Do przerwy grali jak równy z równym. Gwardia Opole – Wisła Płock 27:37

Na jedną połowę starczyło sił piłkarzom ręcznym Corotop Gwardii Opole w pojedynku z Mistrzem Polski Wisłą Płock. W drugiej części spotkania płocczanie podkręcili tempo a gwardziści zaczęli popełniać błędy i ostatecznie goście zwyciężyli 37:27, ale o postawie podopiecznych Bartosza Jureckiego można napisać wiele dobrego co daje nadzieję, że po trudnych meczach z faworytami przyjdzie czas na wygrane.

Świadczy o tym choćby pierwsza połowa meczu z Płockiem. Mało kto pewnie postawiłby, że nie dość, że opolanie rzucą rzucą w niej 17 bramek to sami stracą ledwie 18. Pierwszą bramkę w nowym sezonie zdobył dla gospodarzy Bartosz Kowalczyk w 5. minucie spotkania doprowadzając do remisu 1:1. Mateusz Wojdan wyrównał za chwilę na 2:2 a w 7. minucie Kowalczyk dał pierwsze prowadzenie w sezonie dla opolan 3:2, a kiedy w 8. minucie Dominik Antoniak podwyższył prowadzenie na 4:2 kibice w Stegu Arenie mogli poczuć zapach sensacji. Dobre interwencje w bramce notował Jakub Ałaj i wynik przez długie minuty był korzystny dla gwardzistów. Było 4:4, a następnie po trafieniu z koła Kieljana Janikowskiego 6:4 w 13. minucie meczu. Goście za chwilę trafili 3 razy z rzędu ale grając w osłabieniu nasi zawodnicy potrafili wyrównać na 7:7. Do 20. minuty wynik był na remisie. 8:8, 9:9 i 10:10 po celnym rzucie karnym wykonanym przez Mateusza Wojdana.

„Bomba” Macieja Zarzyckiego w 22. minucie dała kolejne prowadzenie Gwardii 22:21 a na 5 minut przed końcem pierwszej połowy mimo osłabienia trafił ze skrzydła Wojdan na 14:13. Ostatnie fragmenty przed gwizdkiem na przerwę były iście szaleńcze z obu stron. Po szybkich wznowieniach gracze trafiali do bramek rywali. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem 17:17 opolanie stracili piłkę i goście z Płocka objęli prowadzenie 18:17.

Na pierwszą bramkę gospodarzy po przerwie trzeba było czekać do 34 minuty. Zdobył ją z rzutu karnego Mateusz Wojdan. Po 5. minutach drugiej połowy było już 21:18 dla Wisły i trener Jurecki poprosił o czas. Jak się później okazało niewiele to zmieniło. Goście zaczęli dominować na parkiecie. Drugą bramkę w tej połowie opolanie zdobyli dopiero w 40. minucie kiedy rywal prowadził 22:18. Kiedy rozpoczynał się ostatni kwadrans meczu było już 26:20 dla mistrzów Polski. Gwardia nie potrafiła zakończyć swoich akcji celnymi trafieniami, bądź popełniała błędy w ataku i na 10 minut przed końcem na tablicy pojawił się wynik 30:21 dla gości zwiastując ich wygraną. I tak tez się stało. Ostatecznie Wisła zwyciężyła 37:27, ale młodą drużynę Gwardii należy pochwalić za grę i walkę do końca meczu.

Najwięcej bramek dla Corotop Gwardii Opole zdobyli: Maciej Zarzycki i Mateusz Wojdan po 5 oraz Dominik Antoniak 4.

W poniedziałek 8 września Gwardia zmierzy się na wyjeździe z Ostrovią Ostrów Wlkp.

 

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły