Stary, ale jary. Dla opolskiego festiwalu wiek to tylko liczba
Z Jarosławem Wasikiem rzecznikiem 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki, znawcą opolskich festiwali, dyrektorem Muzeum Polskiej Piosenki, artystą rozmawia Ryszard Rudnik.
– Georgios Stylianou autor festiwalowej scenografii wyjawił w trakcie budowy sceny, że będzie miała ona inny niż zazwyczaj charakter, ze względu na wielość elementów inscenizacyjnych przewidywanych przez realizatorów koncertów…
– Niewiele wiem na ten temat, bo do ostatniej chwili wygląd sceny utrzymywany jest w tajemnicy. Wiem tylko, że jest taka koncepcja, by festiwalowa orkiestra była umiejscowiona amfiteatralnie w jednym miejscu, a nie dzielona na dwie części, jak to było zazwyczaj na festiwalowej scenie. Pewnie jednak będzie grać na tzw. półpiętrze. W przypadku orkiestry zawsze organizacyjnym wyzwaniem jest zamiana zestawów perkusyjnych, co nie jest specjalnie widowiskowe, więc trudno oczekiwać, by się to działo na parterze, czyli na poziomie, na którym występują wykonawcy.
– Stylianou wyjawił też, że integralną częścią festiwalowej transmisji będzie też zaplecze, dotychczas raczej pomijane. Czyli telewizyjni widzowie będą widzieć trochę więcej niż publiczność na widowni amfiteatru.
– Muszę powiedzieć, że nie jestem jakimś wielkim fanem green roomów, bo one zazwyczaj są trochę sztuczne. W telewizjach komercyjnych w czasie wydarzeń służą głównie do lokowania produktu. No ale jeśli to zostanie dobrze zrobione, może być ciekawie. Wnętrza na zapleczu amfiteatru są wyremontowane, wstydu nie będzie. Trochę żałuję, że w takich ujęciach nigdy nie pokazują make- upu. Jest sporo świetnych archiwalnych zdjęć z tego miejsca, gdy artystki się malują, tapirują.
– Może tym razem realizatorzy zajrzą i tam.
– Chciałbym, bo w ogóle panie make-upistki z telewizji są super. Na make-upie się siedzi i się gada, więc one znają ludzi, pracowały przy wielu produkcjach, znają je od kuchni i naprawdę są zawodowe i przemiłe.
– Że też nikt jeszcze nie wpadł na to, by opowiedzieć festiwal z perspektywy make-upu.
– No tak, myśmy już opowiedzieli festiwal poprzez jego konferansjerów w filmie Tomka Knittla „Dobry wieczór Opole”, faktycznie może teraz trzeba by pokazać festiwal od strony make-upu i fryzur.
– A co będzie wyróżnikiem 63.KFPP?
– Według mnie będzie nim sobotni koncert z piosenkami Bogdana Olewicza. Może nawet bardziej niż świetnie się zapowiadający niedzielny koncert „Kiedy mnie już nie będzie…” w hołdzie Magdzie Umer i Agnieszce Osieckiej.
– Dlaczego bardziej?
– Dlatego, że piosenki Agnieszki Osieckiej w Opolu pojawiają się od wielu lat. Pierwszym takim wielkim koncertem Agnieszki Osieckiej był „Nastroje, Nas Troje” w 1977 roku, gdy wokalistów do udziału w wydarzeniu zaprosiła wielka trójka poetów piosenki: Agnieszka Osiecka, Jonasz Kofta i Wojciech Młynarski. A potem, wiadomo, w 1997 koncert „Zielono Mi”. Magda Umer zaczęła go przygotowywać z Agnieszką Osiecką, która niestety doczekała premiery.
– Ten koncert Osieckiej w niedzielę jest trochę ryzykowny, bo zawsze się go będzie z tymi dwoma legendarnymi pierwowzorami porównywać.
– Pewnie w jakimś stopniu tak. Nie ma już Magdy Umer. Ona była w nich bardzo ważną osobą, brała w obu tych koncertach udział, choć przecież Magda śpiewała nie tylko piosenki Agnieszki Osieckiej. Dlatego na pewno tej najnowszy koncert będzie inny, jestem pewien, że zadba o to reżyserka Beata Szymańska-Masny. Również przez obsadę, zostali do niego zaproszeni m. in. dawno nie widziana w Opolu Hanna Śleszyńska, będzie Zbigniew Zamachowski, Ewa Błaszczyk, Wiktor Zborowski, Maciej Zakościelny, Olga Bończyk, Adam Nowak z zespołu Raz, Dwa, Trzy, Katarzyna Żak, Maciek Musiałowski. Będzie tak bardziej aktorsko niż w poprzednich koncertach piosenek Osieckiej.
– Natomiast sobotni koncert piosenek Olewicza…
– …będzie o tyle ciekawy, że mało kto kojarzy człowieka, natomiast wszyscy kojarzą jego piosenki. Największe hity Perfectu napisał Bogdan Olewicz do spółki ze Zbigniewem Hołdysem. To autor legenda tekstów dla Perfectu, ale również przebojów Krystyny Prońko takich, jak: „Jesteś lekiem na całe zło” czy „Deszcz w Cisnej”, czy Zdzisławy Sośnickiej „Żegnaj lato na rok”. A skład koncertu będzie po prostu świetny – zaśpiewają Natalia Sikora, Maciej Balcer, Andrzej Rybiński, Golden Life, Universe, Urszula, Alicja Majewska, Krystyna Prońko. Naprawdę super skład, no i powraca do Opola jako prowadzący Marek Niedźwiecki. Będą wspólnie prowadzić ten koncert z Olą Budką.
– W czwartek 4 czerwca festiwal zaczyna się tradycyjnie od Debiutów …
– Jako członek Rady Artystycznej, która wybierała wykonawców tego koncertu jak również koncertu Premier, bardzo jestem ciekaw, jak debiutanci zabrzmią na scenie amfiteatru. Moim zdaniem w tym roku prezentują naprawdę wysoki poziom. Myśmy wybrali siódemkę, wystąpi też dwójka laureatów Szansy na Sukces i laureat eliminacji opolskich, które tak naprawdę stały się ogólnopolskimi, gdzie konkurencja jest gigantyczna. Ludzie, którym daliśmy przepustkę do Opola, mieli dobry, autorski repertuar. Zresztą debiutanci są nimi nie do końca, bowiem wielu z nich ma już estradową historię, jednak zasadą jest, że kandydaci nie mogą mieć wydanej więcej niż jednej płyty.
A gdy jury będzie obradować, swój minirecital zaprezentuje uwielbiana w Opolu Ania Wyszkoni. Pamiętam, gdy kiedyś byliśmy w festiwalowym jury, w tym gronie Jacek Cygan i Elżbieta Zapendowska, a ludzie po autografy podchodzili tylko do Ani. Ludzie po prostu bardzo ją lubią, lubią też jej piosenki. W czasie Debiutów mają być też wspominani artyści, którzy odeszli, słyszałem, że przyjadą synowie Staszka Sojki.
– Drugim czwartkowym koncertem są Superjedynki…
– A w tych Superjedynkach naprawdę super skład: Natalia Kukulska, Renata Przemyk, Dawid Kwiatkowski, Ralph Kamiński, Majka Jeżowska. Będzie też Dżem, Kombii, Afromental, kapitalny skład.
– W piątek, w drugim dniu festiwalu – Premiery.
– Wydaje mi się, że do Premier Rada Artystyczna wybrała ciekawe piosenki, wykonawców stosunkowo młodych, ale już znanych. Jest Vix.N, jest Sargis, który wygrał Debiuty pięć lat temu a teraz się zakwalifikował do konkursu dla zawodowców. Uważam, że bardzo fajną piosenkę ma Kuba Szmajkowski. Kuba też wystąpił kiedyś w Debiutach z zespołem 4Dreamers. To idealna kolejność, że byli laureaci Nagrody im. Anny Jantar później pojawiają się w koncercie Premier. Patrycja Markowska, Andrzej Krzywy i Kamil Bednarek zaprezentują wspólną piosenkę Fale. Będzie Michał Wiśniewski, który zaśpiewa wzruszającą piosenkę do swoich dzieci. Muszę powiedzieć, że jako Rada Artystyczna wybraliśmy ją prawie jednogłośnie. Michał Wiśniewski pokazał w tej piosence jakieś inne oblicze. Ciekaw jestem, jak ten utwór zabrzmi w amfiteatrze i jak zareaguje na niego publiczność. Koncert będą prowadzić Paulina Chylewska i Łukasz Nowicki.
– A po Premierach czeka nas zmianę muzycznego stylu, do amfiteatru wraca hip-hop.
– Będą super wykonawcy. Artystów hip-hopu dzielę na intelektualistów i tzw. blokersów. Intelektualistą dla mnie jest Łona, Taco Hemingway i Mata. Z tej trójki w koncercie wystąpi ten pierwszy. Będzie Molesta, O.S.T.R. z Kasią Nosowską, Vienio, wielu innych wykonawców. Koncert nawiąże do nazwy z roku ubiegłego i to będzie „Jedno podwórko 2”. Realizatorami koncertu jest sprawdzony duet: Miłosz Bidziński reżyseruje a Piotr Vienio Wieniawski jest kierownikiem artystycznym, co już gwarantuje wysoki poziom. A koncert prowadzić będzie zeszłoroczne objawienie koncertu Tomasz Kleyff CNE, czyli Człowiek Nowej Ery. Fenomenalny prowadzący.
– Powiedzmy parę słów o sobotnim Kabaretonie.
– Trochę mało o nim wiem, gospodarzem jest Neo-Nówka, która obchodzi swoje 26-lecie. Oni listę gości trzymają w tajemnicy. Ale gotów jestem się założyć, że każdy artysta, któremu zaproponowali udział raczej im nie odmówił, więc należy spodziewać się samych gwiazd polskiego kabaretu, naturalnie z premierowym programem. Choć Neo-Nówka obiecała nowe odsłony z udziałem kultowych Bogu i św. Piotra. Bilety na sobotę sprzedały się zresztą w 10 minut.
– Miasto intensywnie będzie żyło festiwalem. Tradycyjnie już swe podwoje otworzy Muzyczna Kawiarenka na Rynku prowadzona przez Jarosława Wasika i Marię Szabłowską.
– W tym roku moja trema jako prowadzącego będzie podwójna, bo Maria odsłoni swoją gwiazdę w Alei Gwiazd. To chyba pierwsza dziennikarka uhonorowana w Alei w ten sposób, ale jak najbardziej zasłużenie. Maria przyjeżdża na opolskie festiwale od lat 70-tych. Dla promocji festiwalu jej praca jest nieoceniona. Praktycznie w każdym wywiadzie z artystą zahacza o „Opole”. Jest w ogóle jego gorącą zwolenniczką, uważa, że środowisko przynajmniej raz w roku powinno się spotykać ze sobą i Opole jest ku temu najlepszą okazją. Jest Ambasadorką Stolicy Polskiej Piosenki, prowadziła jubileuszowe koncerty 50. KFPP. Gdybym miał wskazać innych dziennikarzy, którzy zasłużyli w Alei na gwiazdę, to nie wiem, może jeszcze Lucjan Kydryński byłby tak wysoko na liście jak Maria. Obok niej swoje gwiazdy w tym roku odsłonią Ewa Bem i Natalia Kukulska, częste bywalczynie festiwalu. Aż dziw, że dotąd nie doczekały się w Alei swojego upamiętnienia, zwłaszcza Pani Ewa.
Tak że zapraszamy do Kawiarenki, grać będzie jak zawsze Igor Przebindowski a śpiewać Magdalena Meg-Krzemień laureatka koncertu Debiuty sprzed trzech lat. Będzie śpiewać swoje utwory oraz piosenki polskiego big-bitu, bo będziemy w tym roku bardzo do niego nawiązywać. A dlaczego, niech to będzie naszą niespodzianką.
– Zwykle obok listy obecnych duże emocje budzi również lista nieobecnych. Szykuje się kolejny już rok Opola bez Maryli…
– Wiem, że były rozmowy z Marylą Rodowicz i nawet pojawiła się fajna idea koncertu jej ostatnich duetów nagranych z czołówką polskiej sceny muzycznej. Tylko, że Maryla nagrała te duety z samym top-em artystów: Matą, Mrozem, Natalią Szroeder. Ralphem Kamińskim, nie sposób było zgrać terminów ich występów w Opolu. No może na 65. KFPP by to się udało, z dwu-, trzyletnim wyprzedzeniem.
– Może się zdarzyć, nic nie wskazuje na to, że nie doszlusujemy z festiwalem do siedemdziesiątki.
– Myślę, że dalej.
– I tego się trzymajmy, dziękuję za rozmowę.








