Felix w olimpijskim ćwierćfinale
Felix Pigeon, short track’ista AZS-u Politechniki Opolskiej pomyślnie przebrnął przez eliminacje biegu na 500 metrów w olimpijskiej rywalizacji w hali lodowej w Mediolanie. Reprezentant Polski startował w wyścigu czwartym z ośmiu zaplanowanych biegów. Faworytami w gronie czterech zawodników byli Azjaci z Korei i Chin a stawkę uzupełniał Austriak. Kluczowym w tym biegu okazało się pierwsze z czterech okrążeń i końcówka na linii mety. Najbardziej ustawiony do wewnątrz toru reprezentant Chin wykorzystał swoją pozycję, ale równie dobrze w wiraż wszedł Pigeon i po walce bark w bark wyprzedził reprezentanta Korei.
Pierwsze dwa okrążenia zawodnicy jechali na tak zwanym „kontakcie” i nie popełnili żadnego błędu. Przed ostatnim okrążeniem Pigeon tracił do prowadzącego Shaoanga Liu 11 setnych sekundy a wyprzedzał Daeheona Hwanga ledwie o 3 setne. Do samego końca trwała zacięta walka między tą dwójką. Ostatecznie Pigeon z czasem 41.179 sek. przyjechał jako drugi a Koreańczyk z czasem 41.191 sklasyfikowany został na miejscu trzecim i nie znalazł się w trójce zawodników z tych miejsc z najlepszymi czasami, którzy awansowali do ćwierćfinałów.
– To był naprawdę trudny wyścig od samego początku. Myślę, że każdy bieg był bardzo wymagający i tak naprawdę miałem jedno zadanie, czyli musiałem znaleźć się w pierwszej dwójce. Czułem go na każdym wirażu, próbował mnie wyprzedzić i jestem pod wrażeniem, że potrafiłem się skupić i obronić pozycję aż do samej mety – mówił Pigeon po zakończeniu wyścigu dla strony internetowej Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
Wiadomo już z kim przyjdzie się mierzyć zawodnikowi reprezentującemu AZS Politechniki Opolskiej w ćwierćfinale. Na jego drodze do półfinału staną trzeci na tym dystansie w tegorocznych Mistrzostwach Europy Holender Melle van 'T Wout, a także Kazach Abzal Azhgaliyev, faworyt gospodarzy Włoch Lorenzo Previtali oraz Japończyk Kazuki Yoshinaga.
Początek startów na tym dystansie zaplanowano w środę o godzinie 20:15. Trzymamy kciuki na Felixa.
Zdjęcia Paweł Skraba / PZŁS








