Odra Opole czyli 11-11-11

Cóż oznacza ten niejednoznaczny być może tytuł? Niebiesko-czerwoni w tym sezonie odnieśli 11 zwycięstw, 11 razy remisowali i doznali 11 porażek. Dla statystyków to zapewne ciekawostka bowiem w ostatnich sezonach takiej sytuacji nie było. 11. wygraną opolanie odnieśli dzisiaj w Łęcznej pokonując tamtejszego Górnika 2:0 po bramkach Michała Feliksa w 29. minucie, po dokładnym dograniu Krystiana Palacza  i Szymona Midy, którego doskonale obsłużył Joshua Perez w doliczonym czasie gry. Ta wygrana dodatkowo spowodowała, że zespół gospodarzy stracił ostatnią szansę na utrzymanie na poziomie pierwszej ligi i na kolejkę przed końcem rozgrywek żegna się z Betclic 1. ligą.

A sam mecz był dość ciekawym widowiskiem. Grający jednak z „nożem na gardle” Górnicy nie stworzyli wielu dogodnych sytuacji choć powinni prowadzić w tym spotkaniu o czym piszemy poniżej. Znów dała znać o sobie dobra defensywa opolan. Pierwszą groźniejszą akcję Odra stworzyła w 8. minucie kiedy to obok lewego słupka strzelał Olivier Sukiennicki. Chwile grozy podopieczni Piotra Plewni przeżyli  w 17. minucie, kiedy to zupełnie nieodpowiedzialnie zachował się bramkarz Adam Wójcik, który wdał się w pojedynek indywidualny na linii pola karnego i tylko niefrasobliwość czyli niecelny strzał do pustej bramki Dawida Tkacza uchronił Odrę od straty gola.

I wtedy sprawdziła się stara sportowa prawda – „nie dasz dostaniesz”. Kolejna szybka akcja Odry nastąpiła w 29. minucie. Do skrzydła na wysokości pola karnego podał Sukiennicki. Palacz precyzyjnie ją zacentrował na głowę Feliksa i było 1:0. W pierwszej połowie oba zespoły miały jeszcze po jednej dogodnej sytuacji, ale linie obrony były na posterunkach.

Drugą połowę od ataków zaczęli gospodarze. Strzał Rafała Wolsztyńskiego minimalnie minął prawy słupek bramki Wójcika a w 74. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego Bartosza Biedrzyckiego zamieniło się w niecodzienny strzał, który zakończył lot na poprzeczce opolskiej bramki.

Górnik postawił wszystko na jedną kartę starał się atakować i mógł zdobyć gola w zamieszaniu podbramkowym w 85. minucie gry, ale piłkę w ostatniej chwili wybili nasi obrońcy. Bohaterem końcówki meczu okazał się młodzieżowiec Szymon Mida. Najpierw w 89 minucie minął obrońcę w polu karnym i oddał strzał, który okazał się minimalnie niecelny. Chwilę później młody gracz z Opola okazał się skuteczniejszy. Po indywidualnej akcji i podaniu na prawą stronę Pereza oddał strzał z niemal tego samego miejsca co chwilę wcześniej, ale piłka tym razem odbiła się od wewnętrznej części słupka i wpadła do bramki.

Odra po tej wygranej awansowała tymczasowo na 11 pozycję w tabeli z dorobkiem 44 punktów. Czy ją utrzyma będzie zależało od jutrzejszego meczu Pogoni Grodzisk Mazowiecki z GKS-em Tychy. Ostatni mecz naszego zespołu w tym sezonie obejrzą kibice w Opolu 24 maja. Przeciwnikiem Odry będzie Polonia Warszawa.

 

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły