„Wilczyce z UNI – chapeau bas!

Najlepszy siatkarski spektakl roku obejrzeli w sile ponad 2,5 tysiąca, kibice w Stegu Arenie w Opolu w drugim meczu półfinałowym o Mistrzostwo Polski siatkarek pomiędzy UNI Opole a Budowlanymi Łódź. 'Wilczyce drapały” rywalki do samego końca by ostatecznie przegrać 2:3 w setach 27:25, 21:25, 23:25, 25:18 i 12:15.

Po porażce w Łodzi 0:3 zawodniczki Bartłomieja Dąbrowskiego pokazały w Opolu, że miano „czarnego konia sezonu” z całą pewnością należy właśnie im. Dramaturgii i zwrotów akcji w tym meczu było tyle. że można by nimi obdzielić dwa inne spotkania.

Początek wymarzony dla UNI prowadzenie 10:5 kiedy to atakowała Uxue Guereca a rywalki dotknęły siatki przy bloku. Za chwilę jednak niemoc opolanek. Rywalki z Łodzi wyrównały na 14:14 a co gorsza kolejne trzy akcje zakończyły punktowymi zdobyczami i wyszły na prowadzenie 17:14. Bezpieczną przewagę utrzymały do stanu 24:22 a wtedy koncert zaczęły grać opolanki. Począwszy od serwisu przez kapitalne wymiany z obronami po skuteczne ataki Katarzyny Zaroślińskiej-Król i Hanny Hellvig dały zaskakującą wygraną naszej drużynie 27:25.

W secie drugim wyrównana walka trwała do stanu 8:8. Później inicjatywę przejęły łodzianki kierowane przez Alicję Grabkę i odskoczyły na 12:8 by ostatecznie pewnie wygrać seta 25:21. Set trzeci znów rozgrzał publiczność, która żywiołowo wspierała zarówno zespół gospodyń. Podobnie czyniła to grupa kilkudziesięciu fanów z Łodzi na rzecz swojej drużyny.

Znakomicie rozpoczęła Guereca i po jej ataku było już 5:1 dla UNI. Błąd w ataku Pauliny Damaske dał opolankom prowadzenie 10:6. Przewaga jednak topniała. Doświadczone łodzianki choć przegrywały 16:18 potrafiły wyrównać na 23:23 wykorzystując błąd meksykańskiej przyjmującej UNI w ataku. Niestety kolejne dwa własne błędy naszej drużyny (Hellvig) spowodowały, że Budowlane zwyciężyły 25:23 i objęły prowadzenie w meczu 2:1.

Set czwarty to dosłownie „palce lizać” w wykonaniu naszych „Wilczyc”. Cała wataha dosłownie zdemolowała rywalki prowadząc kolejno 5:1, 11:5 i 15:9. Trener przyjezdnych Maciej Biernat dokonywał zmian, brał czas a UNI demolowało. 17:10, 20:13 i 23:14! by ostatecznie wygrać 25:18 po zagrywce w siatkę zawodniczki z Łodzi.

Set „loteria” czyli tie break zaczął się po myśli UNI. Na 3:1 swój zespół wyprowadziła Hellvig atakiem po skosie. Szwedka również skutecznie zaatakowała na 5:3. Nie speszone tym Budowlane najpierw wyrównały na 5:5 a ich rozgrywająca Grabka dała im prowadzenie 6:5. Za chwilę skuteczny blok na Zaroślińskiej-Król spowodował, że na zmianę stron łodzianki przechodziły przy prowadzeniu 8:5. Na naszą kapitan błąd zadziałał motywująco bowiem kolejne trzy punkty zdobyła właśnie pani Katarzyna i doprowadziła do remisu 10:10. Wojnę nerwów w końcówce wygrały jednak rywalki. Wyszły na prowadzenie 13:12. Za chwilę Słoweńska środkowa gości Saša Planinšec zablokowała Hellvig (14:12) a w ostatniej akcji po wybloku skuteczną kontrę przeprowadziła Maja Storck i Budowlane wygrały 15:12 i cały mecz 3:2 meldując się w finale Mistrzostw Polski. Mimo porażki to i tak największy sukces w historii klubu UNI Opole, który wciąż może zakończyć się medalem Mistrzostw Polski.

Nasz zespół UNI czeka batalia o medal brązowy z przegranym z pary Developress Rzeszów – BKS Bielsko-Biała.

 

 

Donat Przybylski

Dziennikarz z ponad 30-letnim stażem, pracował w Radiu Opole, pełnił m.in. funkcję szefa działu sportowego i redaktora naczelnego radia. W Czasie na Opole zajmuje się głównie tematami kulturalnymi, społecznymi, sportowymi i historycznymi.

Najnowsze artykuły