Ryszard Zembaczyński nie żyje

Zmarł Ryszard Zembaczyński, były wicewojewoda, wojewoda opolski, przez trzy kadencje prezydent Opola. Miał 77 lat. Jeszcze wczoraj w Kościele Piotra i Pawła odbyła się msza w intencji Jego zdrowia…

Od 1985 roku wicewojewoda opolski, w okresie demokratycznego przełomu został wojewodą. Był jak dotąd najdłużej piastującym tą funkcję szefem opolskiego samorządu, kierował Urzędem Wojewódzkim przez 8 lat.

W 1998 choć reprezentował administrację rządową, sprzeciwił się likwidacji województwa opolskiego, zgodnie z pierwotną koncepcją premiera Buzka. Rok później został z tego powodu odwołany. Opolanie nie zapomnieli mu zaangażowania w obronę regionu, trzykrotnie wybierali go na prezydenta Opola. Ostatnia Jego kadencja była znaczona  ciężką chorobą, z którą borykał się do końca życia.

Przejdzie do historii Opolszczyzny jako świetny administrator, gospodarz województwa a potem Opola. A jego współpracownicy zapamiętają go jako życzliwego, empatycznego człowieka i szefa, wymagającego od innych ,ale przede wszystkim od siebie.

Ryszarda Zembaczyńskiego wspominają m.in. prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

Odszedł wielki Opolanin Ryszard Zembaczyński. Dla wielu były prezydent Opola i wojewoda. Dla mnie jakaś cząstka mnie. Autorytet i wzór w wielu sprawach.
Moja aktywność publiczna była przez wiele lat związana bezpośrednio z Panem Ryszardem. Zaczynałem w 2002 r. startując z komitetu wyborczego Ryszarda Zembaczyńskiego do Rady Miasta. Pan Ryszard wygrał wtedy w pięknym stylu wybory prezydenckie, odsuwając od władzy w Opolu skorumpowaną lewicę. W tamtych czasach dynamiką i pomysłami wyprzedzał całą epokę. Zapowiadał wielkie inwestycje, rozwój Opola jako ośrodka Akademickiego i wiele innych ambitnych rzeczy.
Wcześniej dał się poznać Opolanom jako jeden z najlepszych wojewodów w Polsce. Wtedy poznałem Go po raz pierwszy. Byłem studentem i nie ma co ukrywać uległem fascynacji Jego osobą. Był wtedy wyjątkowym liderem. W czasie powodzi 1997 r. pokazał się jako symbol obrony województwa przed żywiołem i pomocy poszkodowanym. Chwilę później bronił Opolskiego, które reforma Buzka chciała znieść z mapy Polski. Zapłacił za to stanowiskiem, ale województwo zostało.
W 2010 r. mianował mnie swoim zastępcą. To była Jego ostatnia kadencja. Był już wtedy chory, ale pracował z pełnym poświęceniem. Jego choroba nasilała się w wyniku pracy na rzecz Opola. Ciągłe emocje nie pomagały w leczeniu i utrzymaniu stabilności. Opole było jednak na pierwszym miejscu. Mimo tego, że nasza współpraca skończyła się wtedy nagle w 2013 r rok później poparł moją kandydaturę na prezydenta Opola. To było dla mnie wtedy bardzo ważne.
Utworzył w tym czasie m. in. Park Naukowo-Technologiczny, ożyła Strefa Ekonomiczna, powstał Basen Wodna Nuta a w drogowych rzeczach duża przebudowę przeszedł m. in. węzeł drogowy do Czarnowąsów. Wcześniej Pan Ryszard zmodernizował m. in. nasz Amfiteatr, Teatr Lalki i Bibliotekę. Budował kolejne etapy obwodnicy.
Długo by wymieniać co zrobił. W relacjach osobistych, był tak samo wyjątkowym człowiekiem. Czarującym, o niezwykłej kulturze osobistej. Arystokratą polityki.
Jego dorobek tworzył dystans, który nie zawsze udawało mi się pokonać, niemniej pozostanie dla mnie na zawsze osobom niezwykle bliską i autorytetem.
Aniu, Witku przyjmijcie wyrazy współczucia dla Was i całej rodziny. Dziś całe Opole straciło członka rodziny i wielkiego lidera – napisał w mediach społecznościowych prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.

Najnowsze artykuły