Schronisko dla zwierząt w Opolu odpowiada na zarzuty byłej wolontariuszki
Schronisko dla zwierząt w Opolu opublikowało obszerne oświadczenie, w którym odnosi się do zarzutów formułowanych przez jedną z byłych wolontariuszek. Placówka odpiera oskarżenia, wskazując na liczne kontrole, dokumentację oraz własną wersję wydarzeń dotyczącą opieki nad psem o imieniu Hałk.
W opublikowanym wpisie na Facebooku schronisko podkreśla, że decyzja o zakończeniu współpracy z wolontariuszką była podyktowana „naruszeniem dobrego imienia schroniska, pracowników, wolontariuszy i dyrekcji”. Jak zaznaczono, sytuacja ta jest jednostkowa na tle działalności kilkudziesięciu zaangażowanych wolontariuszy.
Spór o psa Hałka
Jednym z głównych punktów konfliktu jest historia psa Hałka, który według schroniska został oddany przez kobietę w listopadzie 2023 roku. Placówka podkreśla, że posiada dokumenty potwierdzające zrzeczenie się zwierzęcia:
– Podpisując akt zrzeczenia się (…) oświadcza Pani, że Hałk jest Pani własnością.
Schronisko zaznacza, że od tego momentu to ono ponosi pełną odpowiedzialność za opiekę nad psem, w tym koszty leczenia i utrzymania. Jednocześnie odpiera zarzuty o chęć „pozbycia się” zwierzęcia:
– Nie, nie chcemy. Chcemy dać mu szansę na nowy dom, jak każdemu innemu podopiecznemu, stąd posty o adopcję Hałka. Takie same jak w przypadku innych naszych psów i kotów.
Zarzuty i odpowiedź schroniska
Była wolontariuszka miała publicznie krytykować warunki panujące w schronisku, w tym sposób karmienia i opieki nad zwierzętami. Placówka zdecydowanie odrzuca te oskarżenia, powołując się na kontrole przeprowadzane przez instytucje publiczne:
–Byli u nas Prezydent Miasta Opola, Radni Miasta Opola, Wojewoda Opolski, Wojewódzka Inspekcja Weterynaryjna, Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna, poprosiliśmy również o opinię niezależną panią biegłą sądową od spraw dobrostanu zwierząt i wszystkie zakończyły się słowami WZOROWO.
W oświadczeniu pojawiają się również zarzuty wobec kobiety, m.in. o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, wywoływanie konfliktów oraz podważanie kompetencji pracowników i lekarzy weterynarii:
–Stworzyła Pani grupkę składającą się z paru hejterów, którzy piszą nieprawdę i zachęcają do bojkotu schroniska ale my się nie damy.
Eskalacja konfliktu
Schronisko wskazuje, że działania byłej wolontariuszki miały wpływ na samopoczucie zespołu:
– Doprowadziła Pani wielu z nich do łez.
Podkreślono także, że granicą była publikacja wpisów sugerujących podawanie zwierzętom „psychotropów”, co zdaniem placówki godziło w reputację lekarzy weterynarii:
–napisała Pani, że dajemy Hałkowi i innym psom „psychotropy”, pisząc, że ma Pani siedemnastoletnie doświadczenie z „psychotropami”. Pani koleżanka podchwyciła temat zarzucając schronisku, lekarzom weterynarii, że chcemy Hałka wykończyć i żeby zgłosiła to do prokuratury. Obrażając w ten sposób po raz kolejny pracowników i pracujących w schronisku lekarzy.
Warunki opieki nad zwierzęciem
Placówka zapewnia, że Hałk ma zapewnione odpowiednie warunki bytowe, leczenie oraz przestrzeń do życia, zapewniając, że wolontariusze zajmują się podopiecznym codziennie. Jednocześnie zarzuca byłej właścicielce, że jej zaangażowanie było niewystarczające:
– Pracownicy widzą Panią stale patrzącą się w telefon w czasie wizyt u Hałka, a nie z Hałkiem. Może warto pisać mniej tekstów w interneci a w większym stopniu zająć się faktycznie psem? Oddała go Pani a teraz dyktuje nam warunki jak mamy go karmić, leczyć, sprzątać.
Szerszy kontekst działalności
W oświadczeniu schronisko przypomina także o swojej działalności pomocowej, m.in. przyjmowaniu zwierząt z terenów objętych kryzysem oraz współpracy z organizacjami i darczyńcami:
– Musi Pani wiedzieć, że byliśmy miejscem, które w tamtym czasie wysyłało ogromną ilość karmy dla potrzebujących zwierząt, które ucierpiały w powodzi, każdy kto tylko się zgłosił wyjeżdżał z pełnym samochodem karmy. Przyjęliśmy w tamtym czasie ok 30 psów z zalanych terenów bez opłat, świadcząc im spacery, jedzenie, opiekę weterynaryjną wszytko za zgodą Urzędu Miasta Opola.
Apel schroniska
Na zakończenie placówka apeluje o zaprzestanie hejtu oraz podkreśla swoje podejście do opieki nad zwierzętami:
– (…) nie ma miłości do zwierząt lepszej i gorszej, ona po prostu jest i prosimy jej nie wartościować.
Schronisko zaznacza, że pozostaje otwarte dla odwiedzających i wolontariuszy, jednocześnie podtrzymując decyzję o zakończeniu współpracy z byłą wolontariuszką.
Całe oświadczenie schroniska w tej sprawie można przeczytać tutaj.



![Współpraca kobiet ponad regionami. Spotkanie w Opolu [Wideo] WhatsApp Image 2026-05-05 at 12.49.05](https://czasnaopole.pl/wp-content/uploads/2026/05/xWhatsApp-Image-2026-05-05-at-12.49.05-150x150.jpeg.pagespeed.ic.YLS3KDPHNE.jpg)




