodnych. Wspólnie z nimi pracownicy zoo wyruszyli łodzią na Odrę. – Byliśmy przygotowani do odłowu z podbierakami. Jednocześnie pracownicy zoo z brzegu obserwowali pelikana i przekazywali nam informacje o jego położeniu –  opisuje Kempa. Po krótkim i dynamicznym pościgu udało się go schwytać. – Cała akcja zakończyła się powodzeniem – podkreśla zastępca dyrektora.

Pelikan wrócił do ogrodu jeszcze tego samego wieczoru, około godziny 22:00. Jak się okazuje, nie była to jego pierwsza ucieczka. – To już trzecia taka sytuacja z udziałem tego osobnika. Mimo że ptakom regularnie przycinamy pióra, w tym przypadku okazało się, że rosną one szybciej. Pojawiły się cztery nowe lotki, które umożliwiły mu ucieczkę – podsumowuje Kempa.

Najnowsze artykuły