O dwa kroki do „brązu” – niesamowity mecz „Wilczyc”

„Cud”?, Rollerocaster? a może klasyk horroru? Jak by nie określić to ten mecz zapadnie w pamięci kibiców w Opolu. W pierwszym pojedynku o brązowy medal Mistrzostw Polski siatkarek UNI Opole pokonało BKS BOSTIK ZGO Bielsko Biała 3:1 w setach 17:25, 25:23, 28:26 i 25:21.

Co by o tym meczu nie napisać to jedno jest pewne zawodniczki Bartłomieja Dąbrowskiego pokazały ogromny charakter a szczególne słowa uznania należą się „nie szóstkowym” zawodniczkom, które po opuszczeniu placu gry – z konieczności przez Katarzynę Zaroślińską-Król (krwotok  z nosa) oraz Uxue Guereckę, Gabrielę Makarowską-Kulej i Katarzynę Połeć, zostały zastąpione przez: Wirginię Mulkę, Ellan McCall, Igę Kępę i Wiktorię Paluszkiewicz, które spisały się bez zarzutu i z czasem zaczęły odwracać losy meczu.

Po pierwszej przegranej partii 17:25, w której wyrównana rywalizacja trwała do stanu 11:11 trener Dąbrowski zabrał swoje zawodniczki do szatni co nie zdarza się często podczas siatkarskich spotkań. Nie zadziałało to jednak  w sposób szczególnie skuteczny choć na początku drugiej partii opolanki prowadziły 5:3 i 7:5. Rywalki wyrównały na 8:8 a za chwilę przejęły inicjatywę wychodząc na prowadzenie 12:9. Bielszczanki utrzymywały minimalną przewagę do stanu 16:16. Kiedy po asie serwisowym naszej rozgrywającej Makarowskiej-Kulej UNI objęło prowadzenie 22:19 wszystko wskazywało, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Rywalki „podgoniły wynik” do stanu 24:23, ale decydujący punkt zdobyła atakiem Hellvig i UNI doprowadziło do remisu w setach 1:1.

To co wydarzyło się w secie trzecim zobrazujemy zmieniającym się wynikiem. Było kolejno: 0:3, 1:8, 5:12, 7:14 i 11:17 i 13:18. Od stanu 15:20 zaczął się pasjonujący bój, w którym nasze siatkarski walczyły o każdą piłkę a rywalki zaczęły popełniać błędy. Mimo, że zrobiło się 23:19 i 24:21 dla zespołu gości „wilczyce” zachowały zimną krew. 22 punkt w secie blokiem zdobyła Kępa a za chwilę powtórzyła to na środku siatki Paluszkiewicz (2324) a, że w następnej akcji rywalki dotknęły siatki to nastał remis 24:24. Punkt za punkt drużyny zdobywały do stanu 26:26, ale dwie kolejne akcje zapewniły wygraną naszym siatkarką a seta zakończyła atakiem ze skrzydła Hellvig na 28:26.

Opis ten jednak nie oddaje w pełni dramaturgii , wielokrotnych wymian, niesamowitych parad i ponawianych ataków, które oglądali kibice w tym secie. Najważniejsze, że UNI objęły meczowe prowadzenie 2:1.

Mimo pewnych kłopotów w partii czwartej, w której rywalki prowadziły 8:4 i 13:10 to siatkarki UNI potrafiły wyrównać na 18:18 i z powracającymi na parkiet Zaroślińską-Król i Makarowską-Kulej wygrać 25:21. MVP spotkania wybrano Hannę Hellvig. Kolejne starcie tych drużyn w sobotę 18 kwietnia o 12:30 w Bielsku-Białej. Gra się do trzech zwycięstw.

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły