REKLAMA

REKLAMA

Sparingowa wygrana i zeszyt pełen notatek

Sporo notatek mogli sporządzić trenerzy KPR-u Gwardii Opole po sparingu z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Opolanie wygrali 31:29 prowadząc do przerwy 17:14.

Oba zespoły wystąpiły w Opolu mocno osłabione. Goście brakiem graczy występujących aktualnie na Mistrzostwach Świata a Gwardia bez kontuzjowanych  i regenerujących się Noe Zubaca, Antoniego Łangowskiego i Andrzeja Widomskiego. Do gry powrócił po ciężkiej kontuzji bramkarz Jakub Ałaj, który zaliczył krótki epizod meczowy.

Samo spotkanie było zacięte choć wypełnione dużą liczbą błędów z obu stron. – Nie wynik był tu najważniejszy ale ćwiczenie określonych rozwiązań a także powoli wchodzenie w rytm meczowy, który czeka nas od lutego i w lidze i Pucharze Polski – zaznacza szkoleniowiec opolan Rafał Kuptel.

Samo spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy, którzy ani razu nie stracili prowadzenia i tylko raz na tablicy wyników był remis meczowy 5:5. Najwyższa przewaga bramkowa gwardzistów wynosiła +5 (12:7, 17:12, 25:20), którą goście potrafili niwelować do jednej bramki.

Już na samym początku zrobiło 4:1 po rzucie Romana Chychykalo a do wspomnianego remisu doprowadził Piotr Swat. Dwie akcje skrzydłowego Marka Hryniewicza na niespełna dwie minuty przed przerwą dały prowadzenie 1712 na co  goście odpowiedzieli między innymi bramką grającego jeszcze w poprzednim sezonie w Opolu Pawła Kowalskiego.

Początek drugiej połowy należał do gości, który po dwóch celnie egzekwowanych rzutach karnych przez Marcina Szopę zmniejszyli dystans do jednej bramki (19:20). Była to 40 minuta spotkania. Kolejnych 10 należało do podopiecznych Rafała Kuptela, którzy odskoczyli na 25:20 i 26:22 i kontrolowali przebieg gry do końca spotkania a opolski szkoleniowiec dał okazję do gry zawodnikom, którzy spędzają mniej czasu na parkiecie w spotkaniach ligowych.

Runda rewanżowa w PGNiG Superlidze rozpocznie się dla KPR-u 3 lutego meczem w Lubinie przeciwko Zagłębiu.