Wygraną wypracowali do przerwy. Gwardia ograła w Lubinie Zagłębie
Zespoły rywalizujące w Lubinie do tej pory zamykały ligową tabelę. Dla każdej z drużyn był to zatem mecz o podwójną stawkę. Wreszcie doczekaliśmy się przełamania naszego zespołu który zasłużenie wygrał 36:30 zapewniając sobie zwycięstwo dzięki wygranej pierwszej połowie 16:10.
Początek meczu wyglądał dla opolan idealnie. Dzięki dobrej obronie i szybkim akcjom w ataku po kilku minutach było już 4:0 po trafieniu Mateusza Wojdana. Nasz skrzydłowy wraz z Jakubem Luksą dorzucili za chwilę po dwie bramki i w 16. minucie Corotop Gwardia wyszła na prowadzenie 9:2. Kiedy Kielian Janikowski rzutem z 6. metra wyprowadził naszą ekipę na 12:4 wydawało się, że doczekamy się pogromu.
Niestety gwardziści zgubili na chwilę koncentrację i doświadczeni lubinianie zdobyli dwie bramki z rzędu. Najpierw na 12:6 a następnie na 15:9. Do przerwy utrzymała się ta 6. bramkowa przewaga (16:10).
Na początku drugiej części gry na bramkę Zagłębia Gwardia odpowiadała dwoma trafieniami. Było 16:11 i 18:12. W 36. minucie Admir Pelidija powiększył prowadzenie „trójkolorowych” do 20:12.
Gwardziści zbyt szybko uwierzyli w wygraną. Gospodarze wykorzystali nieskuteczne akcje i dobrą postawę swojego bramkarza i rzucili trzy bramki z rzędu. Zrobiło się 20:15.
Na szczęście znów o sobie dała znać para Wojdan/Luksa i w 42. minucie Gwardia uciekła na 23:16. Lubinianie jednak nie rezygnowali. Dawid Krysiak i Kamil Pedryc doprowadzili na kwadrans przed końcem do stanu 24:20. Trener Jurecki poprosił o czas ale niewiele to pomogło bowiem rywale w 48. minucie zbliżyli się bardzo niebezpiecznie do opolan na odległość trzech trafień! Było już tylko 25:22.
Następne 5 minut to kolejna metamorfoza na boisku. Zagłębie dosłownie nie potrafiło zakończyć skutecznie żadnej akcji a Gwardii wychodziło wszystko. Trafienia Wojdana, Oliwiera Kamińskiego i Bartosza Kowalczyka podwyższyły znacznie prowadzenie gości do stanu 30:22. W ostatnich minutach gra zwolniła. Trener Jurecki pozwolił na grę zmienników i mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Gwardii 36:30 po bramce Kowalczyka.
Bohaterem Gwardii został Mateusz Wojdan, który zdobył aż 14 bramek! 6 na swoim koncie zapisał Bartosz Kowalczyk a Jakub Ałaj bronił z 25. procentową skutecznością.
Gwardia zakończyła pierwszą rundę rozgrywek (12 spotkań) na 10 miejscu z dorobkiem 9 punktów i bilansem bramek 334-363.
Do będącej na 9 miejscu Stali Mielec nasz zespół traci aż 7 punktów. Za opolanami natomiast ścisk bowiem Piotrkowianin Piotrków Tryb. ma tyle samo punktów a Azoty Puławy punkt mniej. Ostatni jest dzisiejszy rywal czyli Zagłębie Lubin.
foto. Materiał prasowy Orlen Superligi / autor Paweł Andrachiewicz / Foto Andrus







