Prawdziwa eksplozja cen prądu. Wypowiedzenia otrzymują kolejne spółki

Ceny nośników energii „oszalały” i wie to każdy, kto próbuje kupić węgiel na zimę, bo ten kosztuje nawet 3 tysiące złotych za tonę. Podobnie jest z prądem.

Dlatego firmy dostarczające energię elektryczną dla polskich przedsiębiorstw nie są w stanie realizować umów. Podpisywane w ubiegłym roku umowy na dostawę energii elektrycznej nijak się mają do obecnych – rynkowych cen. Mało która firma bez problemów jest w stanie utrzymać zapisaną w umowie cenę w wysokości 400, 500 czy 600 zł za MWh jeśli obecnie jej rynkowa cena to ok 1200 zł/MWh. Dostawcy prądu nie chcą i nie mogą realizować podpisanych wcześniej umów. W takiej sytuacji znalazła się wyłoniona w przetargu spółka dostarczającą prąd Zakładowi Komunalnemu.

Dostawca energii elektrycznej zerwał umowę w trybie natychmiastowym, bez zachowania okresu wypowiedzenia, a decyzję tłumaczy „nagłą i ekstremalnie trudną sytuacją na rynku energii elektrycznej,  której nie mógł przewidzieć”. Obecnie Spółka korzysta z rezerwowej dostawy energii elektrycznej, która jest nawet 500 procent droższa, a realizowana jest przez jednego operatora. W tej części Polski jest nim Tauron Sprzedaż Sp. z o.o.

Zakład Komunalny Sp. z o.o. informuje jednocześnie, że wypowiedzenie umowy na dostawę energii elektrycznej traktuje jako nieskuteczne i rozpoczął procedurę odszkodowawczą. Dotychczasowy dostawca energii w terminie do dnia 20 lipca 2022 r., został wezwany do:
1. Złożenia pisemnych wyjaśnień w zakresie wystąpienia rzekomej siły wyższej;
2. Przedłożenia dokumentacji potwierdzającej zaistnienie siły wyższej oraz potwierdzającej wpływ siły wyższej na niewykonanie przez dostawcę obowiązków umownych;
3. Wskazania podstawy prawnej, w oparciu o którą złożone zostały oświadczenia/wypowiedzenia.

Zakład Komunalny szuka też nowego dostawcy energii elektrycznej. Już zapowiada jednak, że ceny prądu dla współpracujących z Zakładem podmiotów znacznie wzrosną.