Historyczna wyjazdowa wygrana siatkarek UNI. „Wilczyce” pokonały Chemika
24 września 2021 roku siatkarki UNI Opole debiutowały w Tauron Lidze. W pierwszym swoim meczu zmierzyły się z ówczesnymi mistrzyniami Polski Chemikiem Police i przegrały 0:3. Przez 4 sezony nie potrafiły wygrać wyjazdowego meczu z tą drużyna ulegając czterokrotnie po 0:3 (łącznie 7 porażek i 1 wygrana). Historia zakończyła się 1 grudnia 2025 roku. Dzielne opolanki będące w tym sezonie rewelacją ligi wygrały w Szczecinie ze swoimi rywalkami 3:1 w setach 21:25, 25:21, 25:22, 25:16.
Drużyna Bartłomieja Dąbrowskiego nie weszła dobrze w mecz po długiej podróży i błyskawicznie otrzymała trzy ciosy przegrywając 0:3. Szybko jednak otrząsnęły się i wyszły na prowadzenie 6:4 i 10:6. Nic nie zapowiadało zupełnego obrotu sprawy w tym secie. Zwłaszcza, że po zagrywce Wirginii Mulki rywalki popełniły błąd w ataku i opolanki wyszły na prowadzenie 16:10. Trener Chemika dokonał zmian w składzie i gospodynie zbliżyły się na dwa punkty (16:14). Trzypunktowa seria UNI wyprowadziła nasz zespół po ataku Uxue Guere’ki na 19:14, po czym nasze siatkarki nie potrafiły skończyć żadnej swojej akcji i Chemik wyrównał na 19:19 i za chwilę objął prowadzenie. Kolejny błąd na siatce popełniła Natalia Kecher, słabiej rozgrywała Mulka a rywalki skończyły swój atak i Chemik prowadził 23:20 i wygrał inaugurującą partię 25:21.
Od drugiego seta na parkiecie w zespole opolskim oglądaliśmy powracającą po kontuzji amerykańską rozgrywającą Margaret Speaks. Ta zmiana miała kluczowe znaczenie dla losów meczu. Opolanki poprawiły w połowie seta przyjęcie i rozegranie. Speaks gubiła rywalki na siatce i mimo, że na początku Chemik prowadził 5:3 to za chwilę „Wilczyce” doprowadziły do remisu 5:5 a Katarzyna Zaroślińska-Król wyprowadziła – jak na kapitan i późniejszą MVP meczu przystało – prowadzenie 9:8. Do końca seta już tej przewagi nie oddały prowadząc 16:12 i 20:15. Co prawda rywalki zbliżyły się do stanu 22:20, ale finał był popisem opolanek, które po bloku Speaks wygrały 25:21. I mecz zaczął się niemal na nowo. Tym razem jednak pod dyktando naszej drużyny.
Chemik dzielnie walczył jeszcze w secie trzecim gdzie było nawet 8:4, ale w kolejnych minutach szala się przechylała na naszą korzyść. Do remisu 10:10 doprowadziła Zaroślińska-Król a blok Kecher na Mai Kochut dał naszym prowadzenie 12:10. Do końca trwała wyrównana walka ale UNI nie pozwoliło rywalkom na objęcie prowadzenia i z wyjątkiem remisu 12:12 utrzymywały minimalną przewagę by wygrać seta dzięki pomyłce serwisowej rywalek 25:22.
Trzeci set bez historii. Rywalki rzuciły przysłowiowy „ręcznik”. Było 12:7 po ataku ze środka Kecher i 16:10 po bloku Katarzyny Połeć. Ta sama zawodniczka powiększyła atakiem dystans. Było już 20:12 i zakończyło się wygraną 25:16.
UNI jest sensacyjnym wiceliderem tabeli Tauron Ligi. Po 8. kolejkach mają 18 punktów (6 wygranych, 2 porażki) i lepszym bilansem stosunku setów wyprzedzają Budowlanych Łódź. Kolejne spotkanie nasz zespół rozegra u siebie we wtorek 9 grudnia z Volley’em Wrocław.
Czas na Opole jest partnerem medialnym UNI Opole.






