Pierwszy tegoroczny sportowy weekend opolskich drużyn rozpoczęty bez sukcesów. Porażki UNI i Dremana
Nie zobaczymy niestety w turnieju finałowym Pucharu Polski siatkarek UNI Opole. W ćwierćfinale rozgrywek podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego po zaciętym meczu przegrały w Bielsku Białej z BKS-em BOSTIK 1:3 w setach 19:25, 25:20, 13:25 i 23:25.
Grające bez kontuzjowanej rozgrywającej Margateth Speaks i chorej Uxue Guerecka’i, która zagrała tylko kilka piłek w trzecim secie długimi momentami nawiązywały wyrównaną walkę z faworytem tego spotkania, który bardzo chciał się zrewanżować za ligową porażkę.
W secie pierwszym bielszczanki grały agresywnie i wykorzystywały wszystkie nadarzające się okazje w ataku. Po remisie 3:3 popisały się fantastycznymi seriami punktowymi, po których zrobiło się 9:3 i 19:10 i zwyciężyły pewnie 25:19.
W partii drugiej opolanki znalazły wreszcie właściwy rytm choć początek tego nie zapowiadał. Było szybkie 3:0 ale 4 kolejne punkty zdobyły „wilczyce” i po bloku Natalii Kecher wyszły na prowadzenie 4:3. Przez kolejne minuty trwała niezwykle zacięta walka. 10:8 i 12:10 dla gospodyń, które powiększyły przewagę do 15:12 i wydawało się, że to one zgarną wygraną w tej partii. Tymczasem świetna gra Katarzyny Zaroślińskiej-Król i Ellan McCall dały serię punktową 9:0! i prowadzenie UNI 21:15, które wkrótce zamieniło się w setowe zwycięstwo 25:20.
Niestety nieudana partia trzecia przegrana 13:25 spowodowała, że opolanki „stanęły pod ścianą” i w czwartej odsłonie kibice w Bielsku Białej oglądali niezwykle zacięte widowisko. Poszczególne akcje czasem kończyły się po kilku obronach i kontratakach którejś z drużyn.
Tak było przy stanie 4:3 kiedy to do remisu 4:4 doprowadziła nasza rozgrywająca Wirginia Mulka czy przy akcji na prowadzenie 9:7 dla UNI kiedy to w ataku ostatecznie pomyliły się rywalki.
To był jeden z ważniejszych momentów bowiem nasze zawodniczki nie potrafiły podwyższyć przewagi a skoncentrowane bielszczanki zdobyły 4 punkty z rzędu i wyszły na prowadzenie 11:9. Nasze siatkarki za sprawą swojej kapitan (Zaroślińska-Król) odzyskały prowadzenie 13:12, ale chwilę później było już 16:13 bowiem skuteczne dwa ataki i dwa bloki zakończyły akcje rywalek. Wypracowana przewaga 18:14 ostatecznie pozwoliła utrzymać wygraną w secie choć w pewnym momencie prowadziły już tylko 19:18. Niestety spotkanie zakończył nieudany serwis Kecher, który dał zwycięstwo w secie 25:23 i w cały meczu drużynie BKS-u 3:1.
Teraz opolankom pozostaje skupić się na rozgrywkach ligowych, w których to już 11 stycznia zmierzą się z liderem tabeli Developresem Rzeszów.
W ekstraklasie futsalu porażki doznał Dreman Exlabesa Opole Komprachcice. Podopieczni Dariusza Lubczyńskiego ulegli we własnej hali We-Met-owi Futsal Club Gmina Sierakowice 3:5. Do przerwy wyżej notowany w tabeli rywal prowadził 2:1.
Gdyby nasza drużyna wykorzystała choć połowę dogodnych sytuacji to wynik mógł być zgoła inny. Rywale pierwszą bramkę zdobyli już w 80.sekundzie. Wyrównał Vadym Ivanov niespełna 90 sekund później. Goście za sprawą swojego super-strzelca i kapitana MERY Fernandeza ponownie wyszli na prowadzenie w 19. minucie. Dwie minuty po przerwie ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie gości na 3:1.
Ambitnie grający Dreman dopingowany głośno przez swoich kibiców nie rezygnował i grał długimi fragmentami na prawdę dobrze. Bramkę kontaktową zdobył Ivanov w 34. minucie spotkania a trzy minuty później hokejowy zamek opolan zakończył strzałem Hiszpan Domingos Xavier, po którym piłki dotknął obrońca rywali i zanotował gola samobójczego. Zrobiło się 3:3 i wydawało się, że opolanie mają więcej atutów w ręku. Niestety dwa fatalne błędy spowodowały, że w ciągu 12. sekund 39 minuty dwa razy trafili rywale zwyciężając 5:3.
Dreman wciąż znajduje się bezpośrednio nad strefą spadkową Futsal Ekstraklasy. Nasza drużyna zajmuje 13 miejsce z 13. punktami po 16. rozegranych kolejkach. Nad będącym miejsce niżej – już w strefie spadkowej – zespołem z Bochni Dreman ma tylko punkt przewagi.
W niedzielę 4 stycznia po raz pierwszy w tym roku zaprezentują się pierwszoligowi koszykarze Weegree AZS-u Politechniki Opolskiej. Po serii porażek opolanie 21 grudnia 2025 wysoko pokonali GKS Tychy i mamy nadzieję, że to był pierwszy sygnał do tego by piąć się w górę tabeli. Potwierdzeniem byłaby wygrana z wyżej notowanym rywalem czyli Polonią 1912 Leszno. Początek pojedynku w hali przy ul. Prószkowskiej o godzinie 15:00.







