Policja apeluje: „Nie puszczaj wiosny z dymem”

Wiosenne pożary spowodowane wypalaniem traw stanowią poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt, lasów, domów mieszkalnych i zabudowań gospodarczych. W związku z czym policja po raz kolejny apeluje o rozsądek w tej kwestii.

„Niekontrolowany, podsycany wiatrem ogień może łatwo przenieść się na zabudowania czy tereny leśne, powodując duże straty. Ogień może być niebezpieczny także dla osób postronnych oraz tych, które go wzniecają. Bardzo często wypalane łąki znajdują się przy drogach. Wówczas dym może poważnie ograniczać widoczność kierowcom, co stwarza dodatkowe zagrożenie” – czytamy na stronie KWP Opole.

Nie bez znaczenia jest również aspekt ekologiczny. Ofiarą ognia padają żyjące dziko zwierzęta, takie jak jeże, zające czy kuropatwy, a ziemia na „wypaleniskach” staje się jałowa.

Konsekwencje w postaci grzywny to najłagodniejsza kara, jaka może spotkać osoby wypalające trawy. Obowiązek przestrzegania zakazu wypalania gruntów rolnych to również jeden z warunków otrzymania dopłat w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne, ale także i niedozwolone! Za wykroczenia tego typu grożą surowe sankcje, takie jak np. kara aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość może wynosić od 20 do 5000 zł. Kodeks karny stanowi: „Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. Dodatkowe sankcje zagrażają osobom, które doprowadziły do czyjejś śmierci – kara nawet do 12 lat więzienia.

Nieprzestrzeganie zakazu wypalania gruntów rolnych ma również negatywny skutek jeśli chodzi o płatności z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Zlekceważeni tego wymogu może doprowadzić do zmniejszenia dopłat o 5 czy nawet 25 procent. W skrajnych przypadkach, np. przy stwierdzeniu rozległego i dotkliwego wypalania traw i torfowisk, rolnik może być pozbawiony całości dopłat.