Sam głosował za wypłatą 8 mln zł dla Niemców, teraz krzyczy: „Nie ma na to zgody!”

Janusz Kowalski – poseł Solidarnej Polski znany z homofobicznych poglądów, niechęci do kolorowych kredek i z nacjonalistycznych zachowań – za kryzys energetyczny i podwyżki cen energii w Opolu obarcza … Niemców i prezydenta Opola.

Spółka E.ON edis jest udziałowcem Energetyki Cieplnej Opolszczyzny, która wytwarza ciepło dla mieszkańców Opola. Januszowi Kowalskiemu to się nie podoba i chce spółkę repolonizować. Uważa, że wszechobecne galopujące podwyżki, to nie wynik nieudolności rządu – braku kontroli nad inflacją, popytem i podażą węgla. Zdaniem Janusza Kowalskiego to Niemcy stoją za podwyżkami cen ciepła, które przed nami w nadchodzącym sezonie w Opolu. Posłowi nie podoba się, że niemiecki właściciel wypłacane ma dywidendy i ani się nie zająknie o tym, że sam stoi za wypłatą 8 mln zł dla E.ON-u, partnera GAZPROM w Nord Stream. Głosował za tym, kiedy był w radzie nadzorczej ECO. Przypominał o tym niedawno w sejmie poseł Witold Zembaczyński.

Januszowi Kowalskiemu nie przeszkadzało też od Niemca brać pieniądze. Funkcja w radzie nadzorczej, którą piastował, jest bowiem dobrze wynagradzana, a przelewy otrzymywał przecież od spółki, której współwłaścicielem jest Niemiec.

Teraz jednak poseł Janusz Kowalski bogaci się na polskim podatniku, dlatego mówi, że wypłata dywidendy dla udziałowca ECO mu przeszkadza. Jednocześnie Janusz Kowalski, choć jego ugrupowanie u władzy jest od 7 lat, nie zrobił nic, by ECO zrepolonizować. Przypomnijmy, że miał ku temu narzędzia, bo zasiadał przecież w zarządzie PGNiG czy w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Dziś poseł Kowalski wypina pierś do orderów i przypisuje sobie zatrzymanie prywatyzacji ECO, choć nie jest to prawda, bo w 2014 roku nie miał do tego kompetencji. Te uprawnienia należą wyłącznie do prezydenta miasta i rady miasta. Prywatyzację ECO zatrzymał prezydent Arkadiusz Wiśniewski, który złożył stosowny wniosek Radzie Miasta i uzyskał jej poparcie.

Gdzie logika? Logika jest! Gdyby poseł Kowalski zrobił cokolwiek w sprawie taniego ciepła dla Opola, nie mógłby teraz krzyczeć: to Niemiec winny jest kryzysowi!