Fatalna seria trwa. Porażka Gwardii w Piotrkowie Trybunalskim

Nie tego spodziewali się kibice Corotopu Gwardii Opole po swoim zespole po dłuższej przerwie w ligowych rozgrywkach. Tymczasem po bardzo zaciętym, ale niestety obfitującym w dużą liczbę błędów z obu stron meczu Gwardia uległa w Piotrkowie Trybunalskim Piotrkowianinowi 26:27 choć do przerwy minimalnie prowadziła 12:11.

Duży udział w tym meczu mieli bramkarze, którzy wybronili 27 piłek a Jakub Ałaj robił to 16-krotnie i choć uzyskał statuetkę MVP to nie uchronił swej drużyny od porażki. Gwardia nadal czeka na zwycięstwo. Ostatni raz uczyniła to w Mielcu 6 października.  Niestety ta porażka przybliżyła nasz zespół do strefy spadkowej, rywalizowały ze sobą drużyny sąsiadujące w tabeli dlatego spotkanie miało bardzo ważny podtekst. Zaczęło się znakomicie dla podopiecznych Bartosza Jureckiego, którzy po trafieniach Keliana Janikowskiego, który powrócił po kontuzji i dwóch bramkach Filipa Wrzesińskiego objęli prowadzenie 3:0. Gospodarze do remisu 4:4 doprowadzili w 11. minucie. Na dodatek Gwardia źle wznowiła grę i 9 sekund później pozwoliła Piotrkowianinowi objąć prowadzenie 5:4.

Podwyższyli je za sprawą Patryka Grzesika na 7:5. Gwardia odpowiedziała odzyskując dwubramkowe prowadzenie po celnym rzucie karnym wykonanym przez Bartosza Kowalczyka. Było 11:9 a do przerwy prowadzenie drużynie z Opola zapewnił Mateusz Wojdan przerzucając piłkę nad Damianem Chmurskim na 12:11.

Kiedy w pierwszej akcji drugiej poły szybka kontrę wykończył Daniel Jendryca wydawało się, że to nasz zespół będzie przeważał. Niestety wspomniana liczba błędów spowodowała, że gospodarze wyrównali na 14:14 a za chwilę rzucili trzy kolejne bramki i odskoczyli na 17:14. Znów pomogły obrony Ałaja i po kontrze, którą zakończył Kowalczyk Gwardia do prowadziła do remisu 17:17. Gra była wyrównana dlatego drużyny notowały kolejne remisy: 19:19 i 21:21.

Kiedy w 51. minucie grając w przewadze Wojdan trafił do pustej bramki i wyprowadził gości na prowadzenie 22:21 – znów zabłysnęła iskierka nadziei na wygraną. Kolejno na tablicy pojawiał się wynik 22:22, 23:22, 23:23, 24:23 i 24:24. Na 4 minuty przed końcem Gwardia znów miała szansę wyjść na prowadzenie, ale niestety przestrzelił Wojdan. Gospodarze odpowiedzieli bramką Grzesika (25:24).

Decydującą okazała się końcówka 58 minuty, kiedy to rywale przestrzelili, Gwardia wyprowadziła akcję podczas, której doświadczony Maciej Zarzycki zgubił piłkę. Gospodarze wyprowadzili kontrę, którą zakończył Jan Stolarski podwyższając prowadzenie Piotrkowianina na 26:24. Opolan stać było jeszcze tylko na niwelowanie strat do jednej bramki. A to było za mało. Ostatecznie Corotop Gwardia przegrała 26:27.

Bramki dla Gwardii zdobyli: Mateusz Wojdan 8, Bartosz Kowalczyk 7, Filip Wrzesiński 5, Daniel Jendryca 3 oraz Kelian Janikowski, Maciej Zarzycki i Michał Milewski po 1.

Kolejny mecz Corotop Gwardię Opole czeka 24 listopada. Na własnym parkiecie opolanie podejmą MMTS Kwidzyn. Początek godz. 20:30.

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły