Rasistowskie foty, czyli Polsce na pohybel [KOMENTARZ]

Według danych Eurostatu, czyli Europejskiego Urzędu Statystycznego w ciągu trzech ostatnich lat rządów PiS wydano 700 tysięcy wiz wjazdowych do Polski dla obywateli krajów pozaunijnych. Jak wiadomo, część tych wiz wydano za łapówki. Oczywiście polskie wizy stały się przepustką do całej Strefy Schengen i gros tych ludzi w ogóle nie stanęło nigdy na polskiej ziemi. Rozjechali się po całej Unii korzystając z polskich wiz jako łatwych do uzyskania przepustek. Pod Płockiem Orlen wybudował miasteczko dla kilkunastu tysięcy robotników z krajów trzecich, co nie jest niczym nagannym. Rzecz w tym, że dziś politycy PiS organizują foto-łapanki w całej Polsce na ludzi z innym niż białym odcieniem skóry, organizując w ten sposób rasistowską nagonkę, która ma destabilizować sytuację społeczną w Polsce.

Przy czym nic o tych ludziach nie wiedzą, jaki jest ich status w Polsce. Nikt bohaterów tych zdjęć i rolek nie pyta czy zgadzają się na publikację swoich wizerunków. Z założenia pisowska nagonka zakłada, że ci ludzie nie mają oni żadnych praw, choć najprawdopodobniej wielu z nich mieszka i pracuje w Polsce legalnie.

Czyli jest tak: sprowadzili dziesiątki tysięcy obcokrajowców, a teraz zaczęli ich fotografować upatrując w nich zagrożenie. Słowo hipokryzja wydaje się tu zbyt słabe, niestety określenia bardziej celne raczej nie nadają się do publikacji. Wszak mogą ją omieść wzrokiem nieletni.

Niewykluczone, że wśród tych obfotografowanych osób są również nielegalni migranci zza białoruskiej granicy. Ale prawda jest też taka, że postawiona tam za 1,5 miliarda złotych przez rząd PiS bariera w postaci płotu okazała się możliwa do pokonania w pół minuty za pomocą zwykłego lewarka. A jej konstrukcja kompletnie zawęża pole widzenia pograniczników. I dopiero teraz zapadły decyzje o budowie granicznej tamy z prawdziwego zdarzenia. Za kupę kasy postawili dziurawą przeszkodę a teraz wykorzystują fakt, że nie spełnia ona swojej roli.

Niektórzy politycy PiS w swoim cynizmie lub po prostu rasistowskim zapamiętaniu posuwają się do bezczelnych mistyfikacji. Tak jak poseł Janusz Kowalski, u którego na profilu mieszkaniec Lasek z gminy Trzcinica robił za migranta wywijającego maczetą w Kępnie.

Oczywiście filmiki i zdjęcia publikowane przez pisowców absolutnie wpisują się w rosyjską antypolską propagandę i są przez nią właśnie wykorzystywane. Pisowska metoda pobrzmiewa nadzieją, że graniczna wojna z Polską obliczona na destabilizację u nas w kraju jest przez to jeszcze bardziej skuteczna. Hybrydowa wojna migrantami to szczególnie trudna rozgrywka, bo element bezpieczeństwa miesza się tu z kwestiami humanitarnymi i bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę zapominając o jednym kosztem tego drugiego. Utrzymanie między nimi równowagi jest niezwykle skomplikowane. Tym łatwiej rozniecić wokół nich ogień emocji, a właśnie politycy PiS postanowili go podsycać, realizując rachuby Kremla.

Niestety Polsce na pohybel.

Ryszard Rudnik

Najnowsze artykuły