„Wilczyce” walczyły, ale nie dały rady „Rysicom”

Siatkarki UNI Opole uległy mistrzyniom Polski Developresowi Rzeszów 0:3 w meczu 13. kolejki Tauron Ligi. W poszczególnych setach było 23:25, 6:25 i 22:25. Spotkanie obejrzała rekordowa liczba 3097 widzów! Mimo, że opolanki są aktualnie trzecią drużyną ligi to jednak zdecydowanymi faworytkami były liderki tabeli. Na dodatek „Wilczyce” muszą sobie radzić bez dwóch podstawowych zawodniczek Uxue Guerecki i Margareth Speaks. Na miejsce tej ostatniej, która nie zagra do końca sezonu na pozycji rozgrywającej grać będzie w opolskim zespole Gabriela Makarowska-Kulej, która broniła już barw naszego klubu.

I z przyjemnością trzeba przyznać, że w pierwszym i trzecim secie nasze zawodniczki pokazały, że będą nadal liczyły się w rozgrywkach ligowych w rywalizacji z najlepszymi drużynami o jak najwyższe miejsce w lidze. O drugim secie jednak trzeba szybko zapomnieć bowiem rywalki dosłownie położyły nasze siatkarki „na deski”. Podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego nie potrafiły skończyć ataków przy kapitalnej zagrywce rywalek a zwłaszcza Katarzyny Wenerskiej. Od stanu 3:6 „wilczycom” udało się zdobyć ledwie 3 punkty przy 19.  rywalek.

Na szczęście dużo więcej radości z oglądanej na parkiecie walki mieli kibice w dwóch pozostałych partiach. W pierwszej do stanu 3:3 drużyny grały punkt za punkt. Kolejne dwa zdobyły „Rysice”  a następnie powiększyły przewagę do 8:5. Kiedy Julia Piasecka (MVP spotkania) zablokowała Igę Kępę zrobiło się 11:7. Przy stanie 15:12 dla rywalek trener Dąbrowski poprosił o przerwę. Jego zawodniczki zagrały dobry fragment seta i doprowadziły do remisu 16:16. Kluczem do wygranej w tym secie okazała się akcja na 23:20 kiedy to Katarzyna Zaroślińska-Król nie skończyła ataku a po przeciwnej stronie uczyniła to Taylor Bannister. Opolanki co prawda walczyły zmniejszając straty do stanu 23:24 jednak zepsutą zagrywką Natalii Kecher dały wygraną rywalkom 25:23.

W partii trzeciej pojawiła się nawet chwilowa nadzieja na ogranie rywalek. Było 6:4, 7:5 i 8:6. Rzeszowianki wyszły dopiero na prowadzenie 10:9. „Wilczyce” nie odpuszczały i po zagrywce Kępy doprowadziły do remisu 12:12. Co więcej nasza przyjmująca i atakująca popisała się za chwilę skutecznym atakiem i wyprowadziła UNI na prowadzenie 13:12. Za chwilę znów prowadziły rzeszowianki, ale po ataku Hanny Hellvig znów był remis 17:17. Ostatni raz w tym meczu opolanki prowadziły 18:17 kiedy to w aut zaatakowała Oliwia Sieradzka. Rywalki zablokowały Kępę a za chwilę zaatakowała Sieradzka i zrobiło się 22:19 dla rzeszowianek, które ostatecznie wygrały tę partię 25:22 i cały mecz 3:0.

Szanse na pierwsze w tym roku kalendarzowym punkty siatkarki UNI będą miały już w sobotę 17 stycznia. Nasza drużyna zmierzy się w Nowym Dworze Mazowieckim z beniaminkiem, który do tej pory jeszcze żadnego z ligowych meczów nie wygrał.

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły