Odra wygrała z Łęczną. To piąte zwycięstwo w tym sezonie niebiesko-czerwonych

Od ostatniej wygranej Odry (z Wieczystą Kraków 05.10 – red.) minął ponad miesiąc. Zasłużone zwycięstwo 3:1 nad Górnikiem Łęczna pozwoliło zapomnieć o niefortunnej porażce w Grodzisku Mazowieckim sprzed tygodnia.

Mecze z Łęczną w ostatnich sezonach były dla Odry bardzo trudne dlatego można było spodziewać się wyrównanego pojedynku. Drużyna Jarosława Skrobacza rozpoczęła z Szymonem Midą w pierwszym składzie.  W pierwszych pięciu minutach szansę miały oba zespoły. Strzał Adama Deji został zablokowany przez naszych obrońców a uderzenie Midy było z kolei niecelne.

W 8. minucie Odra niespodziewanie objęła prowadzenie. Z lewej strony na wysokości narożnika pola karnego zacentrował Tomas Prikril a stojący na dalszym słupku Kacper Przybyłko skierował głową piłkę do siatki co były nie lada trudnym zadaniem z racji kąta w stosunku do linii bramkowej w jakim znajdował się napastnik Odry.

Niestety chwila zagapienia bloku defensywnego pozwoliła gościom na wyrównanie. W 20. minucie po rzucie rożnym do opolskiej bramki z najbliższej odległości trafił Rafa Santos na 1:1. W 38. minucie nastąpiło koleje ostrzeżenie. Piłka wylądowała na poprzeczce bramki Mateusza Abramowicza. Łącznie oba teamy oddały 18 strzałów (8-10) w tym 7 celnych (4-3)

Druga połowa meczu należała do gospodarzy. Na Itaka Arenie gorąco zrobiło się już w 53. minucie gry gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mato Milosa bramkarz gości z najwyższym trudem wybił piłkę zmierzającą do bramki po główce jednego z obrońców Górnika. W odpowiedzi Abramowicz musiał ratować Odrę przed stratą gola trzy minuty później. Wreszcie w 69. minucie zrobiło się 2:1. Po dośrodkowaniu Milosa z prawej strony kapitalnie główkował Filip Kędzia a piłka znalazła miejsce w bramce gości tuż przy prawym słupku.

Odra nabrała animuszu. Strzelał Szymon Szkliński wprowadzony w drugiej części gry. W kolejnych minutach było sporo walki i żółtych kartek a w końcówce Odra zadała rywalom ostateczny cios. w 84. minucie w polu karnym faulowany został Szymon Kobusiński a chwilę później Adrian Purzycki z rzutu karnego ustalił wynik meczu na 3:1.

Po tej wygranej Odra awansowała na 10 miejsce w tabeli mając w dorobku 22 zdobyte punkty w 16. meczach. Na zakończenie rundy jesiennej opolanom przyjdzie się mierzyć w Warszawie z Polonią. Jeszcze w tym roku zostaną także rozegrane dwie kolejki rundy rewanżowej.

 

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły