Szósty z rzędu mecz Odry bez porażki, ale z dużą dozą szczęścia

Pierwszoligowi piłkarze Odry Opole są rewelacja rundy wiosennej. W ostatnich sześciu meczach podopieczni trenera Piotra Plewni trzy razy zwyciężali i trzykrotnie remisowali. Ten ostatni remis wywalczyli z jednym z faworytów z czwartą obecnie w tabeli Wieczystą Kraków w meczu w Sosnowcu, w którym kibice bramek nie zobaczyli bowiem bramki stały dosłownie jak zaczarowane zwłaszcza dla zespołu z Krakowa.

Efekt 20 strzałów z czego zdecydowana większość nad lub obok „świątyni” Artura Halucha bądź skuteczne interwencje bramkarza niebiesko-czerwonych, który z całą pewnością należał do wyróżniających się postaci w zespole Odry bowiem musiał być czujny niemal przez cały mecz gdyż gospodarze zdecydowanie nacierali na jego bramkę. Raz pomogło mu spojenie słupka z poprzeczką a dwa razy obrońcy wybijając futbolówkę lecącą w światło bramki.

Odra oddała w meczu 5 strzałów ale tylko trzy celne. Dwa z nich w samej końcówce mogły zamienić się w bramki. Najpierw wprowadzony na boisko kilkadziesiąt sekund wcześniej Cassio główkował na 10. metrze po dośrodkowaniu Tomasa Prikrila i piłkę z najwyższym trudem wybił Antoni Mikułko a następnie po rzucie rożnym piłkę po za polem karnym przejął Adam Chrzanowski i natychmiast zagrał w szesnastkę do niepilnowanego Kacpra Przybyłko, który mając przed sobą tylko bramkarza przyjął piłkę na klatkę piersiową i z sześciu metrów lewą nogą kopnął ją a ta… trafiła w słupek.

O takich dogodnych sytuacjach Wieczystej w całym meczu można byłoby się rozpisywać począwszy od 15 minuty kiedy to Miki Villar niemalże z tego samego miejsca co Przybyłko strzelił wysoko ponad bramką przez dwa strzały Michała Trąbki w 26. minucie gry i instynktownym odbiciu piłki przez Halucha a następnie obrońców po akcję z 32. minuty i potężnej bombie Mikkela Maigaarda z 16 metra i wspaniałej obronie Halucha.

W drugiej połowie gospodarze również mieli trzy tak wyborne sytuacje. Ostatecznie zakończyło się to spotkanie wynikiem 0:0 co oznacza, że Odra ma już 38 punktów w tabeli znajdując się na 13 miejscu i jeśli w ostatnich pięciu meczach zdobędzie dwa punkty to najwyżej sklasyfikowany w strefie spadkowej Znicz Prószków nawet przy zdobyciu kompletu 15 punktów nie będzie w stanie jej przegonić.

Odra z kolei ma jeszcze matematyczne szanse na znalezienie się w pierwszej szóstce Betclic 1 ligi. Traci bowiem do znajdującego się na tej pozycji Ruchu Chorzów 5 punktów. Wszystko zatem jest jeszcze możliwe. Kolejne spotkanie niebiesko-czerwoni rozegrają na własnym stadionie z Polonią Bytom 26 kwietnia o godz. 17:00.

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły