Bez kapitana ani rusz
Po dość niespodziewanej wyjazdowej wygranej w Inowrocławiu nad Notecią jeszcze bardziej niespodziewanej porażki doznali pierwszoligowi koszykarze Weegree AZS-u Politechniki Opolskiej. We własnej hali ulegli WKK Wrocław 70:89. Niestety nad wyraz widoczny był brak kontuzjowanego kapitana drużyny Jakuba Kobla (na zdjęciu w białym stroju) oraz podstawowego środkowego Piotra Niedźwiedzkiego. Słabszy występ zanotował także bohater ostatniego meczu, debiutujący przed własną publicznością Amerykanin Jordan Forbes. Usprawiedliwieniem postawy Amerykanina może być fakt, że w drugiej połowie podkręcił staw skokowy co uniemożliwiło mu na w pełni zaangażowanie się w grę.
Pierwsza kwarta wygrana przez gości 26:15 już pokazała, że w tym meczu gospodarzom łatwo nie będzie bowiem goście wykorzystywali nieskuteczność rywala przeprowadzając skuteczne kontry. Trzeba zaznaczyć, że w tej kwarcie akademicy oddali aż 9 niecelnych rzutów i popełnili dwa błędy czasowe. To musiało się odbić na wyniku. Do przerwy było jednak dużo lepiej bowiem pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 46:45 dla drużyny z Wrocławia. Opolanie wygrali gładko tę część 30:20 co zapowiadało spore emocje w grze po przerwie. Tak się jednak niestało. Nasza drużyna raziła nieskutecznością co spowodowało przegranie dwóch kolejnych kwart 15:21 i 10:22.
Sama statystyka asyst 28:8 na rzecz gości pokazuje kolejną oprócz nieskuteczności przyczynę porażki. Nie dziwi zatem, że żaden z naszych zawodników nie zdobył choćby 20. punktów. Najwięcej bo 18 miał na swoim koncie Łukasz Kupczyński.
Kolejny mecz zespół Weegree AZS-u Politechniki Opolskiej, który znajduje się nadal bardzo blisko strefy spadkowej (bilans 6 wygranych i 13 porażek) rozegra dopiero 31 stycznia ze Spójnią Stargard. Oby do tego momentu na parkiet powrócili kontuzjowani zawodnicy by pomóc w walce o utrzymanie.



